Niespodziewany wypad nad Batorówkę.
Dziś podrzuciliśmy dzieciaki do dziadków. W planach był zbiornik w Joachimowie, ale że moja Ewcia zwróciła mi uwagę, że na Batorowkę jest mniej więcej tyle samo...

11:45
Po przywitaniu Ewcia skoczyła oglądać noclegi, a ja zabrałem się za rozkładanie sprzętu. Na próbę zabrałem to co potrzebne będzie na zawodach.
Jest tego: fotel, wędki, wiadra sita, zanęty, przynęty, parasol skrzyneczka z akcesoriami bagażnik 495l prawie zapełniony.
Pierwsze co udało mi się osiągnąć, to wpaść prawym butem do wody podczas jej nabierania. Spodziewałem się, że będzie chłodniejsza, ale koło 16 stopy już prawie nie czułem.
Rozrobilem standardowy zestaw Match Method Mix od Sonubaits, pellet Dynamite baits Swim stim amino 3mm, oraz Meaty Red Ringersa, wraz z Robin Red od Dynamite baits.
Do MMM dobrałem na zasadzie kontrastu pomarańczowe waftersy od braci, a do mięsnej mieszanki oczywiście ostra kiełbasa.

Wafters poleciał pod wyspę. Co dało wiele wskazań ryb, lecz.bylanto drobnica.
Na meaty przez 40 do 60 minut brak aktywności, do momentu gdy

1.7kg wylądowało na macie.
Po 3 rzucie zrezygnowałem z pelletów i dawałem samą zanęte.
Po 30 minutach następne branie


1.5kg.
Pod koniec postanowiłem sprawdzić to co miałem pod ręką i padło na bardzo niespodziewany towar. Tutti frutti drennana. Na drugi zestaw także założyłem pewną dla mnie nowość. Jako, że podeszła do nas właścicielka i całe 15 minut nic się nie działo odszedłem od fotela, aby pogadać. Jak to często w takiej sytuacji bywa nie zdążyłem do niego wrócić na czas. Coś szarpneło tak zestawem, że myślałem, że stracę feeder arma. Wędki prawie spadły z podpórek, dokręcony arm się przemieścił o 15'. Zanim dobiegłem ryba się wypieła (na szczęście, bo nie zabrałem linek do mocowania wędkę).
Przewiduje, że zlot może być ciekawy.


