Bardzo dobry film o tematyce łowienia wagglerem.

Chciałbym odnieś się do jednej sprawy poruszonej w filmie i być może wywołać tym dyskusję i wymianę doświadczeń.
Chodzi mi mianowicie o zalecane przez autora filmu przemieszczenie śruciny z miejsca przy spławiku do śrucin obciążenia głównego. Ma to spowodować w konsekwencji spowolnienie prędkości dryfu zestawu.
Pogląd, że przemieszczenie części odciążenia ze spławika lub przy spławiku do obciążenia w pobliże dna spowalnia dryf jest powszechny i dla większości oczywisty. W różnych publikacjach, a także na naszym forum, można znaleźć bardzo wiele porad i wypowiedzi na ten temat odnoszących się najczęściej do pytań początkujących wędkarzy jak ograniczyć dryf zestawu w niekorzystnych warunkach pogodowych. Jednym z podstawowych zaleceń w tej sprawie, głoszonych przez autorytety wędkarskie, jest właśnie takie przeniesienie części obciążenia.
Nie kwestionując doświadczeń innych, myślę jednak, że sprawa spowolnienia dryfu zestawu tym sposobem nie jest jednoznaczna.
Od czego zależy prędkość dryfu zestawu?
Mam na uwadze tutaj zestaw na pływanego, tj. taki którego całkowita długość żyłki od spławika do haczyka jest mniejsza od głębokości łowiska. Zestawy przegruntowane także dryfują, ale nie można tych dwóch przypadków rozpatrywać tak samo.
Dryf zestawu w jeziorze spowodowany jest ruchem wody, który z kolei wywołany jest najczęściej przez wiatr. Dynamika środowiska wodnego jest bardzo skomplikowana i mogą zaistnieć bardzo różne sytuacja, nawet takie kiedy woda będzie przemieszczać się mimo braku wiatru i gładkiej jej powierzchni. Tematyka ruchu wody w zbiornikach jest ciekawa , ale niestety nieopisana z naszego wędkarskiego punktu widzenia . Może ktoś jednak zna jakieś materiały na ten temat.

W praktyce możemy spotkać się najczęściej z następującymi okolicznościami.
1. Sytuacja najprawdopodobniej najczęściej występująca. Jest powierzchniowy ruch wody zgodny z kierunkiem wiatru. Stosując wagglery lub slidery z długimi i cienkimi antenami warstwa płynącej wody znajduje się powyżej korpusu naszego spławika. Po zatopieniu żyłki wędzisko-spławik woda napiera wtedy tylko na antenkę lub jej część i wywołuje dryf zestawu. Opór temu dryfowi stawia część spławika znajdującego się poniżej warstwy ruchu wody, a więc głównie korpus , ewentualnie część antenki oraz żyłka wraz z obciążeniem. Prędkość dryfu zestawu jest tym mniejsza w stosunku do dryfu wody im powierzchnia oporu spławika i żyłki jest większa w stosunku do powierzchni naporu . Bardziej szczegółowe wyjaśnienia tego znajdują się na:
http://splawikigrunt.pl/forum/index.php?topic=1344.msg202440#msg202440Przenosząc obciążenie ze spławika do obciążenia głównego praktycznie nic nie zyskujemy ani nie tracimy w odniesieniu do prędkości dryfu zestawu. Zmniejszamy nieco powierzchnię oporu przy spławiku o przemieszczane obciążenie, ale jednocześnie zwiększamy powierzchnię oporu przy obciążeniu.
2. Sytuacja jak powyżej, ale przy dnie jest jednocześnie dryf powrotny wody (pod wiatr). Jeśli ten dryf byłby akurat na wysokości przeniesionego obciążenia, to można byłoby spodziewać się jakiegoś , zapewne niewielkiego spowolnienia dryfu zestawu.
3. Sytuacja jak w punkcie 1., ale spławik ma zbyt krótką antenę aby korpus znalazł się w strefie nieruchomej wody. Lub antenka jest długa, ale występuje dryf powrotny pod powierzchnią wody obejmujący korpus spławika.
Trzeba pamiętać, szczególnie przy wagglerze, że powierzchnia możliwego do przeniesienia niżej obciążenia jest niewielka w stosunku do powierzchni spławika i powierzchni żyłki . Zmniejszenie powierzchni naporu i zwiększenie powierzchni oporu jest więc względnie małe i w związku z tym nie powinno wpływać znacząco na spowolnienie dryfu zestawu.
