nie da się wyważyć spławika o podanej wyporności, który ma antenę z metalu - by ustawiał się sam na 2 mm

bo można go ustawić zarówno na całą antenę jak i na styk z powierzchnią wody więc skoro pytanie jest źle postawione - to jaka może być odpowiedź ?

pałałem kiedyś milością wielką do ultra czułych, smuklych spławików z metalową antena (polecam mular viki) to chwilkę przynudzę

- antenka metalowa nie dość, że nie posiada wyporności to jeszcze jej masa dociąża korpus (pchając - w odróżnieniu od kila który ciągnie) -fizyka
- antenka metalowa może unosić się na powierzchni mimo braku wyporności - tak samo jak igła - napięcie powierzchniowe - fizyka
- spławik to całość więc jego wyporność należy traktować bez wyodrębniania jego części a jedynie jako całkowity obiekt (a nie wyporność poszczególnych jego elementów) - fizyka
-z uwagi na zbyt małą skalę (to nie łódź podwodna) tak mały obiekt - sam z siebie nie przełamie wystarczająco napięcia powierzchniowego; więc spławika z metalową (a także neutralną) antenką nie da się wywarzyć tak , by sam bez ingerencji ustawiał się na połowę antenki (można wywarzyć neutralnie - i go ustawić, tak żeby stał na połowie anteny albo natłuścić antenkę - ale wtedy zmienimy jego wyporność) tak samo jak nie da się wyważyć tak by sam się ustawiał 5 cm pod powierzchnią
innymi słowy - spławik to całość i oddziałują na niego siły wyporu (góra) i ciążenia (dół) nie ma znaczenia gdzie te siły przykładamy (u dółu czy góry obiektu) zawsze będą one działać w konkretną ustaloną stronę , spławik będzie wystawał ponad wode tak długo jak siła wyporu > ciężkości - to fakty oczywiste
czyli - w praktyce: spławik z anteną metalową - póki nie przełamiemy wszystkimi niewypornymi elementami+ ołowiem na żyłce wyporności - póty będzie widać coś nad powierzchnią (czyli fragment korpusu) antena metalowa jest elementem dociążającym - jedynie napięcie powierzchniowe - może umożliwiać ustawienie układu - na wystawalność częściową anteny - powtarzam to nie ta skala - by móc dociążać układ na utrzymywanie się np 3 cm pod powierzchnią wody
odnosząc się do przykładu i jeśli wyważymy spławik (metal) na zero i ustawimy go na 2mm antenki , to po zdjęciu 0.2g z zyłki i ponownym ustawieniu układu (z reki) osiągniemy stabilną widzialność
całej anteny i kawałka korpusu (dokladnie tyle korpusu , ile by wystawało gdyby tą antenę zdjąć i założyć na żyłkę) .
proponuję bardzo prosty eksperyment - użycie spławika z metalowym kilem i rurkową anteną (najlepeiej rzeczny z 5g by nie musieć ustawiać z ręki) - i wyważenie go na połowę anteny , następnie umieszczenie go na żyłce odwrotnie ;]
ps - sam w sobie spławik z metal-anteną nie jest bardziej czuły niż inny - ale jako jedyny pozwala tak się wyważyć by można go było ustawić na konkretną długość widzialną anteny (może nie jako jedyny - bo z antena o neutralnej lub ultra cienkiej antenie też można) dzieki wyważaniu na zero czyli całkowitej równowagi , wtedy zanurzenie powoduje przyłożenie już najmniejszej siły ( ryba wyczuwa jedynie opory układu w wodzie - nie musi przełamywać pływalności spławika)
a tak w praktyce - tak na prawdę to cienkość anteny "bardziej robi" na niemrawe brania niż jej budulec i nie oszukujmy się tylko przy tyczce można tak wyważony spławik właściwie wygruntować i przy każdym braniu/ocierce/przytopieniu przez prądy - ponownie ustawić
pozornie niewłaściwe wyważenie - czyli na skraj korpusu (utrzymywane samodzielnie przez spławik) też jest przydatne- na dłubanie w gorszych warunkach pogodowych/utrudnionej widzialności - bo do przełamania jest tylko ta minimalna, widzialna część korpusu więc nadal będzie czulszy niż plastik wyważony na skraj korpusu a widzialny bardziej
oczywiście rzadko potrzebna aż takiej czułości i częściej ona przeszkadza niż pomaga - ale na bezrybie i dłubanie jest niezastapiona
jako ciekawostkę przypomnę też, że gęstość wody jest zależna od temperatury i co przy tego typu spławikach powoduje ogromne konsekwencje

osz...to się rozpisałem