Samochody elektryczne i hybrydy słabo sobie radzą w niskich temperaturach. Nie tylko te chińskie. I to jest akurat wiedza powszechna. A przynajmniej powinna być wśród kierowców. Na dzień dzisiejszy takie auta maja jeszcze wiele mankamentów i niedoskonałości i dopóki takowe nie zostaną wyeliminowane to żaden odpowiedzialny i rozsądny człowiek nie będzie w coś takiego inwestował jeśli szuka samochodu do większych wyzwań niż tylko przemieszczanie się po swoim mieście czy najbliższej okolicy. W Polsce tym bardziej, bo nawet jeszcze rozbudowanej infrastruktury dla takich pojazdów nie ma. Jeśli ktoś sobie wymyślił, że kupi sobie pod wpływem reklam takie autko i to jeszcze w dużo mniejszych złotówkach niż oferuje zachodnia konkurencja, albo kosztują samochody tradycyjne i to będzie idealna inwestycja, która spełni wszystkie oczekiwania, to tylko pogratulować naiwności..
Stan, proszę Cię nie powielaj bzdur. Słabo sobie radzą tzn jak? W elektryku może wyższe zużycie prądu być-tyle. Mam znajomych mocno ustawionych pro EV, mają tesle kilka sztuk, jeden teraz dokupił, a właściwie w wynajmie wziął chińczyka na 2 lata, wziął w październiku 630/mc, po 2 latach oddaje, musiałem w necie poszukać co to w ogóle jest Gelly EX5. A na żywo auto kosmos, wszystko mający samochodzik z zasięgiem 400km na ładowaniu i dużym butem pod nogą. W tej kasie nie stajesz się właścicielem, a jedynie użytkujesz przez 2 lata, w tym masz pakiet serwisowy interesuje Cię ubezpieczenie i opony. Ci ludzie wiedzą w co się gra, użytkują elektryki po 2-5 lat, kupują kolejne, zwiedzają nimi Europę, np. kolega dopiero co z Brukseli wrócił 1600 czy 1700 w jedną stronę-nie, nie zajęło mu to 3 dni. Powieliłeś w swoim wpisie co najmniej kilka bzdur internetowych, a Ci co mają zapewne uśmiechają się pod nosem. I nie, nie bronię niczego, bo ja na chwilę obecną przyznaję się bez bicia, nie dorosłem do elektryka jeszcze, dlatego zaciekawiłem się hybrydą, która pozwala mieć ciastko i zjeść ciastko. A same układy hybrydowe w różnym wykonaniu PHEV,HEV,MHEV są od lat stosowane w europejskich pojazdach i nie tylko, więc kwestia rozbija się tylko o to co wybierzemy pod swoje preferencje. I nie rozumiem dlaczego uważasz, taki zakup "pod wpływem reklam"? W dodatku właścicieli tych aut nazywasz naiwniakami? A może oni dokładnie sobie przeanalizowali czego potrzebują i spełnia ich wymagania taki zakup? Z czego wynikają niższe złotówki każdy wie, do byle sklepu jak jest wprowadzany towar nowy, musi być na niego dobra cena. Podobnie zestawionych cenowo chińskich aut z europejskimi nikt by nie kupił, ale apropos naiwności-można sobie wywnioskować na ich podstawie, jak konsumenci są "krojeni" przez europejskie koncerny, skoro chinole wprowadzają produkty nie odbiegające, a często odbiegające na plus za 2/3 europejczyka z ta samą technologią pod maską.
Reasumując tak jak napisałem, to dzieje się od lat, a przez ostatnie 2 tylko przyspieszyło i tu się nic nie zmieni, wybór ma każdy, w małych motocyklach czy quadach rządzą chińczyki Kymco, Romet, CF moto...niektóre zdominowały rynek i cieszą się bezawaryjnością u właścicieli, teraz przyszła pora na grubszy sprzęt, pojazdy, maszyny budowlane, które już pracują jak np. floty z Maxusa itd itd. To nie są wydumki, to sprzęt, który działa od iluś lat poza granicami EU, a teraz próbuje się zaciekawić nim europejczyków. I jeśli ktoś nie ma ochoty kupować, przetestować czy choćby obejrzeć, to nie musi i nic ani nikt go nie będzie namawiał, natomiast robienie wywodów, że te auta na chwilę obecną mają tyle a tyle mankamentów, prowadząc rozmowę jakby to była wydumka w stosunku do firm mających 1/3 wielkości CAŁEJ GRUPY VAG to po prostu obnażenie z niewiedzy.
Ach te niemieckie koncerny, czego to nie zrobią żeby zdyskredytować wspaniałomyślnych chinczyków którzy zapewniają nam tak samo dobre auta za ułamek ceny, zapewne same wszystko ukartowały
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Brazylia-pozywa-chinskie-BYD-za-warunki-pracy-przypominajace-niewolnictwo-8950050.html
Nikt nie pisze że chińczycy sa wspaniałomyślni, nie snuj teorii spiskowych, nie od dziś wiadomo, że chińczycy zapie...za miskę ryżu, a ich miasta to wielkie konglomeraty fabryk obudowane infrastrukturą mieszkalną, by szeregowy chińczyk miał blisko do kieratu. W ciuszkach z Bangladeszu też popitalamy, a bawełenkę farbują dzieciaki w ciężkich warunkach. Nie próbuj rozwiązywać na SiGu problemów świata, bo wątek nie o tym, bo zaraz wynajdziesz o kiepskich płacach w fabryce VW i narzekaniu związków zawodowych oraz pozwach. (swoją drogą byłem w fabryce VW i zrobiła imponujące wrażenie, coś na kształt chińskich miasteczek o których wspominam wyżej), całe miasteczko,z komunikacją miejską etc, w obrębie jednego konglomeratu. Nie zachowuj się jakbyś miał monopol na wiedzę i jedyną słuszność. Nikt Cię nie przekonuje do przezajebistości chińskiej motoryzacji i jej wyższością nad europejską. Z resztą w tej europejskiej poza znaczkami też już za dużo nie ma. Czasy mamy na tyle prokonsumenckie, że można sobie samemu OPINIĘ (nie wiedzę) wyrobić w 2 weekendy, wystarczy dobrze poumawiać jazdy próbne, ja już się nauczyłem, że warto to uczynić, bo swego czasu byłem napalony na nówkę danego modelu, umówiłem się na jazdę, po 4-5km jeszcze z miasta nie wyjechałem, już wiedziałem, że nie chcę tego modelu, choćby po to warto by utwierdzić się w swoim własnym przekonaniu.