Co najwyżej twoja wiedza jest poniżej przeciętnej. 1.4 tsi/tfsi to świetne, pancerne silniki, zastąpiły je równie dobre 1.5tsi które jeżdżą bezawaryjnie w setkach tysięcy aut grupt VAG. Awaryjne to tam są skrzynie DSG DQ200 na suchych sprzęgłach, bardzo nie lubią miasta, często 200kkm i wymiana sprzęgieł, koszt ok. 7000zł, ale to samo gdzieje się w 7DCT Kia/Hyundai, tak samo sprzęgła za 7000-8000zł wysiadają.
Sioniki TSI/TFSI 1.8 oraz 2.0 mają problemy z nagarem i pierścieniami jeśli olej jest wymieniany co 30kkm wg. serwisu, wystarczy zredukować przebieg pomiędzy wymianami o połowę i problem z głowy.
Powiem Ci krótko-Twoja ocena mnie najmniej interesuje bo jesteś w tej materii cienki, co w tym wątku pokazałeś naście razy, a myślisz, że nadrobisz ciętym językiem, na mnie taka mizernota nie działa. Po prostu.
1.4/1.5 tsi jest co najwyżej dobry, a to najlepszy z możliwych przykładów, 1.8 tsi padaczka jakich mało, od wyjazdu z salonu potrzebował litr oleju na tysiąc kilometrów-tak, litr oleju na tysiąc kilometrów, masz opla więc dla Ciebie był czas przywyknąć, że wozi się baniuszkę w bagażniku, bo gdy zapali się poparańczowa lampka alladyna w vagu trzeba robić postój i zasilić go w oleum, ASO nie widziało w tym nic złego, bo mieścił się w normie producenta. Tak wspaniałe smarowanie silnika nie pomogło by silnik rozleciał się po 96tys km, nie zepsuł-rozleciał, bo naprawa była niemożliwa. Gdybym nie znał auta od wyjazdu z salonu to postawiłbym wyrok, że 200-300 tyś skręcony. I teraz gwiazdorze zdradzę Ci pewien sekret, tylko nie mów nikomu, bo tego na sekciarskich grupach FB z randomowymi userami, którzy nawet nie siedzieli w takich autach nie ma, ale są znafcami zza monitorka...Jak poznać czy silnik jest padaczka-ano tak, że używka kosztuje bazylion złotych, bo silników niepsujących nikt nie potrzebuje i teraz wejdź sobie na popularne serwisy i zacznij szukać ile kosztuje silnik 1.8 tsi, czy 2.0 tsi do grupy VW a ile podobnej pojemności do japońców czy koreańców. Możesz się rzucać, obrażać innych i tak dalej, próbujesz walczyć (no właśnie z czym???) i nie docierają do Ciebie podstawowe fakty-których nie oszukasz, po prostu. Opierasz się na pojedyńczych wrzutkach z netu, nieznanych Ci ludzi, którzy nie wiesz czy w ogóle są posiadaczami czy płatnymi trolami, których nie brakuje, z resztą nawet gdyby byli prawdziwi to pojedyńcze przypadki świadczą o niczym, wrzucasz "przypadki", które przeczą budowie danego układu w danym aucie itd. Zatem może lepiej jak w tym wątku pójdziesz już do jamki tak jak to obiecałeś kilka stron wstecz, bo jesteś ostatnią osobą, która może kogokolwiek pouczać w tym wątku. Wielu tu userów zasygnalizowało Ci, że mają swoje rozumy i nimi się kierowali przy wyborach, z których są zadowoleni, a Ty dalej jak mantrę klepiesz bajki z mchu i paproci i snujesz swoje wizje-nie podobają Ci się wybory innych-masz do tego prawo, natomiast daj to prawo również innym by lokowali swoje pieniądze tam gdzie chcą, bez agresywnych napaści, bo w Twojej wiedzy jest wiele luk, których nie dostrzegasz, dodatkowo jesteś zafiksowany, co zaburza Twój logiczny pogląd na sprawę. Skoro ktoś użytkuje swój samochód i jest z niego zadowolony-z zakupu, kosztów serwisowania, tego co oferuje-to jakie znaczenie ma znaczek na masce? Wg mnie żadne. Samochód jest tylko narzędziem do przemieszczania, nie kapliczką do modłów, w firmach, we flotach ma być jak najmniej wymagający, by ludzie mogli wykonywać swoją pracę, w domostwie również ma generować jak najmniej kosztów. Zaklinanie rzeczywistości, że to coś więcej, to tylko utopia. Jest to kawałek żelaza służący człowiekowi do ułatwienia żywota, cała reszta to durna ideologia dopasowana do danej grupy użytkowników, stąd fanatycy OOOO czy bmw. Mam w rodzinie takiego jednego, że wpierdzielił w swoje stare audi dwukrotność jego wartości, remont blacharki, remont silnika, zmiana turbo itd, uważa, że ma cacuszko, a z Mazur wraca na smyczy, bo coś klękło, nie da sobie powiedzieć, że ma po prostu starocia, tylko klepie bajki podobne do Twoich, że wszystko wokół jest złe, a jego "ałdi" najlepsze na świecie-z tym podyskutować się nie da i dawno przestałem
