Autor Wątek: Czym jeździmy na ryby?  (Przeczytany 193652 razy)

Offline carl23

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 815
  • Reputacja: 351
  • to zwykły kłamca z wielkim ego jest...
Odp: Czym jeździmy na ryby?
« Odpowiedź #735 dnia: Dzisiaj o 11:32 »
:) ja zafiksowany? Rozważam i wierz mi zrobiłem dość szeroki research i wiem z czym się je z plusami i minusami, te są jak w każdej marce, zakup czegoś od audi czy merca nie gwarantuje w dzisiejszych czasach niczego, ani spokoju, ani taniego dostępu do części, ani serwisu na odpowiednim poziomie. Poza tym, to że mocno rozważam, nie znaczy że kupię...po prostu niekoniecznie patrzę na znaczek, tylko co dany egz sobą reprezentuje.
Czekaj, a czymże różni się zakup Mifine przez Ciebie i samochodu przez Kowalskiego?Jedno cacy bo w Europie to Nytro 4 razy droższe a w Chrl Mifine? To samo tyczy się aut. Nie zakrzywiaj faktów, Baic z lpg dalej sprzedają.
Pewnych zmian nie unikniemy, marki europejskie po dekadach boomu padają ofiarą wewnętrznych przepisów. Druga strona medalu taka, że chinole mogą przez lata dopłacać byle tylko wejść w Europę, ale kombinują też robiąc fabryki na Węgrzech by  obejść cła etc. To dzieje się na naszych oczach i niespecjalnie zatrzymamy. Europa traktowała Chińczyków jako tani rynek produkcji aftermarketu, a Ci się nauczyli technologii i zrobili swoje i jak widać po słupkach dobrze im idzie.

Offline piszczu

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 298
  • Reputacja: 52
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Ulubione metody: tyczka i feeder
Odp: Czym jeździmy na ryby?
« Odpowiedź #736 dnia: Dzisiaj o 11:37 »
Pewnych zmian nie unikniemy, marki europejskie po dekadach boomu padają ofiarą wewnętrznych przepisów. Druga strona medalu taka, że chinole mogą przez lata dopłacać byle tylko wejść w Europę, ale kombinują też robiąc fabryki na Węgrzech by  obejść cła etc. To dzieje się na naszych oczach i niespecjalnie zatrzymamy. Europa traktowała Chińczyków jako tani rynek produkcji aftermarketu, a Ci się nauczyli technologii i zrobili swoje i jak widać po słupkach dobrze im idzie.

Dokładnie tak, zresztą kto teraz kupując chińczyki przejmuje się tym co będzie za 200k km? One są tak tanie, że bierzesz dla przykładu MG za 100k kończy się gwarancja i wymieniasz na nowe. Mało jest teraz osób co kupują nowe auta z myślą, że będą nimi jeździć przez kolejne 10 lat czy więcej, więc takimi bolączkami co będzie po 200k to się nie martwią zapewne Ci co kupują nowe z salonu czy tam biorą w leasing.

Ja czekam na jakiegoś VW T6 i nowsze ale z Chin i w cenach chińskich coby na rybki było czym ciorać ;D

Offline carl23

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 815
  • Reputacja: 351
  • to zwykły kłamca z wielkim ego jest...
Odp: Czym jeździmy na ryby?
« Odpowiedź #737 dnia: Dzisiaj o 11:37 »
Niezła masakra :O

Ale też trochę z tyłu głowy mam, że to prywatna, zachodnia telewizja i jest przez zachodnie marki opłacana. Nie wiadomo, ile jest w tym prawdy. Choć na 100% NA RAZIE dostęp do części może być ograniczony.
Michał, łatwo to sprawdzić, wystarczy wykonać kilka telefonów do serwisów marki która nas interesuje z zapytaniem o części. Myślę że te programy są obiektywne, dzwonili po kilku serwisach i wszędzie słyszeli tą samą śpiewkę-części wszystkich na stanie nie mają, a czas oczekiwania nieznany. Także myślę, że jak ktoś już się na takie auto zdecyduje, to powinien zacząć od obdzwonienia okolicznych serwisów z zapytaniem o dostęp części, a nie kupować auto oczami, bo te auta na prawdę atrakcyjnie wyglądają z zewnątrz i wewnątrz.

Racja :thumbup:
No nie racja ;D to podejście konsumenta do auta używanego, kupując nowe przez 3 lata to nie jest problem, tzn problem ten bierze na siebie producent. Wchodzi nowy egz popularnej marki europejskiej i wydzwon serwisy za częściami,  te problemy dotyczą każdej nowości i oczywiście warto mieć tego świadomość, lecz wpływu na to nie mamy.

Offline katystopej

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 246
  • Reputacja: 416
  • Płeć: Mężczyzna
  • Rafał
  • Lokalizacja: Mysłowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Czym jeździmy na ryby?
« Odpowiedź #738 dnia: Dzisiaj o 12:10 »
Czekaj, a czymże różni się zakup Mifine przez Ciebie i samochodu przez Kowalskiego?Jedno cacy bo w Europie to Nytro 4 razy droższe a w Chrl Mifine? To samo tyczy się aut.

Nie, to samo nie tyczy się aut. Jak kupisz chiński sprzęt z ali i będzie wadliwy to wywqlisz do kosza i tyle, będziesz  100-200zł w plecy najwyżej. Jak kupisz auto z temu i będzie miało masę wad, których serwis nie będzie potrafił usunąć albo na naprawę gwarancyjną będziesz czekał 3 miesiące bo część dopiero płynie to będziesz bez auta za które wyłożyłeś grube siano i zapewne w dalszym ciągu będziesz płacił ratę, bo aut za gotówkę nie oplaca się kupować.

Nie rozumiesz nic i nienzrozumiesz. Kupuj, twoja kasa, ja dalej będę z was miał bekę przy porannej kawie przeglądając grupy aut z temu xD
Dzierżno uzależnia

Offline pr00

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3 394
  • Reputacja: 348
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łódź
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Czym jeździmy na ryby?
« Odpowiedź #739 dnia: Dzisiaj o 12:53 »
Carl ja rozwaleniem długo co wziąć, mogłem wziąć trochę mniejsze auto klasy premium (GLB, X1, Q3), rozważałem chwilę chińczyka, w grę wchodził też jakiś Koreańczyk (X-ceed, Tucson). Za Mercem (używanym ale młodym) przemówił potencjalny spadek wartości w czasie. Ja autami jeżdżę 5-8 lat, nie chce mi się zmieniać co chwila. Tutaj to Twój wybór, jak Ci się podoba i nie masz obaw to bierz i baw się dobrze.

Trochę mnie przerażają osoby które mają jedno wyrobione zdanie na temat wszystkiego a każde odstępstwo to powód do ataku...

Offline carl23

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 815
  • Reputacja: 351
  • to zwykły kłamca z wielkim ego jest...
Odp: Czym jeździmy na ryby?
« Odpowiedź #740 dnia: Dzisiaj o 13:15 »
Czekaj, a czymże różni się zakup Mifine przez Ciebie i samochodu przez Kowalskiego?Jedno cacy bo w Europie to Nytro 4 razy droższe a w Chrl Mifine? To samo tyczy się aut.

Nie, to samo nie tyczy się aut. Jak kupisz chiński sprzęt z ali i będzie wadliwy to wywqlisz do kosza i tyle, będziesz  100-200zł w plecy najwyżej. Jak kupisz auto z temu i będzie miało masę wad, których serwis nie będzie potrafił usunąć albo na naprawę gwarancyjną będziesz czekał 3 miesiące bo część dopiero płynie to będziesz bez auta za które wyłożyłeś grube siano i zapewne w dalszym ciągu będziesz płacił ratę, bo aut za gotówkę nie oplaca się kupować.

Nie rozumiesz nic i nienzrozumiesz. Kupuj, twoja kasa, ja dalej będę z was miał bekę przy porannej kawie przeglądając grupy aut z temu xD
To jest bardzo to samo to i to jest tylko narzędziem. Wyżej poczytaj podałem przykłady europejskich premium, które kosztowały 650 tys i właściciel jeździł zastępczakiem bo auta ASO nie ogarnęło. Przy poziomie skomplikowaności obecnych aut awarii nie unikniesz, badziewia również. Pooglądaj sobie filmy chociażby porównawcze gdzie zestawia się europejczyka za 6 stów z chinolem za 2, ile niedoróbek i tandety jest w tym za 6. Niestety obecny rynek wygląda tak, że ogniwo końcowe co byś nie kupił jest ładowane w butlę, jakość poszła na psy, dlatego nikt o zdrowych zmysłach nie kupuje auta na 15 czy 20 lat jak było niegdyś, gdy za ceną stała jakość. Ty sobie bekę możesz mieć, nikt Ci nie zabroni, ale proszę nie zachowuj się jak typowy hejter lub wyznawca 4 kółek czy fałweja, że to jedynie słuszna droga...może się psuć za krocie, być ulepione z 4szt, ale dalej to jedynie słuszna maszyna (a mam takich kolegów nawet). Myślę, że coś mogę mieć do powiedzenia  w temacie, a również mieć własne zdanie, jako były właściciel coś lekko ponad 200 szt aut różnych marek w różnym wieku :) niektóre użytkowałem krótko, lub bardzo krótko, niektórymi udało się 50 czy 100 tys zrobić, więc jakaś tam wyobraźnia i   świadomość motoryzacyjna u mnie jest, dlatego nie zamykam się na produkt, ze względu na jego rynek pochodzenia. Matmy nie oszukasz i słupków, a zdecydowanie bardziej frustrujące jest kupić auto za 650 tys, po 3 latach sprzedać za 300-350, nie uchraniając się od wpadek i bycia częstym gościem w serwisach, aniżeli takiego za 200 z dobra opinią, utratą procentową podobną, choć w portfelu znacznie odbiegającą. Póki co znamy technologię, znamy wykonanie, testy zderzeniowe, spalanie i osiągi, na testy długodystansowe jest za wcześnie, więc interesując się czymś trzeba skupić się na faktach, a nie na manipulacjach, czy komentarzach ludzi z sieci, którzy nigdy nawet nie widzieli jakiegoś egzemplarza. Ja już przywykłem do znawców zza monitora, nawet z podwórka wędkarskiego, którzy nie mieli jakiegoś kija czy kręcioła, a elaboraty piszą jaka to lipa-dla mnie takie opinie są warte NIC.

Offline katystopej

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 246
  • Reputacja: 416
  • Płeć: Mężczyzna
  • Rafał
  • Lokalizacja: Mysłowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Czym jeździmy na ryby?
« Odpowiedź #741 dnia: Dzisiaj o 15:31 »
Carl, Ty jesteś ignorantem czy tylko go udajesz? Pisałem Ci, przejrzyj grupy danych marek. Ludzie, którzy z imienia i nazwiska piszą posty o problemach ze swoimi samochodami to też znawcy zza monitora którzy się nie znają? Czy nowy temat na grupie Cherry Tiggo o nieodświeżaniu stanu naładowania baterii a co za tym idzie brak aktualnego zasięgu to też posty napisane przez takich samych znawców?

Ci ludzie kupili te wynalazki, bo im inni makaron na uszy nawinęli, że lepsze od mercedesów, jak zaczęły kwiatki wyłazić, zaczęli pisać o problemach, o braku reakcji serwisu poparte nawet oficjalnymi pismami z ASO to Ci sami co ich na to nakręcili zaczęli ich wyzywać od niemieckich agentów.

Masz tu co nie co, winne mrozy, tak ma być, jest sprawne xD




Dzierżno uzależnia

Offline carl23

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 815
  • Reputacja: 351
  • to zwykły kłamca z wielkim ego jest...
Odp: Czym jeździmy na ryby?
« Odpowiedź #742 dnia: Dzisiaj o 15:55 »
Carl, Ty jesteś ignorantem czy tylko go udajesz? Pisałem Ci, przejrzyj grupy danych marek. Ludzie, którzy z imienia i nazwiska piszą posty o problemach ze swoimi samochodami to też znawcy zza monitora którzy się nie znają? Czy nowy temat na grupie Cherry Tiggo o nieodświeżaniu stanu naładowania baterii a co za tym idzie brak aktualnego zasięgu to też posty napisane przez takich samych znawców?

Ci ludzie kupili te wynalazki, bo im inni makaron na uszy nawinęli, że lepsze od mercedesów, jak zaczęły kwiatki wyłazić, zaczęli pisać o problemach, o braku reakcji serwisu poparte nawet oficjalnymi pismami z ASO to Ci sami co ich na to nakręcili zaczęli ich wyzywać od niemieckich agentów.

Masz tu co nie co, winne mrozy, tak ma być, jest sprawne xD

Helloł...ale o czym my tu rozmawiamy? Co chcesz udowodnić i dlaczego mnie nazywasz ignorantem? Chcesz udowodnić, że auta się psują? Tak zgadzam się z Tobą. Czy wpisy na FB tych ludzi świadczą źle o danym modelu? A to już zależy ile tego % jest. Wiesz, wieszanie psów na danej marce bo kilku osobom coś sie zepsuło, to naprawdę ślepy zaułek i to jest dopiero ignoranctwo. I żeby nie było, że bronię jakiejś marki, absolutnie, dla mnie auto to jak młotek, narzędzie, co ma na masce mnie nie interesuje, ludzie na net trafiają gdy mają problem, stąd te grupy tak wyglądają, wejdź na grupę audi SQ7 zobaczysz z czym się zderzysz-witamy w bajce tabletów, cienkich kabelków, sterowania centralnego, silnika spalinowego i kilku elektrycznych, automatycznej skrzyni, kompa spinającego to wszystko-to samo w sobie jest przepisem na problemy, znaczek nie ma tu znaczenia. Chyba, że uważasz, że w VW, czy audi czy mercedesie takie problemy nie istnieją? Wtedy zdejmij okulary, wytrzyj i spróbuj jeszcze raz. Gość wyjeżdża z salonu betą za 450 tys, po 200km pada mu skrzynia, czeka 3 mce na naprawę auta, wartość naprawy 130 tys-BMW złe?


@Mosteque wydziel wątek, bo naspamowaliśmy :)

Offline katystopej

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 246
  • Reputacja: 416
  • Płeć: Mężczyzna
  • Rafał
  • Lokalizacja: Mysłowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Czym jeździmy na ryby?
« Odpowiedź #743 dnia: Dzisiaj o 16:00 »
Czy wpisy na FB tych ludzi świadczą źle o danym modelu? A to już zależy ile tego % jest.

Tak, jesteś turbo ignorantem. Masz na pierwszym screenie, że producent wie o problemie, jest bardzo szeroki zarówno w Cherry jak i Omodzie, ale Ty dalej swoje.

EOT z mojej strony xD
 :facepalm: :facepalm: :facepalm:
Dzierżno uzależnia

Offline carl23

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 815
  • Reputacja: 351
  • to zwykły kłamca z wielkim ego jest...
Odp: Czym jeździmy na ryby?
« Odpowiedź #744 dnia: Dzisiaj o 16:07 »
Czy wpisy na FB tych ludzi świadczą źle o danym modelu? A to już zależy ile tego % jest.

Tak, jesteś turbo ignorantem. Masz na pierwszym screenie, że producent wie o problemie, jest bardzo szeroki zarówno w Cherry jak i Omodzie, ale Ty dalej swoje.

EOT z mojej strony xD
 :facepalm: :facepalm: :facepalm:
Za mocno się odpalasz i to w każdym temacie. Wiesz ile producenci mają za uszami? VW latami ludzi robił w jajo, pamiętasz o aferze "diesel gate"? Ostatnio toyka z lexusem wyłączyła wszystkim zdalnie dogrzewanie na postoju, bo przepisy zabraniają, ciul że ktoś kupił może dla tej funkcji to auto-robią pstryk i masz albo nie masz. Czasy mozno się zmieniły, era W124 2.0 diesel co przy 1mln km wrzucało się drugie pierścienie i dalej latał, czy 90KM TDI na pompie, co na oleju słonecznikowym z biedronki robiły 500 tys bezpowrotnie minęły, mamy erę aut abonamentowych, skonfigurowanych i wyliczonych tak, by przetrwały gwarancję, potem mają się psuć, ma je się trudno naprawiać, mają zarabiać serwisy, a Kowalski który będzie miał dość ma pójść po nową skorupę-tak wyglądają czasy nowożytnej motoryzacji, możemy popisać, potęsknić-"se ne vrati".