Autor Wątek: Instytut Rybactwa Śródlądowego - czy naukowcy rozumieją wędkarzy?  (Przeczytany 178116 razy)

Offline Rybal

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 137
  • Reputacja: 9
    • Galeria
    • Publikacje

Offline Lug (Darek Jagodziński)

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 179
  • Reputacja: 110
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Za robotę się wziąć...
Darek
WODOM CZEŚĆ

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 18 330
  • Reputacja: 1590
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Bo ichtliolodzy bardzo się martwią o zbiorniki wodne. Żeby się za bardzo nie starzaly, że eutrofizacja. Więc trzeba wyjąć biomasę która stwarza problem.


To ciekawe zagadnienie. Naukowcy z IRŚ uważają, że wędkarze mocno odpowiadają za starzenie się jezior. Ciekawe jednak jak się ma do tego budowa pomostów i stanowisk wędkarskich, z jednoczesnym wybieraniem roślinności z litoralu. Według mnie włąśnie często wędkarze potrafią zapobiegać umieraniu jezior czy zbiorników. Sam to widzę na przykłądach łowisk w UK, chociażby koła z Reading. Na ich kilku zbiornikach (Farnham Flint), przestano oczyszczać stanowiska. Wszystko zarasta, coraz więcej jest roślinności wodnej, krzaki się rozrastają, pojawia się rzęsa wodna. Mimo małej presji, rośliny rozwijają się błyskawicznie, nie ma wcale jakiegoś dopływu biogenów.

A wody Farnham AS? Zadbane, czyszczone stanowiska, wycinane krzaki. Dzięki temu linia brzegowa pozostaje praktycznie nie zmieniona, rok w rok woda ma taką samą powierzchnię. Są ryby, są wędkarze i są biogeny. I jakoś wszystko hula. Woda nie zakwita nawet.

Dlatego wędkarskie wykorzystanie wielu wód może przedłużyć im życie. Tak jak rybacy dbają o to, aby ryba była i co rok mieli co łowić (w teorii), tak wędkarze będą dbać aby mieć jak łowić i gdzie, będą pracować nad stanowiskami. To, że tego się teraz nie robi, to wina prawa i prozaicznego faktu, że wody są 'wspólne' i nie ma konkretnego gospodarza. A konkretny gospodarz powinien mieć konkretny plan. Ale skąd go wziąć?  Tego planu od IRŚ nie dostanie. Oni będą truli swoją śpiewkę... :)
Lucjan

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 532
  • Reputacja: 480
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Lucjan już dawno stwierdzono, że wędkarz mniej sypie niż zabiera. Moze są wyjątki inżynierii podwodnej(górka ;)), ale z reguły kilogamowa zanętą i 10 plotek. Już daje wynik ujemny.
Jaknto w Polsce bywa jest problem a specjaliści szukają winnych. Ok jest masa opracowań co jest przyczyną, a nie ma co trzeba zrobić. Wytycznych których się trzeba trzymać i kropka. Podniosą się  krzyki, że jakie limity, że janplacento wymagam. Kurde no. Sytuacja jest zła. Trzeba ratować to co jest a nie patrzeć na lamenty. Związek uważa.ze.trzeba zrobić limit bo za.mało ryb jest to trzeba.
Jak nie pasuje to nikt nikogo nie zaprasza.  IRŚ też powinien mieć jaja i opracować nienwytyczne, a zalecenia, bądź nawet mieć możliwość wprowadzenia obostrzeń.
Marcin

Offline Rybal

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 137
  • Reputacja: 9
    • Galeria
    • Publikacje
A teraz mała zagadka. Jaki model gospodarki  prowadzony jest w Polsce?
Jeśli:
Liczba  rzek w Polsce wynosi nieco ponad 40., a ich łączna długość to ponad 10 tys. km.
Wędkarstwo uprawia sie na tych 10 tys. km rzek, a rybactwo na ok 10-20 km (odcinki należące do zbiorników zaporowych).
Liczba zbiorników zaporowych wynosi ponad 100. Połowy rybackie prowadzi się w 5 zbiornikach.
Wędkarstwo uprawia sie w 99 zb. zaporowych (na jednym jest zakaz).
Mamy ponad 270 tys. ha jezior (1041 pow. 50 ha).
Rybacy łowią na ok 100 tys. ha, a wędkarze na 270 tys ha.
Rybaków pracujących na jeziorach  jest około 400 a wędkujących w Polsce może być nawet 1,5 mln.
Połowa powierzchni wód śródlądowych w Polsce jest zarządzana przez wędkarzy i dla wędkarzy.  (ile zatrudnionych  to ichtiolodzy?)
Aha, niezliczona liczba żwirowni,stawów, glinianek itp też zarządzana jest przez wędkarzy i dla wędkarzy.

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 532
  • Reputacja: 480
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Czyli stan faktyczny różni się od  opracowań. Jeśli operat jest tworzony na złych danych wejściowych, bądź jego założenia są nie realne, to nie powinie być zmieniony, poprawiony ?
Jeśli operat nie ma zestawienia z rzeczywistością to znaczy że czegoś brakuje. Może zaniżone są szacunki ryb wyłonionych, może za niskie zalecenia zarybień.
Zalecania odnośnie limitów połowów powinny być przedstawione w operacie. Czy to wędkarskich, czy rybackich limitach.
Jeśli coś nie działa to trzeba to naprawić.
Uważam, że szacunki powinny być robione z zapasem. Badania powinny być robione czesciej i być bardziej elastyczne
Marcin

Offline JKarp

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 382
  • Reputacja: 85
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Legionowo
  • Ulubione metody: wędkarstwo karpiowe
A teraz mała zagadka. Jaki model gospodarki  prowadzony jest w Polsce?
Jeśli:
Liczba  rzek w Polsce wynosi nieco ponad 40., a ich łączna długość to ponad 10 tys. km.
Wędkarstwo uprawia sie na tych 10 tys. km rzek, a rybactwo na ok 10-20 km (odcinki należące do zbiorników zaporowych).
Liczba zbiorników zaporowych wynosi ponad 100. Połowy rybackie prowadzi się w 5 zbiornikach.

Wędkarstwo uprawia sie w 99 zb. zaporowych (na jednym jest zakaz).
Mamy ponad 270 tys. ha jezior (1041 pow. 50 ha).
Rybacy łowią na ok 100 tys. ha, a wędkarze na 270 tys ha.
Rybaków pracujących na jeziorach  jest około 400 a wędkujących w Polsce może być nawet 1,5 mln.
Połowa powierzchni wód śródlądowych w Polsce jest zarządzana przez wędkarzy i dla wędkarzy.  (ile zatrudnionych  to ichtiolodzy?)
Aha, niezliczona liczba żwirowni,stawów, glinianek itp też zarządzana jest przez wędkarzy i dla wędkarzy.

E tam - na Wiśle są rybacy , na Narwi też. A tu czytam, że rybactwo uprawia się na 10-20 km ?

Operat jest opracowany przez uprawnionego do rybactwa startującego w konkursie o użytkowanie wody. Dlatego np takie Zegrze ma operat rybacko-wędkarski bo kiedyś cichcem taki został przepchnięty.
Każdy operat można zaskarżyć w RZGW i każdy można zmienić w czasie jego trwania.
Gadki, jakie często słyszymy od panów z zarządów PZW, że operatu nie można zmienić to bajki .
JK

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 18 330
  • Reputacja: 1590
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
A teraz mała zagadka. Jaki model gospodarki  prowadzony jest w Polsce?
Jeśli:
Liczba  rzek w Polsce wynosi nieco ponad 40., a ich łączna długość to ponad 10 tys. km.
Wędkarstwo uprawia sie na tych 10 tys. km rzek, a rybactwo na ok 10-20 km (odcinki należące do zbiorników zaporowych).
Liczba zbiorników zaporowych wynosi ponad 100. Połowy rybackie prowadzi się w 5 zbiornikach.
Wędkarstwo uprawia sie w 99 zb. zaporowych (na jednym jest zakaz).
Mamy ponad 270 tys. ha jezior (1041 pow. 50 ha).
Rybacy łowią na ok 100 tys. ha, a wędkarze na 270 tys ha.
Rybaków pracujących na jeziorach  jest około 400 a wędkujących w Polsce może być nawet 1,5 mln.
Połowa powierzchni wód śródlądowych w Polsce jest zarządzana przez wędkarzy i dla wędkarzy.  (ile zatrudnionych  to ichtiolodzy?)
Aha, niezliczona liczba żwirowni,stawów, glinianek itp też zarządzana jest przez wędkarzy i dla wędkarzy.

No właśnie. Zamiast mieć ichtiologów robiących prace, badania, projekty pod wędkarskie wykorzystanie wody, które można nazwać rybactwem też (bo zabiera się ryby), mamy program typowo rybacki. Zarybia się karasiem srebrzystym aby wiązać biomasę, ma się w nosie rodzime gatunki. Nie ma działania, gdzie pokazywano by prawdziwie zrównoważoną gospodarkę łowiskami, gdzie są gatunki polskie, bez wpuszczania wielkich ilości karpi i amurów.

Czy pracownik IRŚ jak i cała uczelnia, musza pracować pod kątem tylko rybackim typowo? Po co? Rybaków coraz mniej, teraz staje się to nieopłacalne, bez szarej strefy nie można by mówić o zyskowności. A może zrobić kierunki takie jak zarządzanie łowiskami komercyjnymi? Co?

Ale chyba nasz naukowiec Wołos by się załamał. Kto by analizował wtedy dane okręgu katowickiego i pisał bzdety? Po co robić naprawdę coś co przyniesie pożytek? Lepiej reanimować trupa, i realizować 'program wyżywienia narodu'. Panowie, te czasy już minęły, to nie Chińska Republika Ludowa. Ludzie mają co jeść, chcą teraz rozrywki, móc uprawiac swe hoby, wypocząć nad wodą. Czas połączyć agroturystykę, turystykę i wędkarstwo razem, tutaj jest pole do popisu. Przestańcie rzępolić o tych Mazurach już. Bo aby miec tylu naukowców i uczelni dla 500 rybaków, to jakaś kpina.

Mam nadzieję, że PiS się weźmie za parę rzeczy i przejrzą na oczy. Ochrona PSLu się skończyła. Rządzą populiści, a ci słuchają większości, a nie 'mędrców', co to uważają, że wszystko wiedzą, a na pytanie 'dlaczego nie ma ryb' odpowiadają: 'przecież są'.  Oby ktoś się temu przyjrzał, bo ja mam wrażenie, że ktoś podstawił drabinę nie pod tę ścianę, i wszelkie wspinaczki nie mają sensu. Trzeba ustawić ją ponownie. I wcale nie wędkarze mają 'rządzić'. Potrzeba nam prawdziwych fachowców, co pogodzą żądania jednych z dobrem środowiska. Bez wydajności z hektara.

A teraz jadę na brzany z małej rzeczki niedaleko miejsca gdzie mieszkam, takie dwukilowe :)
Lucjan



Offline Rybal

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 137
  • Reputacja: 9
    • Galeria
    • Publikacje

Online Modus

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3 501
  • Reputacja: 653
  • Ulubione metody: trotting
Wędkarstwo a ekologia

Najwyraźniej owi hiszpańscy protestanci wzięli za dobrą monetę ustalenia pryncypała Pana Rybala, wedle którego zarybianie obcymi gatunkami przynosi "wielorakie korzyści", a zastrzeżenia ekologów/hydrobiologów są "dyskusyjne".

Cytuj
A teraz mała zagadka.

Oto zagadka akuratnie dla Pana Rybala: "komercyjną gospodarkę rybacką" w jakim mianowicie kraju mają na uwadze doktoryzowani rybakoznawcy Czarkowski i Kupren?

Nieodpowiedzialnie prowadzona, niezrównoważona komercyjna gospodarka rybacka miała znaczny udział w degradacji ekosystemów wodnych, często doprowadzając do wyginięcia lub zaburzenia struktury lokalnych populacji ryb

Online Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 22 953
  • Reputacja: 1255
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Krwawy Michał

Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz.
Nie zajrzeli do dupy - tam miałem socjalizm.

Offline Rybal

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 137
  • Reputacja: 9
    • Galeria
    • Publikacje
A ile tu zjechało sie niewdzięczników czyhających coby żereć  wasze ryby:
I nawet sam burmistrz Orzysza, który onegdaj ......
http://ro.com.pl/orzysz-obchodzi-swoje-swieto/01215967

Online Jędrula

  • Robinson
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 518
  • Reputacja: 334
  • Lokalizacja: Wodzisław Śląski
  • Ulubione metody: method feeder
A ile tu zjechało sie niewdzięczników czyhających coby żereć  wasze ryby:
I nawet sam burmistrz Orzysza, który onegdaj ......
http://ro.com.pl/orzysz-obchodzi-swoje-swieto/01215967






Podobno większą część ryb na tą imprezę sprowadzono ze stawów hodowlanych na śląsku, od hodowców niedaleko Ustronia :D :D :D