Autor Wątek: Andrzej "milczacy" - projekty handmade  (Przeczytany 37223 razy)

Offline milczacy

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 120
  • Reputacja: 118
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Małopolska
  • Ulubione metody: spinning
Odp: Andrzej "milczacy" - projekty handmade
« Odpowiedź #90 dnia: 12.01.2026, 13:10 »
Cześć!
Po okresie świątecznego lenistwa, naszła mnie wena na "ogarnięcie wędkarskiego pierdolnika i inwentaryzację". Zatem, kilka ostatnich popołudni upłynęło mi pracowicie, na różnych zajęciach porządkowych.
Ale, już zrobione!  Kije pomyte, pudełka z osprzętem ogarnięte, kołowrotki nasmarowane, linki przewinięte, zapas zanęt i glin uzupełniony i spakowany próżniowo, a czerwone robaki w piwnicznej hodowli nakarmione ;)
Gdy skończyły się te zadania - postanowiłem coś znów pogrzebać nad wędkarskimi utensyliami handmade - bo jak głosi mądrość ludowa: "od przybytku głowa nie boli" ;)

Zatem, mój zapas koszyków zanętowych - uzupełniony został o kolejną partię malutkich karmidełek "wiosennych". Tym razem czarnych i ciut większych niż ostatnio. Jak tamte były XS, tak te - zrobiłem w rozmiarze S :)
Wykonane zostały w 100% handmade z czarnego PVC (pozyskanego z pustej butelki po szamponie ;) ). Dziurki robione biurowym dziurkaczem. Ciężarki odlewane samodzielnie w formie z poxiliny. Rozmiar koszyczków to 25x25mm i 25x30mm. Waga - 10/15/17/22gr.  Powinny robić robotę na wiosennych płociach... :)
Tak to powstawało:




















Jestem gotowy na przyjście wiosny!

A, że wreszcie, po kilku latach - jest szansa w mojej okolicy na sensowną pokrywę lodową - to zabieram się teraz raźno za "reaktywację" sprzetu i wyposażenia do wędkarstwa podlodowego, które to onegdaj uwielbiałem! a który przez ostatnie słabe zimy "się pogubił".

Pomysłów jest sporo! Ale to po kolei... w kolejnych wrzutkach postaram się relacjonować prace ;)
Pozdrawiam, Andrzej





Offline brendas

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 394
  • Reputacja: 75
  • Lokalizacja: Maków Mazowiecki/Olsztyn
  • Ulubione metody: bat i feeder
Odp: Andrzej "milczacy" - projekty handmade
« Odpowiedź #91 dnia: 12.01.2026, 23:52 »
Jak zwykle miło popatrzeć na kreatywnego człowieka z odrobiną wolnego czasu :thumbup:
Powodzenia na podlodowym szlaku.
Kuba

Offline tench

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 799
  • Reputacja: 66
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Andrzej "milczacy" - projekty handmade
« Odpowiedź #92 dnia: Dzisiaj o 00:17 »
Andrzej znowu tworzy... 😉👍👏
Łukasz

Offline Lohi

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 551
  • Reputacja: 129
Odp: Andrzej "milczacy" - projekty handmade
« Odpowiedź #93 dnia: Dzisiaj o 07:48 »
Mega patent. Jak / czym  "spawałeś" plastik?

Offline milczacy

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 120
  • Reputacja: 118
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Małopolska
  • Ulubione metody: spinning
Odp: Andrzej "milczacy" - projekty handmade
« Odpowiedź #94 dnia: Dzisiaj o 10:37 »
czym  "spawałeś" plastik?

Najzwyklejszą lutownicą transformatorową :)

Offline milczacy

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 120
  • Reputacja: 118
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Małopolska
  • Ulubione metody: spinning
Odp: Andrzej "milczacy" - projekty handmade
« Odpowiedź #95 dnia: Dzisiaj o 14:38 »
Ok, zaczynamy :)

W najbliższy weekend mam zamiar pierwszy raz od wielu lat, zmierzyć się z rybami spod lodu...
Niebagatelne to wyzwanie, bo po pierwsze - nie wiem czy jeszcze pamiętam jak to się robi ;) A dodatkowo - będzie to skok na  naprawdę głęboką wodę, bo od razu zawody (bez czasu na trening)!
Po drugie - z całego sprzętu jakim operowałem przed laty (a było tego sporo - samych wędek miałem chyba z 15 - udało mi się w piwnicy u Teściów odnaleźć: czerpak do lodu, osękę do "lodowania" większych ryb, torebkę strunową z kilkoma zaśniedziałymi mormyszkami i jedną wędeczkę pod blaszkę, z zapleśniałą korkową rączką i zardzewiałym kołowrotkiem :) .... Wsysło świder, wsysło gdzieś bałałajki, przepadła turystyczna lodówka co robiła za siedzisko i nosidło majdanu. Wszystko wsysło! Choć pamiętam, że jak chowałem to było w jednej kupce... Cholera, nie wykluczam kradzieży, albo po prostu Teściu przehandlował (gad jeden!) jakemuś kumplowi emerytowi. Bo ja na ciężką sklerozę chyba jestem jeszcze za młody... a pamiętam, że było! ;)

Nic to! Świder nowy zakupiłem, żyłki, kolce, ciepłe gacie.... nawet na kombinezon wypornościowy się szarpnąłem ( bo Żona jak codziennie widzi w telewizorze doniesienia o wypadkach na lodzie, to odgraża się że mnie nie puści na ryby!) choć znając życie - założę go kilka razy i znów się "zimy skończą". A, skoro opróżniłem sakiewkę z zaskórniaków - to całą resztę postanowiłem sobie sam zmajstrować :)

Zacząłem od kiwoków. Powstały na razie w dwóch wariantach - szczecina dzika, oraz PP. Odrobina cyjanoakrylu, rurki igielitowe i drucik ze struny e1 od gitary elektrycznej na oczko (niedawno wymieniałem, to miałem ;) ). A do tego - lakier UV do paznokci.
Tak wyszło:



Planuję jeszcze dorobienie sztywniejszych kiwoków tytanowych, i dłuższych - regulowanych, z pasków PET (do wariantu bałałajki, gzie kiwok idzie "za kijkiem").

Wędki. No, na coś trzeba łowić ;)
Nie mam czasu czekać na bałałajki po parę złotych z Ali... a za chytry (i, obecnie - za biedny) jestem, by płacić po 20-30 pln na naszym Allegro za sam uchwyt (bo kijek i tak trzeba wymienić)...
Poszperałem zatem w necie i odnalazłem ciekawy darmowy projekt z potencjałem na dostosowanie do moich potrzeb (dzielę się linkiem, bo to projekt "open"):

https://makerworld.com/en/models/1208258-fishing-rod-sharky#profileId-1222535

To nie jest co prawda w zamysle twórcy wędka podlodowa, ale można, drobnymi modyfikacjami ją taką uczynić... trzeba tylko zamocować szczytówkę, oraz pod szczytówką "prowadnicę" dla żyłki. Proste!
Jest tu spora szpulka, sprytne rozwiązanie blokady szpulki (z możliwością szybkiego zwolnienia jak zatniemy większą rybę), oraz - jest to bardzo ergonomiczne i wygodne do trzymania w ręce (choć nie tak lekkie i finezyjne jak styropianowa bałałaja).
Zatem, poprosiłem siostrzeńca, który mi wisi parę przysług, a który dysponuje drukarką 3D o modyfikację (bo trzeba projekt obrócić, gdyż jestem praworęczny i to nie jest wędka podlodowa ;) )  i wykonanie kilku sztuk. A akurat, gdy się drukowało - zdążyły dotrzeć zakupione szklane szczytówki. I, właśnie jestem w trakcie skaładania tego do kupy. Tak to na ten moment wygląda:





Zostało uzbroić szczytówki w przelotki (będą z kawałków cewnika i igielitu) i uchwyt kiwoka. Będą bałałaje "jak ta lala" :)

A jak skończę z wędkami, to w planie jest jeszcze zrobienie zanętnika/gruntomierza wraz z kijkiem-windą, oraz sanek ze zintegrowanym siedziskiem by to wszystko sprawnie po łowisku transportować...
Pasowało by też wymodzić kilka mormyszek na świeżych haczykach - te stare mocno zaśniedziały, więc pewnie haki tępe...
Kurcze! Roboty dużo, a czasu niewiele - mam tylko nadzieję że do weekendu zdążę... :)

Pozdrawiam, Andrzej





Offline flowgrid

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 725
  • Reputacja: 249
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Andrzej "milczacy" - projekty handmade
« Odpowiedź #96 dnia: Dzisiaj o 14:50 »
Super rzeczy wykonane z tego co ma się pod ręką :thumbup:
Marcin

Online Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 35 796
  • Reputacja: 2285
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Andrzej "milczacy" - projekty handmade
« Odpowiedź #97 dnia: Dzisiaj o 15:05 »
Genialne to wszystko robisz. :bravo:
Krwawy Michał

Viva la libertad, carajo!

Online and-and

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 80
  • Reputacja: 17
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Hannover
Odp: Andrzej "milczacy" - projekty handmade
« Odpowiedź #98 dnia: Dzisiaj o 16:44 »
Hejka,
tylko podziwiac super zdolnosci i niesamowite idee. :thumbup: :thumbup: :thumbup:
ozdrowienia:
Andi
"Wędkarstwo to dyscyplina w równości ludzi – bo wszyscy ludzie są równi przed rybami”.