Autor Wątek: Łowisko komercyjne Łabędź koło Sochaczewa.  (Przeczytany 608 razy)

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 752
  • Reputacja: 500
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Łowisko komercyjne Łabędź koło Sochaczewa.
« dnia: 12.09.2021, 19:09 »
Cześć ludziska. Czy ktoś ma jakieś informacje na temat tej komercji?

Łowisko Wędkarskie Łabędź - Sochaczew
698 666 282
https://maps.app.goo.gl/Ugx1ZeVory9zuQex8

Przejeżdżałem ostatnio obok tej wody i z żoną wspólnie, widząc ją przez chwilę, jednogłośnie stwierdziliśmy WoW!

Ktoś tam łowił? Po zdjęciach z map wygląda na bogate w ryby.

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka

Marcin

Offline Norbas

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 782
  • Reputacja: 51
  • Lokalizacja: Kampinos
Odp: Łowisko komercyjne Łabędź koło Sochaczewa.
« Odpowiedź #1 dnia: 12.09.2021, 20:45 »
Ceny chyba niskie nie są...
Mnie zniechęca wpis:
"Wędkujący może mieć ze sobą 1 osobę towarzyszącą – NIEWĘDKUJĄCĄ – nieodpłatnie, każda kolejna niezależnie od wieku płaci 20 zł za wejście."...
Czyli żona gratis, ale już np dwójka dzieci które i tak spędzą czas na kocu pod parasolem grając w gry już dodatkowo 40zł...
Ja rozumiem gdyby były atrakcje dla dzieci jak na niektórych łowiskach, ale za nic?

Offline krynio

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 35
  • Reputacja: 3
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Warszawa / Łowicz
  • Ulubione metody: wędkarstwo karpiowe
Odp: Łowisko komercyjne Łabędź koło Sochaczewa.
« Odpowiedź #2 dnia: 13.09.2021, 12:55 »
Łowisko to nie przedszkole. Jak ktoś się potrafi zachować, mi to nie przeszkadza. Natomiast jeśli bombelki latają w obrębie innych stanowisk, krzyczą i zachowują się jak zwierzęta, zaczyna mnie to wkurzać. Nie wspomnę o psach, które za punkt honoru obierają sobie obszczanie wszystkiego, byle nie rzeczy i auta swojego pańcia. W tym roku jak taki szczur, bo trudno nazwać to psem, zabierał się za obszczanie nowego namiotu foxa, dostał po prostu z buta. Sam mam dwa koty, kocham zwierzęta, ale wtedy nie wytrzymalem.
 U mnie szczytem była sytuacja na łowisku Rusiec. Tatuś przyjechał z mamusią i bombelkiem na weekend. Tak był zajęty mamusią w namiocie, że dzieciak chodził po innych stanowiskach szukając atencji. Nakarmiliśmy go z kumplem, załapał się na grilla. I tak sobie z nami siedział na stawie karpiowym pół dnia. Tylko ja nie po to jeżdżę na ryby, płacę za to, i zajmuje się jakimś bombelkiem bo jego rodzice są nieskalani inteligencją.

Offline Norbas

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 782
  • Reputacja: 51
  • Lokalizacja: Kampinos
Odp: Łowisko komercyjne Łabędź koło Sochaczewa.
« Odpowiedź #3 dnia: 13.09.2021, 16:48 »
A co to za różnica według Ciebie bo ciut nie rozumiem? Jak sie zapłaci 20zł to wejdzie zarówno drący mordę srajtek jak i spokojne dziecko którego obecności nie zauważysz...

Offline CarpFun

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 807
  • Reputacja: 38
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kocham grube mamuśki 😈 (oczywiście chodzi o 🦈 )
  • Lokalizacja: Wielkopolska - okręg kaliski
  • Ulubione metody: spinning
Odp: Łowisko komercyjne Łabędź koło Sochaczewa.
« Odpowiedź #4 dnia: 13.09.2021, 17:33 »
Na moich wodach komercyjnych są najczęściej drące mordę dzieci i robiące co chcą.
Ostatnio, jak byłem na komercji, łowiłem sobie obok wyspy, na którą prowadził most.
Oczywiście jak to bachor, musiał popierdalać po mostku i tupać z całej siły, później stał na niej i piszczał/krzyczał.
Matka musiała biec po bąbelka, również nie zwracając uwagi na łowiących, tupiąc na pomoście...
Później to już odechciało mi się łowić, bo po pomoście zaczęła chodzić cała rodzina i zwiedzać... 7 tupiących i rozmawiających osób... przez 1,5h nie miałem brania, więc pojechałem do domu
FAT MOMMA LOVERS TEAM #PIKEHERO

Offline Norbas

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 782
  • Reputacja: 51
  • Lokalizacja: Kampinos
Odp: Łowisko komercyjne Łabędź koło Sochaczewa.
« Odpowiedź #5 dnia: 13.09.2021, 17:45 »
Nie wrzucajmy do jednego wora. Moje córki na łowisku bywają bardzo rzadko, ale jak już się zdarzy że je zabieram to jest grany kocyk i zajmują się grami planszowymi, rysują lub oglądają/grają na telefonach i maja słuchawki.
Sam doświadczyłem kilka razy rozwrzeszczanej rodzinki i w takich sytuacjach też mnie krew zalewa.
Jednak cały czas rozchodzi się za co na niektórych łowiskach kasują kasę nawet za dziecko. Dla mnie to czyste nabijanie mamony. Nie lubię tego i unikam takich komercyjnych przybytków.
W regulaminie można ująć że powinno się nie przeszkadzać innym wędkującym. Przeszkadzanie następuje? Należy opuścić łowisko.
Ale niedługo będą kasować za pierdnięcie na terenie prywatnym....a że innym będzie śmierdziało i przeszkadzało, nie ważne. Ważne że kolejna mamona wpadła. To jest smutne.