Autor Wątek: Fizyka spławika - spławik i jego czułość  (Przeczytany 20361 razy)

Offline Tomba

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 546
  • Reputacja: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Fizyka spławika - spławik i jego czułość
« Odpowiedź #15 dnia: 03.01.2019, 01:16 »
Nie chcę się sprzeczać o terminy - wyporność, pływalność, siła wyporności czy siła wyporu, bo każdy może to rozumieć inaczej.
Jednak chyba nikt nie kwestionuje prawa Archimedesa, że ciało zanurzone w wodzie traci pozornie na wadze tyle, ile waży wyparta przez nie woda.
Postaram się to wytłumaczyć na hipotetycznym przykładzie:
Mamy do czynienia z dwoma spławikami o tym samym korpusie. Oba mają antenki o objętości 1 cm3.
1. Antenka w pierwszym ma gęstość = 0,2 g/cm3
2. W drugim gęstość materiału antenki wynosi 0,8 g/cm3

Zakładamy, że cały korpus jest już zatopiony i siła wyporu korpusu jest już zrównoważona obciążeniem. Zatapiamy w obu spławikach połowę antenki. Obie antenki tracą pozornie na wadze 0,5 g (waga wypartej wody).
1. Do zatopienia połowy pierwszej antenki potrzebny jest ciężarek o wadze równej różnicy wagi wypartej wody i wagi połowy antenki = 0,5 - 0,1 = 0,4 g
2. Do zatopienia połowy drugiej antenki potrzebny jest również ciężarek o wadze równej różnicy wagi wypartej wody i wagi połowy antenki = 0,5 - 0,4 = 0,1 g

Czy jasno to wytłumaczyłem? Czy zrozumiałe jest też to, że metalowej antenki nie da się tak wyważyć, aby była zanurzona do połowy? Czy jest jakaś luka w tym rozumowaniu?
Polecam zagadkę Mateo z cyklu fizyka spławika, ze spławikiem z węglową antenka . Węgiel ma podobny ciężar właściwy jak woda, a więc zerową pływalność, siłę wyporu czy wyporność, jakkolwiek to nazwiemy. Ten przykład również burzy teorię koko na temat wyporności uzytkowej spławika.
Pozdrawiam,
Tomek

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 521
  • Reputacja: 480
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Fizyka spławika - spławik i jego czułość
« Odpowiedź #16 dnia: 03.01.2019, 01:41 »
Tru. Nie objętość anteny jest ważna tylko masa wspieranie wody. Tzn jest ważny materiał zakładając identyczną objętość. Co za tym idzie działają tam siły sciągające antenkę w dół i wypierające ją w górę, a nie objętość danej antenki. Prawo Archimedesa jest zbyt ogólne. Inny przykład.
Mam 2 spławiki o takim samym korpusie, objętości 1cm3.
Oba mają antenki okrągłe średnicy 1cm i długości kurde dajmy im 2m.
Jedna antenka jest z żelaza, druga ze styropianu. Obie mają taką samą objętość.
Różnica w gęstości tych antenek jest proporcjonalna do masy wody, jaką siła potrzebna do ich zatopienia oddziałowuje na wodę z wektorem przeciwnym.

Jednym słowem mistrz wierzy, że do zatopienia 1kg żelaza potrzeba mniej siły, niż do zatopienia 1kg styropianu. Więc jeśli chodzi o antenkę jednakowej objętości, jej wyporność jest większa w przypadku styropianu, niż żelaza, co sprowadza się do gęstości danej substancji. Tak objętościowo tylko patrząc powinno wyprzeć tyle samo, lecz uwzględniając ruch (góra-dół), czyli użytkową własność antenki, ryba mniej siły potrzebuje do zatopienia 200cm3 żelaza, niż 200cm3 styropianu. I tak. Możesz żelazną antenkę zanurzyć w połowie. Należy uwzględnić różnicę gęstości, zależność wyporności (czyli siły działającej w górę) i do metalowej antenki dodać pływak ( siłę parcia dodatnią), a do styropianowej jakieś pi razy drzwi 500g ołowiu (ujemną).
Bedą wtedy równe. Przy swojej gęstości i objętości - przy odpowiednio dużym korpusie można tonącą węglową antenę wyważyć w połowie...
Teraz różnica wynika z założenia, że obie antenki zostały wyważone do połowy długości. Różnica między plywaloscią styropianu, a tonięciem żelaza zrównoważona jest przez pływaki przy żelaznej antenie, oraz przez ołów przy antenie że styropianu.
Ważny jest także sam kształt obciążenia i pływaków, bo na ciało zanurzone "głebiej" działa większa siła niż na ciało zanurzone "płycej". I pomijam lepkość objętościową.
Wystarczy wyjść od zasad dynamiki Newtona.

Inaczej. Siła pozornego wyporu zależy od masy (gęstości) zanużonego ciała, nie od jego objętości - zakładając, że antenki mają równą objętość. Co za tym idzie, 1cm3 styropianu zanurzony o 1cm wyprze więcej wody, niż 1cm3 żelaza zanurzony na tą samą głębokość.


Czy jakoś tak ;)


Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
Marcin

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 521
  • Reputacja: 480
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Fizyka spławika - spławik i jego czułość
« Odpowiedź #17 dnia: 03.01.2019, 02:45 »
Prawo Archimedesa mówi jasno, że siła wyporu zależy wyłącznie od objętości zanurzonej częsci spławika  i finito.
Nie!!! PRAWO ARCHIMEDESA mówi, że na ciało zanurzone w cieczy działa pionowa siłą wyporu równa ciężarowi płynu wypartego przez to ciało. Ale ilość wypartego płynu jest zależna od gęstości tego zanurzonego ciała .

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka

Marcin

Offline Syborg

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 9 332
  • Reputacja: 839
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: spinning
Odp: Fizyka spławika - spławik i jego czułość
« Odpowiedź #18 dnia: 03.01.2019, 03:18 »
Co za tym idzie, 1cm3 styropianu zanurzony o 1cm wyprze więcej wody, niż 1cm3 żelaza zanurzony na tą samą głębokość.

Czy jakoś tak ;)

Całkiem nie tak, bo 1 cm sześcienny styropianu zanurzony o 1 cm wyprze dokładnie tyle samo cieczy, ile wypiera 1 cm sześcienny żelaza zanurzony również o 1 cm. Co ma rodzaj materiału i tym samym jego gęstość do ilości wypartej cieczy? Marcin, wybacz, ale tworzysz fizykę alternatywną. Nie wierzę, że to napisałeś :)
Jacek

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 521
  • Reputacja: 480
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Fizyka spławika - spławik i jego czułość
« Odpowiedź #19 dnia: 03.01.2019, 03:45 »
Prawda. Pokręciłem.  Ale nadal wybiórczo komentujesz. Powinno być na odwrót. Sęk w tym, że siła jaką potrzeba przyłożyć do zanurzenia 1cm3 styropianu, w porównaniu do siły jaką trzeba użyć do zanurzenia 1cm3 żelaza jest inna. Jeśli na powierzchnię wystaje połowa anteny pustej w środku i analogicznie połowa anteny z żelaza o tej samej objętości, to już samo obciążenie spławika przy tym samym kształcie musi się różnić. Masa potrzeba do jego wyważenia do połowy anteny.
Dalej, aby wyważyć go, aby wystawiał a 1/4, należy przeżyć większą siłę do anteny że styropianu, aby wyważyć ją do tego samego poziomu -.1/4 na powierzchni, niż do anteny z żelaza. Więc jeśli mamy dwa spławiki o tym samym kształcie, tylko różniące się gestością anten, oraz.oba wyważone są do połowy długości anten, to aby zanurzyć je do 1/4 wystającej anteny potrzeba więcej siły w przypadku anteny o mniejszej gęstości.
Więc na starcie mamy taką samą objętość spławika, lecz różni się on masą jaką należy do niego dodać, aby znalazl sie na tym samym poziomie zanurzenia anteny. Dalej idąc, inna siła potrzebna jest, aby zanurzyć go o dodatkowe 1/4 długości anteny przez rybę, za tym jego czułość jest inna i zależna od gęstości użytego materiału anteny.

Teraz się zgadza?

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
Marcin

Offline Piitubski

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 455
  • Reputacja: 25
  • Lokalizacja: Warszawa
Odp: Fizyka spławika - spławik i jego czułość
« Odpowiedź #20 dnia: 03.01.2019, 07:34 »
Jeżeli wg Koko liczy się tylko objętość, to dlaczego spławików nie robi się z ołowiu, a ciężarków z balsy?

Offline Wiecho

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 452
  • Reputacja: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie znoszę chamstwa i prostactwa
  • Lokalizacja: Katowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Fizyka spławika - spławik i jego czułość
« Odpowiedź #21 dnia: 03.01.2019, 07:56 »
Hihihi chłopaki  ale  fajnie Wam idzie.  ;D
Liczy się tylko ciężar całkowity spławika i jego objętość.  Antenka może być wykonana nawet z gwoździa czy z ołowiu jak się ktoś uprze.  Wyporność  antenki zależy  tylko od jej objętości, a więc średnicy pręta i jego długości.

Jak ktoś nie wierzy niechaj weźmie spławik do bolonki z metalowym kilem  i założy go na zyłkę odwrotnie czyli antenką w dół.  Następnie niech w wiadrze z wodą wyważa spławik tak żeby wystawało np 2 cm metalowego  kila.  Da się tak zrobić ?  Oczywiście że się da.
Wiesiek

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 521
  • Reputacja: 480
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Fizyka spławika - spławik i jego czułość
« Odpowiedź #22 dnia: 03.01.2019, 10:19 »
Ja nie wiem, czy my mówimy cały czas o dwóch objętościowo identycznych spławikach wyważonych do połowy antenki, różniących się materiałem tej antenki.
Chyba oczywistym jest, że przy takim założeniu masa tych spławików, a co za tym idzie ich ciężar musi się różnić.

"Należy podkreślić, że wyporność użytkowa spławika zależy tylko i wyłącznie od objętości części spławika znajdującej się nad wodą i nie zależy od materiału jaki ma podlegać zanurzeniu. Nie ma żadnego znaczenia, czy część nad wodą jest z materiału pływającego, czy też z materiału niepływającego, liczy się tylko objętość."

Oczywiście, jeśli spławik ma być wyważony do połowy anteny, to masa wypartej cieczy, musi być równa masie zanurzonego ciała. Czyli siła ciężkości działająca na spławik w dół (F=m*g), musi być równa sile wyporu (F=d*v*g).

Czyli, aby ciało nie zatonęło masa wypartej cieczy, mysi być równa masie ciała.
Czyli siła wyporu = sile ciążenia      Fw=Fc

wyparta ciecz d*v*g = d*v*g masa ciała


Teraz, zakładamy, że objętość anteny jest taka sama, lecz różnią się materiałem, czyli masą ciała. Więc zmienia się siła działająca w dół, ponieważ masa ciała, przy tej samej objętości jest w przypadku metalowej anteny większa, niż tej pustej w środku.
Czyli, jeśli rośnie masa ciała, siła działająca na ciało w dół rośnie. Natomiast siła wyporu, zależy tylko od objętości wypartej wody, co za tym idzie jest nadal zależna od objętości ciała zanurzonego w wodzie.
Czyli, jeśli dwa spławiki mają ten sam korpus zanurzony po antenkę, to siła działająca na spławik w dół jest różna ze względu na różną masę ciała. Teraz praktyczna strona. ponieważ siła działająca na spławik o większej masie jest już na wstępie większa, to przy takim samym zanurzeniu - przy jednakowej objętości - zależność miedzy siłą ciążenia, a wypornością jest różna.
Przy równym zanurzeniu a innym materiale, masa ciała musi się różnić. Zwiększa się gęstość ciała w całości, a nie jego objętość.
Więc siła działająca na spławik w dół jest większa. Teraz czy przy równej sile wyporu, ponieważ zanurzenie spławika jest w obu przypadkach jednakowe, to ryba musi użyć więcej siły aby ściągnąć spławik w dół przy antenie pełnej (o większej gęstości), czy przy antenie pustej (o mniejszej gęstości)?
Oczywiście masa korpusu jest taka sama, rożni ja tylko materiał anteny.

Marcin

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 521
  • Reputacja: 480
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Fizyka spławika - spławik i jego czułość
« Odpowiedź #23 dnia: 03.01.2019, 10:40 »
Hihihi chłopaki  ale  fajnie Wam idzie.  ;D
Liczy się tylko ciężar całkowity spławika i jego objętość.  Antenka może być wykonana nawet z gwoździa czy z ołowiu jak się ktoś uprze.  Wyporność  antenki zależy  tylko od jej objętości, a więc średnicy pręta i jego długości.

Jak ktoś nie wierzy niechaj weźmie spławik do bolonki z metalowym kilem  i założy go na zyłkę odwrotnie czyli antenką w dół.  Następnie niech w wiadrze z wodą wyważa spławik tak żeby wystawało np 2 cm metalowego  kila.  Da się tak zrobić ?  Oczywiście że się da.
A teraz zagadka. Przy założeniu, że metalowy kil jest objętości (kształtu i dlugości) pustej antenki, i przy korpusie w ksztalcie kuli, ile należy założyć obciążenia aby w każdym przypadku kil i antenka wystawiały 2cm nad wodę?

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka

Marcin

Offline Wiecho

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 452
  • Reputacja: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie znoszę chamstwa i prostactwa
  • Lokalizacja: Katowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Fizyka spławika - spławik i jego czułość
« Odpowiedź #24 dnia: 03.01.2019, 12:26 »
Odp:  Dokładnie tyle samo.  Liczy się ciężar całkowity spławika  (razem z całą antenką). On jest równy sile wyporu i spławik pływa. 
Opór przy wciąganiu  antenki to objętość wystającej części anteny (czy kila) mnożona przez  gęstość wody. 
Wiesiek

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 521
  • Reputacja: 480
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Fizyka spławika - spławik i jego czułość
« Odpowiedź #25 dnia: 03.01.2019, 13:25 »
Dlatego jak przy temacie fizyka spławika, nie da się porównać dwóch takich samych spławików, różniących się tylko materiałem antenki. Aby były równo wyważone, należy wyrównać masę poprzez dodanie obciążenia. No dobra. Obciążenie może być wewnątrz spławika, antenki mogą być pomalowane tą samą farbą, aby oddziaływanie z wodą było równe.... lecz w praktyce to się nie zdarza.

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
Marcin

Offline Wiecho

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 452
  • Reputacja: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie znoszę chamstwa i prostactwa
  • Lokalizacja: Katowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Fizyka spławika - spławik i jego czułość
« Odpowiedź #26 dnia: 03.01.2019, 15:36 »
Masz rację że spławik spławikowi nie równy.  Szczególnie dotyczy  to waglerów.  Każdy ma ich sporo, a tylko niewiele z nich spełnia nasze oczekiwania.  A kiedy już mamy spławik marzeń to się urwie i odpłynie w siną dal , połamie lub też po kilku sesjach zaczyna żłopać wodę.
Wiesiek

Offline koko

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 400
  • Reputacja: 260
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Bydgoszcz
  • Ulubione metody: bat
Odp: Fizyka spławika - spławik i jego czułość
« Odpowiedź #27 dnia: 03.01.2019, 18:02 »

Ja niestety bardziej wierzę obserwacjom praktyków i temu, co sam zobaczę niż najdłuższym nawet pseudonaukowym wywodom podważającym te obserwacje.
Nie zgadzam się z niektórymi tezami Marcina "koko", np., że zatarta rolka kołowrotka powoduje mniejsze skręcenia żyłki niż sprawna, skoro wszelkie obserwacje w praktyce pokazują, że jest na odwrót. I nie wierzę, że szeroka, lekko się obracająca rolka to tylko chwyt marketingowy.

...............

I tak do zatopienia pustej w środku (lżejszej) antenki potrzeba większego obciążenia, niż do zatopienia pełnej a co dopiero drucianej antenki. Kto nie wierzy, niech spróbuje wyważyć spławik z drucianą antenką tak, aby antenka była zatopiona w połowie.
...............


Obserwacje są cenne, ale nie zawsze z tych obserwacji wyciągamy prawidłowe wnioski na skutek zbiegu różnych okoliczności. :(

Określenie „pseudonaukowe wywody” ma bardzo negatywny wydźwięk, bo zakłada, że ktoś chce nam coś wmówić, czego nie da się sprawdzić. Cechą pseudonauki jest nieweryfikowalność  twierdzeń, czyli  niemożność  potwierdzenia  w powtarzalnych doświadczalnych.
To czy zatarta rolka zmniejsza czy zwiększa ilość skręceń w stosunku do sprawnej można łatwo sprawdzić w sposób powtarzalny. :)
 
Oczywiście obracająca się rolka kabłąka nie jest zabiegiem marketingowym, bo zapobiega przegrzewaniu się żyłki przy odjazdach ryby na hamulcu. Przy zwijaniu natomiast lekkiego zestawu raczej nie odróżnimy czy mamy rolkę zatartą czy sprawną.
 
Jeśli chodzi o zatapialność zamontowanej w spławiku pustej w środku antenki , pełnej względnie metalowej, to przy takiej samej ich średnicy  do  przytopienia o tyle samo centymetrów  potrzeba  takiego samego obciążenia.



..............

Mamy do czynienia z dwoma spławikami o tym samym korpusie. Oba mają antenki o objętości 1 cm3.
1. Antenka w pierwszym ma gęstość = 0,2 g/cm3
2. W drugim gęstość materiału antenki wynosi 0,8 g/cm3

Zakładamy, że cały korpus jest już zatopiony i siła wyporu korpusu jest już zrównoważona obciążeniem. Zatapiamy w obu spławikach połowę antenki. Obie antenki tracą pozornie na wadze 0,5 g (waga wypartej wody).
1. Do zatopienia połowy pierwszej antenki potrzebny jest ciężarek o wadze równej różnicy wagi wypartej wody i wagi połowy antenki = 0,5 - 0,1 = 0,4 g
2. Do zatopienia połowy drugiej antenki potrzebny jest również ciężarek o wadze równej różnicy wagi wypartej wody i wagi połowy antenki = 0,5 - 0,4 = 0,1 g

Czy jasno to wytłumaczyłem? Czy zrozumiałe jest też to, że metalowej antenki nie da się tak wyważyć, aby była zanurzona do połowy? Czy jest jakaś luka w tym rozumowaniu?
Polecam zagadkę Mateo z cyklu fizyka spławika, ze spławikiem z węglową antenka . Węgiel ma podobny ciężar właściwy jak woda, a więc zerową pływalność, siłę wyporu czy wyporność, jakkolwiek to nazwiemy. Ten przykład również burzy teorię koko na temat wyporności uzytkowej spławika.


Wytłumaczyłeś jasno, ale nieprawidłowo. :( Do zatopienia obu antenek potrzeba takich samych ciężarków ołowianych o wadze równej 0.5 *1 ,097 = 0,548   g.
Antenkę metalową da się wyważyć do połowy tak jak każdą inną. Twoje rozumowanie jest błędne. :(

Nie stworzyłem żadnej teorii na temat wyporności użytkowej spławika. Ta wyporność po prosu jest, a ja ją tylko tak nazwałem aby czytający wiedział o czym mowa. Zupełnie nie rozumiem także co przykład zagadki Mateo w tym zakresie burzy.

Nie będę tutaj wyjaśniać na czym polegają Twoje luki i błędy w rozumowaniu, bo wątek dotyczy zupełnie czegoś innego i temat jest obszerny, a także już  wcześniej  szeroko omówiony.

Nie ustosunkuję się także z powodu zakresu i obszerności do wypowiedzi  „katmay” i  „Piitubski”.
Zachęcam natomiast bardzo w celu zrozumienia poruszanych problemów spławika do przeczytania z dużą uwagą :

               http://splawikigrunt.pl/wpis/splawik-i-jego-czulosc

Omówiłem pod powyższym adresem podstawowe sprawy związane ze spławikiem:  pojęcia związane z wypornością całkowitą spławika, użytkową, na potrzeby własne, wyważanie, czułość jednostkową, całkowitą, antenki metalowe, czułość zestawu  i jeszcze wiele innych problemów pozwalających na zrozumienie spraw związanych ze spławikami  i ich zachowaniem się w wodzie. :)

Marian

Offline Tomba

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 546
  • Reputacja: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Fizyka spławika - spławik i jego czułość
« Odpowiedź #28 dnia: 03.01.2019, 22:26 »
Określenie „pseudonaukowe wywody” ma bardzo negatywny wydźwięk, bo zakłada, że ktoś chce nam coś wmówić, czego nie da się sprawdzić. Cechą pseudonauki jest nieweryfikowalność  twierdzeń, czyli  niemożność  potwierdzenia  w powtarzalnych doświadczalnych.
Jest to również stawianie pewnych tez, powołując się np. na prawa fizyki i podbudowując je na pozór logicznymi obliczeniami. :P
Do tego deprecjonuje się tych, który myślą inaczej i przewrotnie sugeruje się im manipulację, żeby odwrócić uwagę od własnej manipulacji. :(
Tak, między innymi postępują antyszczepionkowcy.

Moje dwa ostatnie posty w tym wątku to nic innego, jak taka właśnie manipulacja, mająca na celu wywołanie burzliwej dyskusji. ;D
Trochę mi się to udało ale chłopaki nie dali się wpuścić w maliny ;). Zbyt inteligentni ludzie na tym forum są. :D

Przepraszam Cię Marcin, że na Tobie pojechałem. :beg: Po prostu nie było innego autorytetu do zanegowania. Mam nadzieję, że po raz kolejny mi wybaczysz. O:)

Oczywiście nie można rozważać wyporności samej antenki, jak to ja zrobiłem ale spławik, jako całość. Miałem nadzieję, że nikt nie zrobi doświadczenia z zanurzeniem do połowy metalowej antenki. Oczywiście, że można ją wyważyć do połowy.

A spławik z lekką antenką naprawdę jest czulszy ale nie ze względu na małą wyporność antenki ale dlatego, że cały spławik jest lżejszy i ma mniejszą bezwładność podczas brania ryby. I tak spostrzeżenie mistrza jest trafne ale wnioski błędne.  ;)
Pozdrawiam,
Tomek

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 521
  • Reputacja: 480
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Fizyka spławika - spławik i jego czułość
« Odpowiedź #29 dnia: 03.01.2019, 23:40 »
Dla mnie takie dyskusje bardzo wiele znaczą. Musiałem sobie przypomnieć materiał z ogólniaka, o którym zupełnie zapomniałem i załapałem trochę wiedzy z dziedzin pokrewnych. Przyznam szczerze, że brakuje mi nauki, a przyswajanie wiedzy w porównaniu do tego z czasów studenckich przychodzi mi z lekkim oporem. Trzeba to zmienić.

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka

Marcin