Autor Wątek: Instytut Rybactwa Śródlądowego - czy naukowcy rozumieją wędkarzy?  (Przeczytany 178115 razy)

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 532
  • Reputacja: 480
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Dobra konczmy te dziecinne przepychanki i wróćmy do konstruktywnej dyskusji.
Marcin

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 18 330
  • Reputacja: 1590
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
A ile tu zjechało sie niewdzięczników czyhających coby żereć  wasze ryby:


Rybal, nie zmienia to faktu, że Mazury to wybryk natury, najbardziej przełowione jeziora w Europie. Oczywiście naukowcy z IRŚ nie ponoszą żadnej winy. To kormorany. To wędkarze. Co by tu jeszcze... o, zmiany klimatyczne! No i Tusk... :)




Lucjan

Offline koras

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 742
  • Reputacja: 189
  • Płeć: Mężczyzna
  • Więcej sprzętu niż talentu :D
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Rybal, nie zmienia to faktu, że Mazury to wybryk natury, najbardziej przełowione jeziora w Europie. Oczywiście naukowcy z IRŚ nie ponoszą żadnej winy. To kormorany. To wędkarze. Co by tu jeszcze... o, zmiany klimatyczne! No i Tusk... :)

Zapomniałeś o sumach :P
Marcin

Offline Rybal

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 137
  • Reputacja: 9
    • Galeria
    • Publikacje
Kilka nowych artykułów
Przegląd problematyki związanej z gospodarowaniem populacjami szczupaka, ze szczególnym uwzględnieniem połowów tarlaków
http://www.infish.com.pl/sites/default/files/articles/KR3-2016-13-19.pdf


Ekologiczne, ekonomiczne i społeczne aspekty rybacko-wędkarskiego gospodarowania szczupakiem Esox lucius L.
http://www.infish.com.pl/sites/default/files/articles/KR3-2016-20-26.pdf


Aktualne problemy gospodarki rybacko-wędkarskiej i wędkarskiej w pytaniach i odpowiedziach
http://www.infish.com.pl/sites/default/files/articles/KR3-2016-27-32.pdf

Konsumpcja ryb z akwakultury i ich ceny w kontekście projektowanych opłat za wodę
http://www.infish.com.pl/sites/default/files/articles/KR3-2016-33-36.pdf

Offline selektor

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 741
  • Reputacja: 1199
  • Lokalizacja: Catch & w Łeb & Realese on Patelnia
  • Ulubione metody: waggler method
Dosłownie przez przypadek natrafiłem na to zarządzenie Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej z dnia 5 czerwca 2017 r.  Zarządzenie dotyczy utworzenia Zespołu roboczego do przeprowadzenia postępowania przygotowawczego mającego na celu ocenę celowości oraz warunków komercjalizacji Instytutu Rybactwa Śródlądowego im. Stanisława Sakowicza w Olsztynie.

Treść zarządzenia w pliku pdf dostępnego na tej stronie
https://mgm.gov.pl/du/zarzadzenie-nr-20-ministra-gospodarki-morskiej-i-zeglugi-srodladowej-z-dnia-5-czerwca-2017r-w-sprawie-utworzenia-zespolu-roboczego-do-przeprowadzenia-postepowania-przygotowawczego-majacego-na-celu-oc/

Jestem ciekawy efektów działania tej komisji. W trybie informacji publicznej można byłoby uzyskać dokument z ministerstwa. Czyżby chcieli w końcu skomercjalizować IRŚ?

Arek

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 18 330
  • Reputacja: 1590
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Ciekawe jakie będą efekty prac tego Zespołu, i co jest celem takiego działania? :) Co to w ogóle za 'komercjalizacja' i czyj to pomysł?
Lucjan

Offline selektor

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 741
  • Reputacja: 1199
  • Lokalizacja: Catch & w Łeb & Realese on Patelnia
  • Ulubione metody: waggler method
W Polsce jest ponad 100 instytutów badawczych np. Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, czy też właśnie IRŚ. Zgodnie z ustawą o instytutach badawczych są one państwowymi jednostkami organizacyjnymi które prowadzą badania naukowe i prace rozwojowe ukierunkowane na ich wdrożenie i zastosowanie w praktyce. W związku z działalnością podstawową instytuty mogą np. upowszechniać wyniki swoich badań, wykonywać badania, analizy, opracowywać opinie i ekspertyzy, prowadzić działalność normalizacyjną i certyfikacyjną, prowadzić studia związane z prowadzonymi badaniami naukowymi i pracami rozwojowymi itd. Poza tą podstawową działalnością mogą prowadzić też działalność gospodarczą np. w zakresie sprzedaży wyników badań, patentów, licencji, produkcji lub też w zakresie określonych usług. Ich celem nie jest więc samo prowadzenie badań naukowych, ale przede wszystkim sprzedaż wyników swojej działalności dla danej gałęzi gospodarki istotnej dla państwa.

Muszą „na rynku” znaleźć się podmioty, które będą zainteresowane konkretną usługą oferowaną przez instytut. I tak jest chociażby z PZW. Jak instytut badawczy nie przynosi zysków ze swojej działalności to w praktyce podlega on likwidacji (lub upadłości), bo zgodnie z ustawą o instytutach badawczych musi on pokrywać koszty bieżącej działalności z uzyskiwanych przychodów (choć może też otrzymywać dotacje z budżetu państwa).

Ryzyko niepowodzenia w badaniach obciąża więc instytut badawczy. Jeżeli na wyniku badań nie da się zarobić to przy braku dotacji mogą pojawić się problemy z finansowaniem działalności instytutu. Wiemy dobrze jak w Polsce wygląda kwestia dotowania badań naukowych. Istnienie instytutu badawczego jest ściśle powiązane z daną gałęzią gospodarki. Jak jest popyt na usługi i wyniki badań określonego instytutu to istnienie takiego instytutu ma sens. Jak nie ma popytu to likwiduje się instytut.   Instytut badawczy może podlegać także komercjalizacji, o której decyduje minister nadzorujący instytut w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw nauki.

Komercjalizacja polega na przekształceniu instytutu w spółkę prawa handlowego. Akt komercjalizacji zastępuje szereg czynności określonych w Kodeksie spółek handlowych, poprzedzających zawiązanie danej spółki. W takiej spółce Skarb Państwa obejmuje 100 procent akcji (lub udziałów). Spółka dalej kontynuuje dotychczasową działalność, tylko działa już na takich zasadach jak inni przedsiębiorcy. Następnie taka spółka powstała w wyniku komercjalizacji instytutu może też podlegać jeszcze prywatyzacji, która będzie polegać na zbyciu udziałów lub akcji takiej nowo powstałej spółki.  To tak w skrócie ;)
Arek

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 18 330
  • Reputacja: 1590
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Czy myślicie, że w takim wypadku IRŚ może zechcieć wejść mocniej w rybactwo? A może w hodowlę? Chyba jednak będzie tam redukcja etatów, coś mi mówi że wszelkie tego typu reorganizacje kończą się zmniejszaniem a nie wzrostem. Może tez nastąpi kadrowa czystka, jak w innych spółkach czy urzędach?
Lucjan

Online Jędrula

  • Robinson
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 518
  • Reputacja: 334
  • Lokalizacja: Wodzisław Śląski
  • Ulubione metody: method feeder
Panowie, Jarosław szuka kasy! Rządowe wilczury będą węszyć wszędzie, będą zamykać niepotrzebne nikomu urzędowe czarne dziury. Ewentualnie prywatyzować, aby coś na tym zarobić. Obym cholera się nie mylił :D :D :D

Offline kemper

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 66
  • Reputacja: 10
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Kraków
  • Ulubione metody: feeder
Jak ktoś chce pracować na stanowisku kierowniczym albo zajmować się polityką ,powinien najpierw odbyć praktyki w terenie .
Teraz jest wyśmienite pole do popisu - PRZY ODŚNIEŻANIU miast i wsi. Praca fizyczna na świeżym powietrzu wspomaga układ nerwowy i dotlenienie m.in. mózgu. Jak Szanowni Panowie kiedyś wybiorą moją skromną osobę na prezydenta tego pięknego kraju ,to ja takie zmiany wprowadzał będę z radością i satysfakcją ku chwale Ojczyzny !
Kemper
Kemper pozdrawia... Połamania!

Offline Logarytm

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 490
  • Reputacja: 184
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: waggler method
A ja myślę, że chcą zmienić charakter jednostki (która jest w ogonie), z naukowego na usługowo-produkcyjny. Podczas kategoryzacji jednostek naukowych IRŚ wypada słabo - teraz mają kategorię B, co przekłada się na dość małą dotację od państwa (wysokie dotacje dostają tylko te instytuty i wydziały, które należą do kategorii A oraz A+). Podstawowy wpływ na kategoryzację mają wysoko punktowane publikacje pracowników (są oczywiście jeszcze inne kryteria, jak choćby ilość grantów, czy nadawanych stopni naukowych, ale publikacje są najważniejsze), czyli publikacje w dobrych czasopismach branżowych. Na Uniwersytecie Warmińsko Mazurskim jest Wydział Nauk o Środowisku , na którym znajdują się specjalności związane z szeroko pojmowaną nauką o środowisku wodnym ( http://wnos.uwm.edu.pl/katedry ). Podobnie jak IRŚ, mają kategorię B. Może z dwóch słabowitych średniaków chcą zrobić coś lepszego, a przede wszystkim zarabiającego na siebie, gdzie IRŚ będzie zarabiał kasę, z czego przynajmniej będzie jakiś pożytek, a nie udawał, że stanowi elitę nauki polskiej (ta pycha biła swego czasu z wypowiedzi naszych forumowych uczonych magistrów rybactwa i jednego dochtora).
Darek
Złów i wypuść, jeśli chcesz.
Lub po polsku:
catch and release, if you want.

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 18 330
  • Reputacja: 1590
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Jak ktoś chce pracować na stanowisku kierowniczym albo zajmować się polityką ,powinien najpierw odbyć praktyki w terenie .
Teraz jest wyśmienite pole do popisu - PRZY ODŚNIEŻANIU miast i wsi. Praca fizyczna na świeżym powietrzu wspomaga układ nerwowy i dotlenienie m.in. mózgu. Jak Szanowni Panowie kiedyś wybiorą moją skromną osobę na prezydenta tego pięknego kraju ,to ja takie zmiany wprowadzał będę z radością i satysfakcją ku chwale Ojczyzny !
Kemper

Twoją kandydaturę rozpatrzymy po odbyciu przez Ciebie rocznej praktyki przy odśnieżaniu miast i wsi, tak aby mieć pewność, że masz odpowiednio silny układ nerwowy. Bo są wątpliwości, że nie zdzierżysz :D :D :D
Lucjan

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 18 330
  • Reputacja: 1590
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Polecam zerknięcie na fejsa fundacji Ratuj Ryby. Właściciel po raz kolejny puszcza oko do IRŚ, tym razem sugerując, że wypuszczanie ryb (tu troci) sprawia, że często one giną na skutek szoku spowodowanego kontaktem z rękami łowiącego. Jest troszeczkę w tym racji, jednak jest to lekko zmanipulowane. Pamiętać należy, że IRŚ walczy w wypuszczeniem ryb, gdyż nie wpisuje się to do ogólnej strategii rybackiej, a nawet nie jest zgodne z ustawą, lub raczej nie jest w niej uwzględniane, co wskazywał doskonale Selektor.

Jakby co to link jest ustawiony na dyskusje ze mną, ale przejrzyjcie sobie całość,  ciekawie reagują ludzie, w tym i tacy co są ichtiologami :) Nie wróżę sukcesów tej fundacji taktyką lizania tyłka IRŚ...

https://www.facebook.com/www.ratujrybypl/posts/3857134871005722?comment_id=3862882550430954&reply_comment_id=3863807743671768&notif_id=1610486701954485&notif_t=comment_mention&ref=notif

edit: właściciel fundacji zmienił tekst swego wpisu w nocy, i wygląda on już inaczej. To cieszy, bo wcześniej 'dyskutował', teraz jest bardziej pro C&R.
Lucjan

Online Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 22 953
  • Reputacja: 1255
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Trocie niewypuszczone giną zawsze.
EOT
Krwawy Michał

Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz.
Nie zajrzeli do dupy - tam miałem socjalizm.

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 18 330
  • Reputacja: 1590
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Michał, w UK jest chyba kilkaset rzek z trociami/pstrągami, bo te mniejsze ciurki są zazwyczaj czyste. Tu takie teorie spotkałyby się z politowaniem. Jeżeli jeszcze piszą to 'naukowcy', to w ogóle byłoby grubo... W wielu zaporówkach pływają prawdziwe trociska, i jest to samo. Łowi się je prawie cały rok, za wyjątkiem okresu tarłowego, nie jak u nas, przez krótki czas. A tam piękne teorie...

Fajnie napisał jeden z dyskutantów, ze takie przypadki są bardzo rzadkie, i spowodowane złamaniem się układu odpornościowego ryby. I tu właśnie należy sobie zadać pytanie, na ile przypadków coś takiego następuje? A tu ostry atak na no kill, wcześniej był pokłon do zabierania (tak, tak).

W PAA co chwila łapią chłopaki pstrągi czy trocie, więc to nie jest tak, że ja nie wiem. Do tego czytam na bieżąco prasę wędkarską, i takiego problemu nikt nie poruszy. Gdyby on istniał naprawdę, to by się o nim wypowiadano. Mam znajomych co łowią na spina czy muchę, i by się śmiali z takich teorii.
Lucjan