Pandemia i wędkarstwo

  • Utworzono

Rok 2020 będzie rokiem, który wiele pokoleń zapamięta. Oczywiście z racji pandemii CoV-2.

Niestety, wirus odcisnął swe piętno również i na wędkarskiej branży, ponieważ zakłóceniu uległy terminy dostaw z fabryk w Chinach, gdzie produkuje się spora część sprzętu wędkarskiego. Do tego rosnący kurs euro sprawił, że oprócz braku towaru mamy do czynienia ze sporymi podwyżkami. W UK ceny średnio skoczyły o 10% - pytanie brzmi, co przyniesie rok 2021? Na pewno część firm nie wytrzyma skutków kryzysu i zbankrutuje. Zagrożone są przede wszystkim sklepy jak i małe firmy przynętowe, które mają utrudniony dostęp do surowców, którym również wiele produktów się nie sprzedało. W samym UK ścisły lockdown i zakaz przemieszczania się uziemił wędkarzy na około dwa miesiące. Całe szczęście wszystko odbiło w połowie maja. Co ciekawe, zanotowano też spory wzrost sprzedaży licencji wędkarskich. Wygląda na to, że z nudów wiele osób powróciło do wędkarstwa. Oby na stałe!

Obecnie ma miejsce drugi lockdown w Europie, który nie jest już tak ostry. Miejmy nadzieję, że na wiosnę 2021 roku pandemię da się już opanować, zaś firmy z branży wędkarskiej bez problemu będą mogły udostępnić ofertę na przyszły rok bez kilkumiesięcznych opóźnień, jak to miało miejsce na wiosnę.

© 2014-2021 Spławik i Grunt | Developed by Indico.pl