Autor Wątek: Podsumowanie sezonu 2016 - Tench_fan. Realizacja celów, spostrzeżenia  (Przeczytany 3101 razy)

Offline Tench_fan

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 883
  • Reputacja: 458
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
  • Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
  • Ulubione metody: bat i feeder
Wędkarski sezon 2016 już mam praktycznie za sobą.
Wybiorę się ( lub nie :) ) jeszcze ze 2-3 razy nad wodę, ale już na żadne specjalne wyniki nie liczę.
Odniosę się więc do założeń na ten rok, cytując siebie samego z innego wątku :

Ubiegły rok był dla mnie uboższy wędkarsko niż 2014.
Poznałem (za dużo powiedziane :)) 2 nowe łowiska, zacząłem kompletować sprzęt i experymentować z metodą.
Póki co bez rewelacji. Kilka leszczyków, największy zaledwie kilogram, 3 niewielkie linki ok 0,6-0,7 kg.
Łowię na wodach Pzw, na wodach gdzie brak karpi, czy karasi srebrzystych ( o ile mi wiadomo).
Mój ulubiony bacik dał mi kilkanaście linów, nieznacznie poprawiając swój PB 1,35 KG.
Plan na ten sezon to osiągnąć granicę 1,5 kg jeśli chodzi o lina.

Początek sezonu( tak do połowy kwietnia) poświęcę Warcie z  myślą o jaziu i kleniu.
Dotychczas te gatunki omijały moje feederki, więc będę próbował znaleźć na nie sposób.
Później płotka na jeziorach i oczywiście moje ulubione liny.
Muszę popracować dalej nad metodą, stosowałem pellety Lorpio 2 mm do podajnika, teraz spróbuję z zanętami i miksami ich z mikropeletem. Druga część sezonu to w dużym stopniu będą nocki z myślą o leszczu.
Dużo pracy mnie czeka, ale "pracy" :fish: przyjemnej.

Kwiecień spędziłem w większości nad rzeką Wartą.
Niestety po raz kolejny polowanie na jazie i klenie nie przyniosło rezultatu.
Wciąż pozostają poza moim zasięgiem. Kilka wypraw zaowocowało krąpiami, trafiły się płotki , niewielki leszcz i rozpiór.
Końcówka kwietnia to pierwsze nieśmiałe próby na jeziorach.
Tu zaskoczenie. 27.04 przynosi mi na zupełnie nowej wodzie, pierwszego w życiu amura o wadze 2,52 kg.
To zarazem moja życówka i największa ryba złowiona na "metodę".

Od maja całkowicie poświęciłem się wodom stojącym.
Jako że ukochałem łowienie linów, to one co sezon stają się głównym "celem" moich wędkarskich aspiracji i marzeń.
Cel w postaci przechytrzenia 1,5kg lina udało się osiągnąć.
Zielona piękność o masie 1,52kg zagościła na brzegu.
Cały sezon przyniósł mi 17 linów, z czego 2 szt. na bata, pozostałe 15 na "metodę".

Uwielbiam łowić na bata, ale to właśnie metoda "zawładnęła" mną począwszy od czerwca.
Po ubiegłorocznych początkach, ten sezon stał się pierwszym, w którym skupiłem się na niej w dużym stopniu.
Moje ulubione jezioro nie należy do wód łatwych. Stosunkowo klarowna woda, przy tym dość głęboka (jak na metodę ) 5-6m. Największe wyzwanie stanowi jednak podwodna roślinność. Łąki podwodne stanowią prawdziwe utrapienie, stąd w poprzednich sezonach najchętniej wędkowałem tam na spławik.
Bacik i kukurydza na haku, zazwyczaj przynosiły mi przyzwoite płotki i kilkanaście linów w sezonie.
W tym sezonie jednak, to wędkarstwo gruntowe zdominowało niemal całkowiecie moje połowy.

Pellety Lorpio Basic 2mm dalej gościły w moim arsenale i z pewnością zagoszczą w przyszłym.
Tak jak sobie obiecałem, popróbowałem zanęt na bazie mączek rybnych i tu również z MMM jestem zadowolony.
Zanęty Sonubaits nie należą do tanich, ale to dobre mieszanki i wykorzystam dodawane podajniki.
Co prawda podajnik Prestona 15gr jest może zbyt lekki ale po dociążeniu (ciężarki do kół) spełni swoje zadanie :)
Zwłaszcza że ilość podajników Drennana którą straciłem w tym sezonie jest zatrważająca (odpadające obciążęnie).
W przyszłym sezonie to podajniki Prestona staną się moimi podstawowymi.

Co do taktyki to na mojej wodzie zdecydowanie "opłaca się" korzystać z dwóch wędek.
Wody te są ubogie, ilość brań niewielka, więc trzeba zwiększać swoje szanse.
Jedna wędka lokowana blisko brzegu (za pas trzcin z nastawieniem na lina ) - przerzucana żadziej.
Druga dalej od brzegu, częstrze, aktywniejsze poszukiwanie ryby, z myślą o leszczu.
Przekonałem się że ważna jest obserwacja pow. wody.
Spławy, bąblowania kilkukrotnie naprowadziły mnie na rybki i przyniosły brania.

Na mojej ulubionej wodzie nie ma karpia, ani karasia ( a w każdym razie nie znam nikogo kto je tam złapał) i chciałbym w przyszłym sezonie spróbować je złapać.
Na jeziorku Pzw gdzie złowiłem amura te rybki ponoć występują, więc spróbuję tam na nie zapolować.
Choć niestety to łowisko nie należy do "kameralnych" - sporo łowiących, spacerowiczów , a w pełni lata kąpiących sprawia że z niechęcią myślę o takiej pespektywie.

Druga część mijającego sezonu to nocki, sporo godzin nad wodą, starałem się zarazem wykorzystać pory zmierzchu i świtu. Przetestowałem dużo nowych przynęt, jedne wypadły świetnie a inne zawiodły.
Zdecydowani zwycięzcy tego sezonu to ananasowy dumbells Drennana i waniliowa kukurydza Cuka.
Leszcze jako głowny cel nocnych połowów dopisywały raz lepiej, raz gorzej.
Z całą pewnością dzięki "metodzie" unikałem 20-30cm leszczątek co jest jej zaletą.
Wśród testowanych na włosie przynęt nie znalazły się białe robaczki, a i "pop-apy" stosowałem krótko i z taką jakąś wewnętrzną nieufnością.
W roku 2017 muszę spróbować dać tym przynętom więcej szans.

Choć średnia wagi poławianych leszczy nie powalała, oscylując zapewne w okolicach 0,6-0,7kg to jednak trafiły się i rodzynki.
Dwa razy poprawiałem swój PB jeśli chodzi o leszcza a sztuki 1,67, 1,73 i 1,76 kg stanowiły przyjemne zwieńczenia wypraw.
Tak wiem że to nie kolosy :) a dla kolegów "rozpieszczonych" komercyjnymi okazami pewnie nie wartymi uwagi. ;)
Generalnie sezon uważam za udany.
Obiecująco wygląda przyszły sezon, na ile może taki wyglądać na ubogich wodach PZW.

Na podstawie zapisków z tegorocznych wypraw sporządziłem sobie zestawienie.
Miało ono zobrazować skuteczność testowanych przynęt w "metodzie", oczywiście na mojej wodzie :)
Nie odwzwierciedla ono jednak  niewykorzystanych brań, a było ich przecież dużo, oraz spiętych ryb - co muszę też stanowczo poprawić. Na moje potrzeby uwzględniłem tylko rybki które znalazły się na brzegu.
A były tam również przynęty które dały mi brania a nie dały ryby - jak choćby "sławna" Pikantna kiełbaska :)







Radek

Wędkarstwo - namiastka szczęścia, gdy życie nie rozpieszcza.

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 22 003
  • Reputacja: 1161
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Rany, jakie sprawozdanie. Kopara opada :bravo: :thumbup:
Krwawy Michał

Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz.
Nie zajrzeli do dupy - tam miałem socjalizm.

Offline Jędrula

  • Robinson
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 445
  • Reputacja: 313
  • Lokalizacja: Wodzisław Śląski
  • Ulubione metody: method feeder
Wyczynowe podejście, bardzo mi się podoba :bravo: :thumbup:

Offline koras

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 693
  • Reputacja: 183
  • Płeć: Mężczyzna
  • Więcej sprzętu niż talentu :D
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Fajnie opracowane :) Może też zrobię coś takiego w przyszłym sezonie. Planuję prowadzić notatki z każdej wyprawy, więc będzie możliwe napisanie takiego podsumowania.

Gdybyśmy mieli więcej takich sprawozdań, powstałaby całkiem niezła baza wiedzy :D
Marcin

Offline Arunio

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 8 892
  • Reputacja: 515
  • Płeć: Mężczyzna
  • Życie jest krótkie, a łowić się chce!
    • Galeria
  • Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
  • Ulubione metody: feeder
Ziomek. :thumbup: 
Arek

Offline Tench_fan

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 883
  • Reputacja: 458
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
  • Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
  • Ulubione metody: bat i feeder
Dziękuję Panowie.
Niektórym może się to przyda.
Dla większości świetnych wędkarzy na tym forum, nie będzie "odkryciem Ameryki".
Fajnie jednak będzie poczytać, gdy któryś z forumowych wyjadaczy, znajdzie czas na umieszczenie na forum swoich spostrzeżeń :)
Radek

Wędkarstwo - namiastka szczęścia, gdy życie nie rozpieszcza.

Offline FilipJann

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 343
  • Reputacja: 184
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
  • Lokalizacja: Wielkopolska
  • Ulubione metody: waggler i feeder
:bravo: :thumbup:

Też miałem prowadzić w tym roku notatki... Ale coś nie pykło :P
W następnym sezonie ponowię próbę...
Have fun.
Do what makes you happy.
And, ignore anyone who says you fish too much.
Life is too short to listen to those who don't respect your passion.

Filip! :)

Offline Tomnick

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 198
  • Reputacja: 68
  • Lokalizacja: Słupsk
  • Ulubione metody: method feeder
:thumbup: :bravo: Super sprawa.
Tomek

Offline Zbigniew Studnik

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 705
  • Reputacja: 174
  • Płeć: Mężczyzna
  • No kill
  • Lokalizacja: Rybnik
  • Ulubione metody: feeder
Szacun. Niezły wkład pracy :)
Leszczowe Rekordy (tylko feeder, tylko LESZCZE!!!! ;) ):
J. Żywieckie - 66 cm - 3,05 kg (2007)
Elektrownia Rybnik - 63 cm (2019) 62 cm 3,2 kg (2019)
Dzierżno Duże - 72 cm - 4,4450 kg (2018)
Jezioro Międzybrodzkie - 63 cm - 2,55 kg (2018)

Offline Marcin

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 209
  • Reputacja: 114
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Gryfów Śląski
  • Ulubione metody: waggler i feeder
A masz może gdzieś pod ręką informację ile razy byłaś w tym sezonie na rybach?
I oczywiście wielki szaczunek za takie podsumowanie. Tak naprawdę każdy z nas powinien sobie takie robić :)
Pozdrawiam
Marcin

Offline Tench_fan

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 883
  • Reputacja: 458
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
  • Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
  • Ulubione metody: bat i feeder
A masz może gdzieś pod ręką informację ile razy byłaś w tym sezonie na rybach?
I oczywiście wielki szaczunek za takie podsumowanie. Tak naprawdę każdy z nas powinien sobie takie robić :)

Nie mam takiej informacji, gdyż nie jest to dla mnie tak istotne.
Mogę to ustalić z większą lub mniejszą dokładnością, ale dla mnie ona niewiele wniesie.

To moje spostrzeżenia z całego sezonu gdzie wędkowałem na rzece (tradycyjny koszyk), na jeziorach - bat i z gruntu.
Bywało że wędkowałem jednocześnie na bata i np. feedera (na sygnałce), albo np 1 wędka z koszykiem a 2 metoda.
Gdzieś od lipca przeszedłem praktycznie na 2 wędki uzbrojone w podajniki "metodowe".
To nie jest jakieś aptekarskie zestawienie, a odnotowywałem sobie wyłącznie rybki złowione na metodę i oczywiście moje ulubione liny.
Interesowało mnie, przy dużej ilości sprawdzanych przynęt w którym kierunku "pójść".
Co mi się sprawdzi, co warto sobie uzupełnić w przynętach w przyszłym sezonie, a co niekoniecznie :)
Przy tym, dobrze by było wiedzieć, czy stosując daną przynętę, zwiększę swoje szanse dajmy na to na "Zielonego Księcia".
Tak jak pisałem nie uwzględniałem brań niewykorzystanych, rybek spiętych.
Gdzie tu miejsce na wyprawy gdzie zszedłem o przysłowiowym "kiju".
Miałem dajmy na to brania na "pikantną kiełbaskę" czy "pomarańczową czekoladę " Ringersa, ale rybek na brzegu nie wylądowałem. Nie oznacza to bynajmniej że to złe przynęty - może po prostu pech ,zbieg okoliczności.
Za mało danych statystycznych aby wysunąć jakieś daleko idące wnioski.
Ale zamierzam prowadzić dla siebie takie dane w następnych sezonach.

Pamiętajmy że woda wodzie nierówna.
Każdy szuka swoich "myków".
Podałem to zestawienie w ramach "ciekawostki".
Może ktoś zrobi sobie coś podobnego - a czy to będzie tabelka, wykresik ,czy zbiór notatek nie ma większego znaczenia :)

To była tylko garść moich spostrzeżeń dotyczących mijającego sezonu, okraszona kilkoma "wykresikami" :D
Radek

Wędkarstwo - namiastka szczęścia, gdy życie nie rozpieszcza.

Offline stoperjagi

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 143
  • Reputacja: 5
  • Płeć: Mężczyzna
  • moczę kije bo lubię
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Ulubione metody: method feeder
:bravo: przede wszystkim za wytrwałość w prowadzeniu notatek. Fajny post. Ja w postanowieniach noworocznych zawsze sobie obiecuję prowadzić notatki z wypadów, ale kończy się na góra 3 zapiskach i mój zapał mija :facepalm:.
Mirek

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 22 003
  • Reputacja: 1161
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
:bravo: przede wszystkim za wytrwałość w prowadzeniu notatek. Fajny post. Ja w postanowieniach noworocznych zawsze sobie obiecuję prowadzić notatki z wypadów, ale kończy się na góra 3 zapiskach i mój zapał mija :facepalm:.
Mam tak samo...
Krwawy Michał

Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz.
Nie zajrzeli do dupy - tam miałem socjalizm.

Offline maciek_krk

  • ⚡⚡⚡⚡⚡
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 085
  • Reputacja: 483
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Kraków
  • Ulubione metody: waggler i feeder
:bravo: przede wszystkim za wytrwałość w prowadzeniu notatek. Fajny post. Ja w postanowieniach noworocznych zawsze sobie obiecuję prowadzić notatki z wypadów, ale kończy się na góra 3 zapiskach i mój zapał mija :facepalm:.
Mam tak samo...

Ja poszedłem o krok do przodu i... już nawet nie planuję robić takich notatek :facepalm: ;D Nie chcę sobie samemu sprawić zawodu :D

A dla kolegi Tench_fan wielkie :bravo: i :thumbup: za poświęcenie i wytrwałość!
Pozdrawiam,
Maciek

Offline zbyszek321

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 661
  • Reputacja: 173
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Drawsko Pomorskie
  • Ulubione metody: feeder
Ja też od tego roku robię notatki, ale nie chciałoby mi się robić takiej statystyki. Kolego Tench_fan szacun :bravo: :bravo: :bravo:
Zbyszek