Autor Wątek: Inwazja łódek zanętowych  (Przeczytany 3021 razy)

Offline pr00

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 622
  • Reputacja: 129
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łódź / Sieradz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Inwazja łódek zanętowych
« Odpowiedź #90 dnia: 07.04.2021, 20:35 »
Wątek do zamknięcia :P

Właśnie nie mogę za bardzo zrozumieć, dlaczego nieuchronnie się do tego zbliżamy.

Tak mi się wydaje, że niektórzy nie umieją oddzielić kultury od sprzętu, a jeszcze inni powstrzymać się przed ocenianiem/pogardzaniem innymi.

Offline Boreasz

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 50
  • Reputacja: 9
Odp: Inwazja łódek zanętowych
« Odpowiedź #91 dnia: 07.04.2021, 20:36 »
To raczej nie chodzi o łódki zanętowe , ale o chamów cebulaków i bez znaczenia jest, czy będzie akurat miał łódkę zanętową, motor, hulajnogę , czy skuter wodny, taki zawsze musi błysnąć, jak neon nad burdelem.
A potem przez pryzmat takich idiotów, postrzegani są wszyscy motocykliści, karpiarze itd.
Pytanie jest tylko jedno, czy należy biernie , pozwalać takim debilom na ekscesy , które akurat im do pustego łba wpadną.

Offline tomasz 38

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3 887
  • Reputacja: 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Inwazja łódek zanętowych
« Odpowiedź #92 dnia: 07.04.2021, 20:37 »
Zgadzam się kolego Boreasz patologia nad wodą wkórwia mnie najbardziej :beer:

Online Martinez

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 545
  • Reputacja: 129
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
  • Lokalizacja: Tarnów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Inwazja łódek zanętowych
« Odpowiedź #93 dnia: 07.04.2021, 21:36 »
(...)
Kultura to to czego brakuje nad polskimi wodami.
Ogólnie - w polskim społeczeństwie coraz bardziej zanika właściwa definicja słowa kultura. Nad nią stawia się określenie: zasobność portfela. Takie moje spostrzeżenia.

Wracając do tematu - łódka zanętowa? Chcesz, a wywoź sobie nawet i na 500m, jeśli tylko linki na szpuli kołowrotka ci wystarczy. Ale jeden drobny warunek: nie wpływaj drugiemu wędkarzowi w łowisko.
Czy wprowadzić restrykcje w kwestii używania tego typu środków pływających? Myślę, że powinno być to poprzedzone dyskusją na argumenty, bo zasada "a u was to murzynów biją" to raczej nie jest żadnym punktem odniesienia. Kolejną kwestią regulującą warunki korzystania z łódek zanętowych - wielkość łowiska. Bo ona w dużej mierze pozwoli na pogodzenie "towarzystwa".
Na dzień dzisiejszy łowię najczęściej na łowisku, na którym nie ma możliwości wywożenia łódką, czy innym środkiem pływającym. Osobiście nie mam problemu z rzuceniem, nęceniem na odległości 100, 115 metrów od brzegu. Ale też zdarza się łowić na tych łowiskach, gdzie można korzystać z łódek. Nie napotkałem (póki co) osób, które "przerzucają" zestawy, ale moje stanowisko w tej kwestii jest jasne: Wywózka (czy to modelem R.C., czy też pontonem) - nie ma problemu. Pod warunkiem, że nie ma to miejsca, jak w jednym z filmów Luk-a, czy też "zajmowania x-dziesiąt" metrów wzdłuż linii brzegowej, bo "wielki pon karpiorz" tak myśli, że będzie tak łowił.
Na koniec reasumując: Stać mnie na zakup łódki, ale nie rozważałem tego. Bo nie jest mi ona do szczęścia potrzebna. O wiele większą frajdę (podobnie, jak Sebuli) daje rzut na daleki dystans "w punkt" zarówno pod kątem położenia zestawu, jak i nęcenia SPOMBem. Tak samo, jak ostatnimi czasy nachodziły mnie pokusy sprawienia sobie "nowej zabawki" w postaci deepera. Ale zadałem sobie pytanie: po co. Nie potrafiłem sobie samemu odpowiedzieć. Dlatego pozostaję przy "romantycznym" stylu łowienia, na który wg mnie składają się badanie dna (głębokości) markerem, oraz nęcenie SPOMBem, ewentualnie PVA.
Za ciężkie pieniądze sprzętu, a za grosz talentu

Offline Sebula

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 568
  • Reputacja: 209
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: wędkarstwo karpiowe
Odp: Inwazja łódek zanętowych
« Odpowiedź #94 dnia: 07.04.2021, 22:15 »
Panowie już za moment weekend a ryby głodne. Czas przemyśleć taktykę, poszykować zabawki i wio nad wodę. Wyrzucić zestawy, napić się kawy, wbić tyłek we fotel i zrelaksować się na maxa... Te dywagacje i tak do niczego nie prowadzą. Moje ziarenka już zalane a jutro gotowanie. Coco Jumbo i do przodu. Oto moje hasło 💪
Pozdrawiam Seba

Offline Tomba

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 872
  • Reputacja: 322
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Inwazja łódek zanętowych
« Odpowiedź #95 dnia: 07.04.2021, 23:57 »
Jeżeli jest regulacja, że z brzegu wędkarz od wędkarza może stać w odległości 10 m, to powinna też być, że ma dla siebie korytarz o szerokości 10 m do połowy szerokości łowiska. I to niezależnie, czy ktoś łowi z rzutu, czy z wywózki. I  też niezależnie na którym brzegu się ustawi, na krótszym, gdzie do przeciwległego brzegu jest 1 km, czy na dłuższym, gdzie jest to 80 m. Szerokość oznacza krótszy bok a połowa to 40 m.
Pozdrawiam,
Tomek

Online ledi12

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 574
  • Reputacja: 68
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Inwazja łódek zanętowych
« Odpowiedź #96 dnia: 08.04.2021, 00:07 »
Jeżeli jest regulacja, że z brzegu wędkarz od wędkarza może stać w odległości 10 m, to powinna też być, że ma dla siebie korytarz o szerokości 10 m do połowy szerokości łowiska. I to niezależnie, czy ktoś łowi z rzutu, czy z wywózki. I  też niezależnie na którym brzegu się ustawi, na krótszym, gdzie do przeciwległego brzegu jest 1 km, czy na dłuższym, gdzie jest to 80 m. Szerokość oznacza krótszy bok a połowa to 40 m.

Na większości łowisk w regulaminach jest wzmianka o obławianiu terenu w obrębie swojego stanowiska. Co niektórzy niestety mają ogromny problem z interpretacją tego prostego punktu. Hitem są też ludzie, którzy ze swojego stanowiska rzucają na inne w momencie gdy jest puste i nie przerzucą, gdy takowe stanowisko zostanie zajęte, "no bo przecież zanęcone od rana". Aby tylko im było dobrze a cała reszta się nie liczy..
Metodowy karpiarz

Offline Simpson

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 111
  • Reputacja: 31
Odp: Inwazja łódek zanętowych
« Odpowiedź #97 dnia: 08.04.2021, 08:32 »

Zawsze powtarzałem - gdy tylko jakiś Preston czy Matrix wymyślą i wprowadzą do sprzedaży feromony, które polane na goły haczyk sprawią, że ryby same będą się na ten haczyk nabijać - karpiarze będą pierwszymi w kolejce do zakupu i użycia. A potem będą pozowali do zdjęć. No bo złowili... wielcy łowcy :facepalm:

Niechętnie, ale muszę przyznać rację, wiele w tym prawdy niestety. Przekładać i tłumaczyć powyższego zdania nie będę. Kto miał zrozumieć przesłanie, ten zrozumiał, kto nie zrozumiał - zapewne nie zrozumie, ale to problem tego nierozumiejącego. :thumbup:

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 18 558
  • Reputacja: 1609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Odp: Inwazja łódek zanętowych
« Odpowiedź #98 dnia: 08.04.2021, 08:44 »
Panowie, myślę, ze nie warto tu robić nagonki na karpiarzy. Bo nie karpiarze są problemem ale ci, którzy nie potrafią zachować się nad wodą. Nie ma sensu tu antagonizować innych. To specyficzne łowienie często, polowanie na okazy. Więc niech nie dziwi robienie zdjęć. Do tego to wg mnie doskonałe rozwiązanie, bo nie beretuje się 10 kilo ryb, i rozdaje znajomym aby pokazać jakim się jest łowcą, ale robi im zdjęcia i wypuszcza. W ten sposób wiele z nich jest jakby monitorowana.

Kto najwięcej zrobił w zakresie wód no kill? Póki co to karpiarze. To oni mają najwięcej energii aby takie wody tworzyć i do tego ich pilnować. Dlatego należy się też im szacunek, na ten przykład spinningiści nie potrafią niczego takiego uczynić, pomimo, że są liczniejszą grupą. Feederowcom czy wyczynowcom też nie idzie to za bardzo :)

Więc nie posuwajmy się zbyt mocno w tym komentowaniu użycia łódek zanętowych, piętnując wszystkich karpiarzy 8)
Lucjan

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 23 345
  • Reputacja: 1296
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Inwazja łódek zanętowych
« Odpowiedź #99 dnia: 08.04.2021, 08:49 »
Myślę, że każdy, komu nie pasuje chamstwo nad wodą, wspomniał, że pisze o "karpiarzach".

Prosta sprawa: nie sprzęt karpiowy czyni z kogoś karpiarza.
Krwawy Michał

Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz.
Nie zajrzeli do dupy - tam miałem socjalizm.

Online Martinez

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 545
  • Reputacja: 129
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
  • Lokalizacja: Tarnów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Inwazja łódek zanętowych
« Odpowiedź #100 dnia: 08.04.2021, 09:27 »
Michał - racja. Ale pewnej części wędkujących wydaje się (słowo-klucz), że  skoro posiadają sprzęt karpiowy to czyni z nich karpiarzy. Mam sprzęt do łowienia tych ryb, często lubię sobie pojechać na łowisko, na którym są takie ryby. Jednak za karpiarza się nie uważam.
Za ciężkie pieniądze sprzętu, a za grosz talentu

Offline Enzo

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 182
  • Reputacja: 229
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Ulubione metody: bat i feeder
Odp: Inwazja łódek zanętowych
« Odpowiedź #101 dnia: 08.04.2021, 09:37 »
Panowie, myślę, ze nie warto tu robić nagonki na karpiarzy. Bo nie karpiarze są problemem ale ci, którzy nie potrafią zachować się nad wodą. Nie ma sensu tu antagonizować innych. To specyficzne łowienie często, polowanie na okazy. Więc niech nie dziwi robienie zdjęć. Do tego to wg mnie doskonałe rozwiązanie, bo nie beretuje się 10 kilo ryb, i rozdaje znajomym aby pokazać jakim się jest łowcą, ale robi im zdjęcia i wypuszcza. W ten sposób wiele z nich jest jakby monitorowana.

Kto najwięcej zrobił w zakresie wód no kill? Póki co to karpiarze. To oni mają najwięcej energii aby takie wody tworzyć i do tego ich pilnować. Dlatego należy się też im szacunek, na ten przykład spinningiści nie potrafią niczego takiego uczynić, pomimo, że są liczniejszą grupą. Feederowcom czy wyczynowcom też nie idzie to za bardzo :)

Więc nie posuwajmy się zbyt mocno w tym komentowaniu użycia łódek zanętowych, piętnując wszystkich karpiarzy 8)

Luk z całym szacunkiem ale nie idź tą drogą i nie dziel w tym temacie wędkarzy na :karpiarzy,feederowców ,spiningowców itd., bo to są niepotrzebne podziały. Oczywiste jest że wędkarzy łowiących i wypuszczających ryby najwięcej jest wsród karpiarzy i w związku z tym zalezy im na łowiskach NK ale każdy z Nas nad wodą widział również jak niektórzy z nich zachowują się na łowisku czy ile "świątecznych paczek " pozostaje po ich wielodniowych zasiadkach :) i  nie można takiego zachowania usprawiedliwiać bo Oni najwięcej zrobili dla NK.


-" wyczyn wg mnie stanowi o sile wędkarstwa - Luk "


Janusz

Online boguss1982

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 221
  • Reputacja: 13
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: GDAŃSK
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Inwazja łódek zanętowych
« Odpowiedź #102 dnia: 08.04.2021, 09:57 »
Nie powinniśmy się dzielić na karpiarzy, feederowców, spinningistów....... , profesjonalistów czy wędkarzy weekendowych. Najłatwiejszy i myśle że najbardziej trafny podział, to z kulturą osobistą i bez.  Czy komuś bedzie przeszkadzać wędkarz, który sobie siedzi, niech ma nawet 5 łódek i sobie pływa w obrębie swojego łowiska. Nie krzyczy , nie rozmawia przez telefon że słychać na drugim końcu jeziora.  I sprząta wszystkie śmieci ze stanowiska.  Ja w zeszłym roku nawet fekalia na stanowisku zastałem :-X >:O

myśle , że szacunek do kolegi, który przyjdzie na stanowisko po nas wiele by zmienił.

Offline e-MarioBros

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 6 658
  • Reputacja: 283
  • Lokalizacja: Jaworzno
  • Ulubione metody: gruntówka + sygnalizator
Odp: Inwazja łódek zanętowych
« Odpowiedź #103 dnia: 08.04.2021, 10:16 »
tak by było fajnie, ale w pl chyba już tego nie dożyjemy ...
;)

Online boguss1982

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 221
  • Reputacja: 13
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: GDAŃSK
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Inwazja łódek zanętowych
« Odpowiedź #104 dnia: 08.04.2021, 10:26 »
tak by było fajnie, ale w pl chyba już tego nie dożyjemy ...

jeśli bedziemy się zachowywać tak, jak byśmy chcieli by inni się zachowywali to jest szansa że dożyjemy