Pisałem o realiach w Polsce i się będę upierał przy swoim zdaniu. Na dzień dzisiejszy nikt racjonalnie myślący w naszym kraju nie kupi, nie zamieni pierwszego samochodu na elektryka. Nie ma u nas za dobrze rozwiniętej infrastruktury pod takie auta poza może kilkoma miastami. Trochę jeżdżę po naszym pięknym kraju i widzę otaczającą nas rzeczywistość. Jeśli ktoś ma już auto i szuka kolejnego do przysłowiowego jeżdżenia wokół komina, dla fanaberii itp, to może tak, ale nie jako podstawowe auto. Oprócz niewystarczającej infrastruktury, problemy serwisowe, szybsza utrata na wartości niż typowe auta. Do tegoświadomość, że jak padnie bateria to nie opłaca się jej wymieniać w odróżnieniu od silników spalinowych, tylko bardziej się już opłaca kupić nowe auto. Takie fakty. Co do zasad fizyki w kontekście dzialania niskich temperatur na baterie elektryków, to chyba uczyliśmy sie tego przedmiotu z innych podręczników, ale nie chce się już sprzeczać w tym temacie. Pozostańmy przy swoich opiniach. Moje podejście do tematu jest takie, ze dopóty, dopóki będę mógł to nie przesiądę się do takich wynalazków i basta !. xD
1. Z faktami się rozjeżdżasz chociażby w temacie infrastruktury, proponuję zaktualizować bazę.
2. Z faktami się rozjeżdżasz, że problemy serwisowe-po 2-3 latach problemy większości to klocki i opony.
3. Z faktami się rozjeżdżasz, że nikt racjonalnie myślący nie kupi elektryka na pierwsze auto-są już tysiące takich ludzi. Bo niby dlaczego nie, skoro zasięgi są po 400-500 km, ilość ładowarek pozwala się naładować w każdej trasie, do tego domowe wallboxy, które przy PV w domu jazdę czynią śmiesznie tanią. Patrzysz chyba przez swój pryzmat, a nie całościowo. Oczywiście gdzieś w małych miejscowościach na głębokich mazurach czy pod niemiecką granicą na wioskach sensowność tego spada, ale np. na mieszkańcach dużych miast system zadziałał tak, że poszli w tym kierunku (jazda bus pasem, strefy czystego powietrza, darmowe parkingi etc). Patrzymy na otaczającą rzeczywistość w mocno różny sposób.
Co do utraty wartości to również mit, przynajmniej na chwilę obecną. Problemy, żeby nie było, że patrzę przez różowe okulary również widzę, chociażby utylizacja tego złomostwa za kilka lat, aczkolwiek już pojawiają się firemki robiące odzysk większości materiałów.
Fizyki uczyliśmy się tej samej, tylko jakby mniej jej przyswajasz w odniesieniu do rzeczywistości-spróbuj porozmawiać z kimś co posiada elektryka, niektórzy mają 3-4 szt w swoim życiu, zaczynali od podstawowych leafów, które miały po 120km zasięgu, teraz mają takie, które mają 500km, gdyby to była lipa uważasz, że kilkukrotnie weszliby w to? Często to ludzie inteligentni, wysoko postawieni, z kasą, ale i szanujących ją, bo zarobili na nią-nie ignoruj takich faktów.
Opinie możemy mieć różne, z resztą jak pisałem-ja jeszcze gotowy na EV nie jestem, natomiast wyszedłem już pełnego wyparcia, jako samo zło, czego i Tobie życzę

bo chcąc nie chcąc świat EV ma się co raz lepiej, a prawda jest taka, że rozwija się to tak ekspresowo, że rok robi duży krok, widać to też po Twoich wpisach, że zatrzymałeś się na jakimś tam etapie, a świat już jest dalej w tym zakresie.
Tak samo jak nie branie pod uwagę, że część chińskich marek to światowe już giganty, robiące 40% sprzedaż rok do roku-nazywanie ich "autami z temu" to czyste ignoranctwo, jeśli nie powiedzieć głupota, bo przy takiej dynamice i spadkach aut europejskich za 10 lat zostanie tylko taka motoryzacja, jak europejscy giganci się nie ogarną. A taki VW dlaczego stoi na skraju bankructwa, bo jedzie na opinii sprzed kilku lat gdzie sprzedaż miał super, każda flota zasilana była skodą/vw w różnej postaci, z bardzo dobrymi, trwałymi dieslami. Ta epoka minęła i teraz szamoczą się z wątpliwej jakości TSI (tylko niektóre są dobre), a w elektryki póki co średnio potrafią. Dlatego rynek ich zweryfikował. I w sumie nie ma nic lepszego jak weryfikacja przez rynek, to co kiepskie samo odpadnie.
Jakiś czas chyba w Czechach przy skodzie... i powiedział jedno... technologicznie europa w motoryzacji to już przepaść (na niekorzyść) do chińskich marek. Nie wiem co trafia na nasz rynek bo te słowa mówił już jakieś 5-6 lat temu.
Dokładnie tak. Część populacji patrzy jeszcze przez pryzmat taniej chińszczyzny i tandetnego plastiku, a oni są naprawdę pracowici i inwestują przede wszystkim w swój kraj, kształcąc swoich inżynierów i biorąc z najlepszych gospodarek to co im potrzebne. To co wyczyniają globalnie, to można tylko popatrzeć z uznaniem, gdy cała EU się kłóci o pierdoły, oni zapierniczają do przodu. Abstrahując od rzeczywistości, to ciekawe kiedy USA to zauważą "na dobre" i wywołają jakiś konflikt poważniejszy, by zastopować ten rozwój.
Apropos volvo, wczoraj był klient ma 3 letnie XC60, diesel ale z jakąś hybrydą, ogólnie bezawaryjnie te 50 tys zrobił, kupił kolejną zabawkę i o tym trochę zapomniał, nie jeździł 3 mce i...się zepsuło od stania, tzn siadł akumulator od tej hybrydy, skrzynia w tryb awaryjny i tylko wolna jazda. Aku naładowane, sprawdzone pod obciążeniem, wszystko gra...poza tym, że samochód nie jeździ. Próba resetu kompem u elektromechanika skończyła się zakońćzeniem jazdy całkowicie. Auto jedzie do ASO, choć właściciel się zastanawia czy nie od razu, do speców typowo od volvo, bo ma obawy że aso zechce wymieniać tę sprawną baterię a to koszty XX tys zł, a prawdopodobnie trzeba kompem serwisowym ją wprogramować podobnie. Tak oto staliśmy się zakładnikami nowoczesności...czasy odpalania na kable mijają bezpowrotnie.