Autor Wątek: Jak wygląda wędkarstwo w normalnym kraju, na przykładzie Agencji Środowiska w UK  (Przeczytany 7843 razy)

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 18 558
  • Reputacja: 1609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Chciałbym, abyście przyjrzeli się, jak wygląda wędkarstwo i rzeczy z nim pokrewne w UK. Poniżej jest link do raportu Agencji Środowiska, która opiekuje się wodami w UK (i innymi rzeczami również). Dotyczy on roku 2016-2017, i jest w nim dokładnie pokazane ile wpłynęło pieniędzy, jak je wykorzystano. Są podane wszelkie inicjatywy jakie podjęto, problemy, plany.  https://www.gov.uk/government/uploads/system/uploads/attachment_data/file/674956/Annual_fisheries_report_2016_to_2017.pdf

Tak jest to robione w kraju normalnym. Agencja Środowiska to odpowiednik Min.Ochrony Środowiska połączonego z Min.Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Każdy wędkarz opłaca licencję roczną, tygodniową lub dzienną, i te pieniądze są kierowane na wędkarskie cele, z czego duża część na Angling Trust - odpowiednik PZW. NIe ma tam działaczy, ludzie zaś zatrudnieni mają plany do wyrobienia, i w dużej części zależni są od ilości składek. Wszyscy więc zajmują się wędkarstwem i zagadnieniami z nim związanymi.

To jest wg mnie kierunek, w którym musimy zmierzać. Obecny system w Polsce to po prostu kpina. Nieskuteczne prawo, złe założenia, odpowiedzialność rozłożona na różne ministerstwa i organizacje, do tego syf w samym PZW, masa działaczy i słabe wody wszędzie. Wyobrażacie sobie taki raport roczny zrobiony przez ZG PZW? Śmiech na sali... W UK nie ma sztandarów, setek prezesów i ich zastępców, sportu i całej tej otoczki, ośrodków zarybieniowych. Tutaj działają kluby, które same się finansują. A sam Angling Trust to mały organizm, walczący o interesy wędkarzy. U nas wszystko jest na odwrót... Na dodatek jesteśmy 'dymani', brutalnie mówiąc, przez działaczy siedzących na dobrze płatnych stołkach, robiący rybacki biznes kosztem nas, wędkarzy. Rolują nas też pseudo naukowcy, zwłaszcza z IRŚ i URM, czyli z 'Olsztyna', uparcie obstając przy rybackim modelu gospodarki zrównoważonej, dzięki któremu golą nas z kasy.

Oczywiście, w UK też są problemy. Ale z każdym z nich się walczy, próbuje się jakoś przeciwdziałać. U nas? Z roku na rok jest coraz gorzej. Kilka jaskółek w postaci kilku wód no kill wiosny nie czyni. Dlatego pomyślcie o tym, dlaczego oni mają a my nie. Zobaczcie jak tam uświadamia się wędkarzy, którzy tez sa często oporni. Jednak się działa, cały czas. Praktycznie każdy problem jest rozważany, każdy ma prawo wziąć udział w spotkaniach AT z wędkarzami i wyrazić swoje zdanie. U nas mamy bierne prawa wyborcze, całe szczęście, że przywrócone. To jest normalność!
Lucjan

Offline Mad Dog

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 73
  • Reputacja: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: feeder
Luk zgadzam się z Tobą w 101 % . U nas przepisy są jeszcze z czasów komuny i PRL a mamy 2018 rok, więc o czym my gadamy. Dopóki nie zmienimy przepisów i całego systemu nie ma co liczyć na zmianę mentalności polskiego wedkarza.  Młody Polski wędkarz wstępując do PZW z góry jest skazany na łowienie płotek, krąpi. Mi to już ogólnie łapy opadają ile można o tym pisać. Tu już chyba nie da się nic z tym zrobić. Ja bardzo ale to bardzo chciałbym wręcz o tym marzę żeby w Polsce był taki system jak w UK lub Francji.

Offline selektor

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 823
  • Reputacja: 1222
  • Lokalizacja: Catch & w Łeb & Realese on Patelnia
  • Ulubione metody: waggler method
Lubię w wolnych chwilach czytać anglingtimes. I jak czytam ichniejsze newsy to trudno się dziwić, że w UK mają takie wody, a nie inne. Nie ma tam tego naszego popi.....ego tworu, czyli systemu racjonalnej gospodarki rybackiej.   

1) https://www.anglingtimes.co.uk/news-2017/roach-project-goes-national
http://www.avonroachproject.co.uk/
https://www.thetimes.co.uk/article/welcome-relief-for-roach-thanks-to-trevor-harrop-and-adam-price-tvc3cnjxgvt

Avon Roach Project projekt miał na celu odtworzenie populacji płoci w rzece Avon w Hampshire, tak by miała on możliwość odbycia naturalnego tarła i aby nie trzeba było zarybiać płocią tej rzeki. Jak to przeprowadzano o tym jest mowa m.in. w linkach.

 
„Odtworzono” dziesiątki tysięcy płoci w tej rzeczce. Widać ich potężne ławice. Pojawiły się kilogramowe okazy płoci. Po 10 latach ciężkiej pracy…LOKALNYCH WĘDKARZY ten lokalny program odtworzenia stad płoci jest realizowany na innych rzekach


Teraz również stał on się programem ogólnokrajowym. Wszyscy są zadowoleni.

2) https://www.anglingtimes.co.uk/news-2017/massive-boost-for-uk-barbel

300 tysięcy brzan zostało wpuszczonych w ramach kampanii zarybieniowej organizowanej m.in. przez Agencję Środowiska w latach 2016/2017, co skutkowało potężnym wzrostem jej ilości w brytyjskich rzekach. Celem kampanii było wpuszczenie 3 milionów ryb do brytyjskich wód. Tylko w jednym klubie wędkarskim za to, że od wielu lat sprawdzają i monitorują stan brzan na swoim terenie dostali od AŚ 250 brzan. Wędkarze współpracują z Agencją przesyłając jej informację o rybach. Wędkarze na wodach UK biją rekordy połowów, wszyscy są zadowoleni.



3) Czy takie akcje byłyby możliwe w Polsce? ;D ;D ;D ;D ;D No pewnie, że nie. A jak jest u nas dzięki naszym naukowcom z Instytutu Rybactwa Śródlądowego i władzom PZW oraz ichniejszej wizji racjonalnej gospodarki zasobami polskich wód

https://ompzw.pl/news/informacja-dotyczaca-gospodarki-rybackiej-oraz-udzialu-okregu-mazowieckiego-w-lgd-zalew-zegrzynski

„Gatunki karpiowate, których populacje mają tendencje do nadmiernego wzrostu - takie jak  krąp, płoć czy  leszcz są poławiane w niewystarczającej ilości. Wynikiem  tego są  zachwiania w strukturze gatunkowej ichtiofauny w użytkowanych wodach. Zaburzenia w strukturze gatunkowej ichtiofauny w połączeniu ze zjawiskiem eutrofizacji wód  (potocznie przeżyźnienie wynikające z nadmiaru biogenów występujących w zbiornikach w wyniku zanieczyszczenia wód), powoduje jeszcze większą degradację ekosystemów wodnych. Stąd niezbędne są interwencyjne odłowy rybackie, które są nakierowane na zmniejszenie biomasy „białorybu” odpowiadającego między innymi  za ten przykry stan. Odłowy ryb karpiowatych narzędziami rybackimi są jedną ze skuteczniejszych  metod  walki z postępującą eutrofizacją (ryby karpiowate stanowią ok 95 % biomasy  połowów rybackich prowadzonych w obwodach rybackich użytkowanych przez Okręg)”


Co z tego, że np. taka Holandia jakoś sobie poradziła ze zjawiskiem eutrofizacji, inne kraje Europy Zachodniej również to jakoś ogarniają. Nawet w Polsce sobie radzono na mniejszych jeziorach z tym problemem, ale badania wówczas nie były robione przez IRŚ. U nas rozwiązaniem na wszelkie problemy są odłowy rybackie.

Po co to wszystko ? Odpowiedź jest prosta. Unijna kasa m.in. z programu operacyjnego Rybactwo i Morze. Lokalne Grupy Działania (Rybackie) dają możliwość dobrania się do potężnej gotówki, przy minimalnej kontroli. Dlatego Prezes PZW tak ochoczo mówi o LGDach, bo sam na swoim terenie w Słupsku ma taką.

LGD daje zarobić wszystkim znajomym – wystarczy mieć kolegów we władzach i do tego współpracować z lokalnymi działaczami samorządowymi, którzy legitymizują działania takich grup, mając udział w swoim kawałku tortu. Uważam, że funkcjonowanie LGD w Polsce jest jedną z największych patologii w wykorzystywaniu europejskich funduszy. K…a jak można było pod Łodzią na kilku stawach zrobić Lokalną Grupę Rybacką, to mój mózg tego nie ogarnia. Do tego przesieciować większą wodę wchodzącą w skład tej grupy, po czym podjąć przez ZO PZW decyzję o zaprzestaniu sieciowania. Chyba nie o to chodziło Komisji Europejskiej, gdy tworzyła swoje rybackie programy :facepalm: 

Arek

Offline mirek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 062
  • Reputacja: 61
Czy możemy żądać od ZG sprawozdania:
Jakie są roczne wpływy ze składek
Ilu jest "działaczy" na garnuszku PZW
Ile kosztują dzierżawy
Zarybienia ile i koszt
Chciałbym wiedzieć na co idą moje pieniądze.

Offline selektor

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 823
  • Reputacja: 1222
  • Lokalizacja: Catch & w Łeb & Realese on Patelnia
  • Ulubione metody: waggler method
Takie pytania są zbyt ogólne ;) Do zbadania dokumentów o których mówisz np. faktur, protokołów, sprawozdań finansowych to potrzeba sztabu osób, bo jednej osobie to i roku nie starczy.
Jako członek stowarzyszenia do większości dokumentów masz dostęp...do większości. Dlatego należy pytać o konkretne rzeczy, a jak się uzyskuje pokrętną odpowiedź albo jej brak, to wtedy na drodze postępowania sądowego zmusić do uzyskania prawidłowej. I tu znów pojawia się kwestia chęci, środków i czasu "na walkę z systemem".
Sądzę, że jakbyś samemu chciał doprowadzić do zmian, to musiałbyś przejść na emeryturę, poświęcić kilka lat na badanie dokumentów i mieć potężny comiesięczny wpływ gotówki ;)
Dlatego tak istotne jest kto zasiada w zarządach, bo oni mają dużo łatwiejszą drogę aniżeli szeregowy członek. Co jednak zrobić jak cały zarząd to nie ci od nas, tylko ci od tamtych ? Pośpiech jest złym doradcą. Poza tym nie daje on szans, aby ktoś inny popełnił błąd, a ludzie - którzy wiedzą o swoich niecnych działaniach - bardzo często popełniają błędy, najczęściej starając się je tuszować. Trzeba metodycznie powolutku dać szansę wykazać się innym, wytykając im błędy ;)  Dlatego trzeba stopniowo sprawdzać, tak jak jest o tym mowa w temacie dotyczącym wyroku NSA, aby poruszyć którąś z kostek domina. Prędzej czy później którąś się ruszy.
Mnie to smuci, że panowie z IRŚ np. Rybal przestali się ostatnio udzielać na forum, bo na kilka ciekawych pytań mogliby nam udzielić odpowiedzi. Szkoda. 
Arek

Offline mirek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 062
  • Reputacja: 61
Myślę że zobaczyli ze na forum jest Selektor któremu  ciemnotę trudno wcisnąć. :D

Offline pawel899

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 415
  • Reputacja: 31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: feeder
U nas do normalności daleko. Niestety zamiast brać przykład z najlepszych brniemy w przepaść.

Offline Jurek z Warszawy

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3 438
  • Reputacja: 125
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tylko wody PZW- no kill
  • Lokalizacja: Warszawa-Żoliborz
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Od dłuższego czasu czytam powiązane  tematy na naszym forum i dochodzę do wniosku że jest to takie trochę  sztuczne bicie piany- w tych tematach.
Koledzy proszę uwierzcie w to że dopóki się przepisy nie zmienią nic w tym i podobnych tematach nic nie zrobimy. W mojej ocenie podejmowanie tematów zbliżonych do tego nie ma sensu. Tutaj jest potrzeba jakiegoś ruszenia "ludu wędkarskiego" by coś zmienić. To jest zakorzeniony głęboko beton.
W końcówce swojej wypowiedzi mogę tylko posiłkować się przykładem z lat 40,50 a może jeszcze wcześniejszych z mojej dawnej pracy. Zakończoną dokumentację która miała być złożona do archiwum trzeba było ułożyć w/g kolejności dat. I tak było jednak by cała dokumentacja była ułożona trzeba ja było pozszywać i tutaj nie używano zszywek czy tez spinaczy ale zwykłej grubej igły i trochę grubszej nici.Tak jest od lat 40-ych ubiegłego wieku gdzie nie było spinaczy i to trwa do dnia dzisiejszego. Nikt sie nie odważył by to zmienić bo sie boi narazić i tak jest u nas w naszym PZW więc w mojej ocenie uważam podejmowanie takich i podobnych tematów za niepotrzebne
 

Offline robson

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 597
  • Reputacja: 157
  • Płeć: Mężczyzna
  • przystawka, bolonka, trotting
  • Lokalizacja: Warszawa
Spodziewam się jednak, że pomysły zamknięcia rzek na kilka miesięcy i zmniejszenia limitów połowowych spotkałyby się z dzikim wrzaskiem 90% polskich wędkarzy. To też jest problem - nie tylko rybacy, kormorany i wielce wątpliwa polityka zarybieniowa PZW. Możemy sobie modelować idealny PZW, ale w krajach na wschód od Odry większość pięknych założeń rozbija się o mentalność ludzi. Jak ją zmienić?
Kupił mapę ogromną, a na mapie widniało tylko morze bez wysp, lądu takoż.
Każdy twierdził z rozkoszą, że rozumie ją całą, choć nie znawca jest ani smakosz.

Offline selektor

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 823
  • Reputacja: 1222
  • Lokalizacja: Catch & w Łeb & Realese on Patelnia
  • Ulubione metody: waggler method
Jurku masz oczywiście rację z tą zmianą, ale ja te wszystkie swoje wypociny widzę przez taki o to pryzmat. Po pierwsze jest to kwestia uświadamiania odnośnie swoich praw.  Na to forum trafiłem, bo szukałem informacji na temat method feeder, jak i rad dotyczących łowienia na polskich wodach - od mądrzejszych ode mnie. Nie było moim celem wszczynanie jakiś krucjat, dyskusji o zmianach w PZW, ja po prostu chciałem się dokształcić w swoim hobby. Jednak nie można stać z boku gdy ktoś ci mówi, że coś jest białe a w rzeczywistości jest czarne. I to w taki chamski sposób. Przyznam się, że nie spotkałem się w moim życiu z czymś takim...z taką wręcz bezczelnością w kłamstwie. 

I tak uważam, że nasi rodacy posiadają za małą wiedzę o swoich prawach i zbyt często posługują się ogólnikami w stylu kradną, nie zarybiają, tamci to złodzieje. Uważam, że cały czas należy pokazywać, że coś złego się dzieje, być jak Wiadomości TVP...lub Fakty TVN ( w zależności od preferowanej opcji politycznej ;) ), bo ludzie nie widzą pewnych mechanizmów, które są powodem albo skutkiem tego, że "kradną i nie zarybiają" To, że nie masz brań będąc na rybach może mieć wiele przyczyn. To, że źle się dzieje w PZW również. I nie zawsze można mówić, że jest to wina tego, że kradną i nie zarybiają ;)
 
Po drugie uważam, że Internet to potężna tuba dotarcia do rzeszy osób i ukazania im innej wizji świata (przekonali się o tym chociażby Amerykanie dzięki Rosjanom przed wyborami prezydenckimi w Stanach ;)) Uważam, że jest wiele do zrobienia w świadomości wędkujących, o czym świadczy chociażby dzisiejszy przykład z tymi okonkami. Nie wierzę w zmianę mentalności wędkarzy beretujących wszystko albo rybaków sieciujących wszystko co się rusza, ale wierzę, że dzięki forum będzie coraz więcej tych wkurzonych na takie zachowanie, bo naprawdę dzięki akcjom w stylu bierzemy wszystko co leci, już niedługo nie będzie nic w naszych wodach, nawet dla tych co jeszcze coś łowią szczególnie na rzekach. Tym bardziej gdy lada dzień wejdą w życie pomysły rządu odnośnie dalszej egzystencji tychże rzek. PZW o tym nie mówi. Siedzi cicho. A to jest dopiero coś co świadczy o tym jak dba się o interesy wędkarzy. Dlatego uważam, że należy "trąbić" o wszystkim co jest złe, jednocześnie doceniać to co jest dobre. Sam zauważyłem, że wielu młodych tu pisze właśnie z tego powodu, że coś ich wkurza w działaniu związku.

Nie pamiętam czy kiedykolwiek widziałem, aby Prezes PZW wprost odnosił się do jakiś wpisów na internetowym forum. Czy też żeby ZO PZW publikowało artykuł deprecjonujący internetowe wpisy. Lokalne Grupy Rybackie istnieją bodajże od 2009 r. Czy w przeciągu 9 ostatnich lat było przy nich tyle zamieszania, że aż sam Prezes PZW musiał się z nich tłumaczyć ? Ja to widzę jako olbrzymi sukces. I nawet jak nam się nie udaje na chwilę obecną zmienić tego, że "nie zarybiają" to czuję wewnętrzną satysfakcję z tego, że w ogóle komuś się chce przed anonimami tłumaczyć z określonych działań.     
Arek

Offline MCSzczupak

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 26
  • Reputacja: 1
Uważasz ,że nasz Kraj jest nienormalny bo "W anglii jest lepiej"?;-)
Oj Panie Prezes strzelasz Pan sobie w kolano.

Ad:"Tak jest to robione w kraju normalnym. Agencja Środowiska to odpowiednik Min.Ochrony Środowiska połączonego z Min.Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Każdy wędkarz opłaca licencję roczną, tygodniową lub dzienną, i te pieniądze są kierowane na wędkarskie cele, z czego duża część na Angling Trust - odpowiednik PZW."

A w Polsce niby jak się dokonuje opłat?
Możesz opłacić na dzień,tydzień,rok.
I pieniądze są kierowane na wędkarskie cele.
Wie o tym każdy wędkarz.

Ad."Wszyscy więc zajmują się wędkarstwem i zagadnieniami z nim związanymi."

A Polski Związek Wędkarski czym się niby zajmuje? Kanarkami?
W wolnym czasie zajrzyj na stronę P.Z.W. a potem na strony poszczególnych okręgów.
Przygotuj sobie kilka dni wolnych bo tyle Ci zejdzie , by poczytać o tym co robią okręgi P.Z.W. z wędkarzami i dla wędkarzy.
Szkółki ,zawody ,konkursy i wiele wiele innych.



Ad." do tego syf w samym PZW, masa działaczy i słabe wody wszędzie."

Ty chyba Polski nienawidzisz bo wypisujesz takie bzdury.
Kupuje co miesiąc Wiadomości Wędkarskie i oglądam w nich setki rekordowych ryb złowionych przez
polskich wędkarzy w Polsce.
Mój szwagier już wiele rekordowych ryb złowił.

ad." W UK nie ma sztandarów, setek prezesów i ich zastępców, sportu i całej tej otoczki, ośrodków zarybieniowych. Tutaj działają kluby, które same się finansują."

Same finansują? Nie ma składek i t.p.? ;-))))

Podsumowując wszystkie Twoje argumenty można od razu obalić.

Jeśli twierdzisz ,że w Polsce jest tak ,źle to napisz co zrobiłeś (jak tu mieszkałeś ) , by było w niej lepiej?

Narzekać to każdy potrafi a działać to już nie...





Offline MCSzczupak

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 26
  • Reputacja: 1
Spodziewam się jednak, że pomysły zamknięcia rzek na kilka miesięcy i zmniejszenia limitów połowowych spotkałyby się z dzikim wrzaskiem 90% polskich wędkarzy. To też jest problem - nie tylko rybacy, kormorany i wielce wątpliwa polityka zarybieniowa PZW. Możemy sobie modelować idealny PZW, ale w krajach na wschód od Odry większość pięknych założeń rozbija się o mentalność ludzi. Jak ją zmienić?

Jurek Kolego od stu lat w Polsce ludzie tylko narzekają a gdyby nie to P.Z.W. to dalej ileś ludzi by szaarpakowało czy inaczej kłusowało.
Na szczęście wbrew narzekaniom i forumowym przekłamaniom są organizowane  w każdym kole zawody.
W większości kół wędkarskich są super ekipy ,które razem wyjeżdżają daleko i blisko na ryby.
A kasa jaką się płaci za łowienie ryb w P.Z.W. jest komiczna w porównaniu do opłat na komercjach.

Offline Wonski81

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 519
  • Reputacja: 829
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Tarnowskie Góry
  • Ulubione metody: method feeder
MCSzczupak....
Człowieku, co Ty piszesz? ??? :facepalm:

Czesiek

Offline Syborg

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 9 770
  • Reputacja: 926
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: spinning
Już niczego nie napisze. Wystarczy tego trollowania.
Jacek

Offline Alek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 586
  • Reputacja: 193
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Białystok
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Już niczego nie napisze. Wystarczy tego trollowania.
Dziękuję.
Adam