Autor Wątek: Koła PZW, działające skutecznie lub do których warto się przenieść  (Przeczytany 1745 razy)

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 17 275
  • Reputacja: 1482
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Drodzy Państwo, chciałbym abyśmy tutaj pisali o kołach, które nie wpisują się w typowy tumiwisizm i nie są opanowane przez wąsatych dziadów, ale które działają i chcą zmian na lepsze. Koła, które potrzebują wsparcia i świeżej krwi.

Wielu wędkarzy nie rozumie, że przebywanie w złym kole to dawanie mandatu ludziom szkodzących polskiemu wędkarstwu. Obecnie w okręgach rozlicza się koła i przygląda ich działalności. Jeżeli przeniesiemy się więc tam, gdzie mają miejsce rzeczy pozytywne, to wzmacniamy tych co robią rzeczy dobre, osłabiając zaś sitwę. Dobre koło może postarać się o mądre wnioski kierowane do okręgu, im więcej też wędkarzy w takim kole, tym więcej można mieć swoich, dobrych delegatów. Tym samym mniej delegatów będą miały koła kiepskie lub słabe. Dlatego wzmocnienie tych działających pozytywnie ma tak wielki sens.

Dodatkowo biorąc udział w zebraniach zbiorczych możemy mieć pewność, że nie jesteśmy osamotnieni, ale jesteśmy w kręgu ludzi myślących podobnie. Zamiast się użerać samotnie, możemy stawać się coraz mocniejsi i wygrywać. W przypadku odejścia, warto również powiedzieć dosadnie w swoim dotychczasowym kole, co o nich myślimy. Brak krytyki bowiem oznacza zgodę. Jak jeden dziad z drugim usłyszą pewne rzeczy, to wtedy będa mieli mocny feedback, który działać powinien jak strzał z liścia, uprzytomni im, że wcale nie wiedzą woszystkiego i nie reprezentują interesu wszystkich.

Również mam nadzieję, że dzięki Waszym wpisom, będzie można stworzyć mapę dobrych i złych kół PZW w Polsce, która posłuży wielu wędkarzom jako swojego rodzaju drogowskaz.


Zacznę od swojego koła.

Okręg katowicki, koło nr 29 Dzierżno Duże. Jest to koło opiekujące się największym zbiornikiem no kill w Polsce. Jest to woda w której pływają rekordy Polski, kilka pochodzi stąd. Atmosfera jest bardzo pozytywna, oczywiście są jakieś spięcia, ale ogólnie jest dużo pozytywnej energii. Koło ma ponad 400 członków i jako jedyne rośnie w okręgu. Jest też to koło, które dba o swoje wody i potrzebuje wsparcia, chociażby wynikającego z liczby członków. Wcześniej no kill uznawano za aberrację, teraz jednak widać jak woda jest popularna i pięknie się rozwija. Sa spinningiści, którzy mają problem z przepisami, i narzekają na nie. Ale aby można było pozwolić na łowienie ze środków pływających (bo o to głownie chodzi), potrzeba silnego SSR, te zaś może być takie, jak koło jest liczne i ludzie chcą działać. Dlatego im więcej tu ludzi, tym lepiej. Wiele inicjatyw dla okręgu można wyprowadzić poprzez tak pozytywnie zakręconych ludzi. Dlatego warto się tu przenieść i opłacić składki.

Lucjan

Offline mrucin

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 343
  • Reputacja: 39
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: gruntówka + sygnalizator
Jeżeli chodzi o Poznań to może Warto wybrać te koła, które chcą promować ochronę ryb:
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/42/wiadomosci/201733/pliki/propozycje_dot_rapr_20200228.pdf

Część z nich jest dla mnie trochę dziwna ale może nie znam specyfiki danych łowisk.
Okręg Poznański chce rozważyć te propozycje na 2021 rok.

Offline Darecki

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 105
  • Reputacja: 12
Opole 2 - koło spinningowe, po opieką jeden no kill - rzeczka pstragowa.
Opole Elektrownia - koło karpiowe, pod opieką trzy żwirownie no killowe.

Offline bies

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Reputacja: 1
Większość kół chce działać dla dobra wędkarzy, zło leży po stronie okręgów. Zarząd okręgu dzisiaj może wprowadzić na danym łowisku zasady no kill, a w poniedziałek rano je wycofać i koło nic nie zrobi.

Offline Alek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 102
  • Reputacja: 135
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Białystok
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Większość kół chce działać dla dobra wędkarzy, zło leży po stronie okręgów. Zarząd okręgu dzisiaj może wprowadzić na danym łowisku zasady no kill, a w poniedziałek rano je wycofać i koło nic nie zrobi.
Kolego, przeczytaj uważnie tytuł wątku.
Co może zarząd, a co koło to chyba nie przedmiot dyskusji?
Adam

Offline bies

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Reputacja: 1
Kolego, oto chodzi koła nie mogą nic dokładnie

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 17 275
  • Reputacja: 1482
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Większość kół chce działać dla dobra wędkarzy, zło leży po stronie okręgów. Zarząd okręgu dzisiaj może wprowadzić na danym łowisku zasady no kill, a w poniedziałek rano je wycofać i koło nic nie zrobi.

A skąd wiesz, że większość kół chce działać dla dobra wędkarzy? Jeżeli w okręgu mazowieckim, wybierany jest ponownie na prezesa pan Bedyński, głosami delegatów, którzy pochodzą od kół, to jak to się ma do twojej tezy? Nie rozumiem jak można działać dla dobra wędkarzy   jak się ma delegata, co głosuje na takiego gościa,odpowiedzialnego między innymi za budowę restauracji sezonowej za składki wędkarzy (1.7 miliona zeta) czy wprowadzenie rybaków na Zalew Zegrzyński.

Tak więc 'chcieć' może każdy, jednak to co robi to już inna kwestia :)

Podstawowym problemem polskiego wędkarstwa jest sitwa, która opanowała związek. Rządzą ludzi, co nie mają pojęcia o nowoczesnym wędkarstwie jak również o tym jak prowadzić wody. Wielu prezesów czy członków zarządów to emeryci, którzy żyją PRL-em i tym jak wtedy się funkcjonowało. Wędkarstwo dzisiejsze to całkiem coś innego niż to co było w latach 80-tych. Porównałbym to do dentysty, który oferuje usługi na sprzęcie z lat 80-tych (wiertło napędzane siłą mięśni nóg), z ówczesną wiedzą. Leczenie to w większości wypadków oznaczałoby usuwanie chorych zębów. Ktoś chciałby pójść do takiego 'cyrulika'? Ni pchać się. Takie mamy często władze w kołach. Mówienie, ze chcą one dobra wędkarzy, jest grubą przesadą. Bo wielu chce tam swojego dobra, dorwać się do diet, sędziowania za kase i innych przywilejów i korzyści.

Kolejna rzecz to zebrania i to co się tam porusza. Otóż wcale nie jest tak, że wiele kół nie chce działać i wiele zmieniać, dlatego zazwyczaj można się tam odbić od ściany. A tu chodzi aby ci, co chcieli widzieć zmiany podążające w dobrym kierunku, mogli coś takiego zobaczyć i w tym wziąć udział, nie zaś przekonać się, że znów 'mówił dziad do obrazu' :D
Lucjan

Offline Skorektoja

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Reputacja: 0
Jeżeli chodzi o Poznań to może Warto wybrać te koła, które chcą promować ochronę ryb:
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/42/wiadomosci/201733/pliki/propozycje_dot_rapr_20200228.pdf

Część z nich jest dla mnie trochę dziwna ale może nie znam specyfiki danych łowisk.
Okręg Poznański chce rozważyć te propozycje na 2021 rok.

Hej czy ma ktoś kopię tego dokumentu bo na stronie pzw nie ma już

Offline Michal

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 708
  • Reputacja: 66
Okręg katowicki, koło nr 29 Dzierżno Duże. Jest to koło opiekujące się największym zbiornikiem no kill w Polsce. Jest to woda w której pływają rekordy Polski, kilka pochodzi stąd. Atmosfera jest bardzo pozytywna, oczywiście są jakieś spięcia, ale ogólnie jest dużo pozytywnej energii. Koło ma ponad 400 członków i jako jedyne rośnie w okręgu. Jest też to koło, które dba o swoje wody i potrzebuje wsparcia, chociażby wynikającego z liczby członków. Wcześniej no kill uznawano za aberrację, teraz jednak widać jak woda jest popularna i pięknie się rozwija. Sa spinningiści, którzy mają problem z przepisami, i narzekają na nie. Ale aby można było pozwolić na łowienie ze środków pływających (bo o to głownie chodzi), potrzeba silnego SSR, te zaś może być takie, jak koło jest liczne i ludzie chcą działać. Dlatego im więcej tu ludzi, tym lepiej. Wiele inicjatyw dla okręgu można wyprowadzić poprzez tak pozytywnie zakręconych ludzi. Dlatego warto się tu przenieść i opłacić składki.

Koło nr 29 liczy już ponad 500 członków. W przyszłym roku powinno być już min 700. Kartoteki przenoszą l nawet ludzie z okręgu Mazowieckiego :thumbup: :bravo:
Ulubiona metoda - SAMOJEBKA

Offline motov8

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 771
  • Reputacja: 68
Jakby można było wykupić licencję (zezwolenie) przez internet to pewnie większość osób, która chce coś zmienić przeniosła by się do koła Dzierżno Duże.
Ja z chęcią bym to zrobił, ale jechać50 km, żeby opłacić kartę to trochę nie ten tego. Do tego w czasach Covid-21