Nasz kitku



Miałem już nie mieć zwierzaków, bo od dzieciaka miałem ich sporo, ale los tak chciał że ten kot nas sobie po prostu wybrał

Spotkanie z nowymi właścicielami było u nas w domu. Kot pooglądał wnikliwie nasze mieszkanie i od nowych właścicieli uciekł po 2 godzinach.. chował sie w ogrodzie za tujami przez 3 dni. Udało nam się go złapać do podbieraka karpiowego

poprzedni właściciele po te akcji odebrali go nowym właścicielom i kot został u nas