Spławik i Grunt - Forum
NAD WODĄ => Tematy mniej lub bardziej związane z wędkarstwem => Wątek zaczęty przez: carl23 w 24.01.2026, 16:26
-
Evoque idzie na sprzedaż.
Też mi się podobają, zawsze chciałem Mercedesa i w końcu się spełniło.
Niech się sprawuje :thumbup: Mnie kusi przetestowanie chińskiej motoryzacji, a właściwie zakup Chery Tiggo 9, muszę umówić się na jazdę próbną, bo mam klienta co w listopadzie 8 wziął i zachwycony.
-
Mnie kusi przetestowanie chińskiej motoryzacji, a właściwie zakup Chery Tiggo 9, muszę umówić się na jazdę próbną, bo mam klienta co w listopadzie 8 wziął i zachwycony.
Ty se lepiej poczytaj grupy aut z Temu na FB, BYD, Cherry, MG, Omoda, Baic i te inne pingpongi, chyba że faktycznie chcesz być betatesterem wyrobów samochodopodobnych i betatesterem miejsc serwisowopobobnych do ASO normalnych marek.
-
Ty se lepiej poczytaj grupy aut z Temu na FB, BYD, Cherry, MG, Omoda, Baic i te inne pingpongi, chyba że faktycznie chcesz być betatesterem wyrobów samochodopodobnych i betatesterem miejsc serwisowopobobnych do ASO normalnych marek.
Spokojnie, Chery to nie jest krzak, firma młoda bo 30 lat na rynku, a mają sprzedaż prawie 3mln aut rocznie, gdzie VW ma niecałe 10 mln. To nie są wydumki, tylko kompletne auta w nowoczesnej technologii, z dobrze zestawionym value for money na rynek EU, by wejść na niego. I poczytać mogę, ale konkretne posty, porównania, zestawienia, a nie pokrzykiwania fanbojów fałweja czy ałdi, jak to na wielu grupach jest. Poza tym ja z samochodami nie zawieram związku małżeńskiego, nie podoba się lub się znudził, to sprzedaję i tyle.
-
Nie wchodziłem nigdy w temat, ale znajomy z UEA podsyłał mi oferty, jak to u nich wygląda. Chińskie firmy oferują gwarancję na 10 lat lub milion kilometrów.
-
Nie wchodziłem nigdy w temat, ale znajomy z UEA podsyłał mi oferty, jak to u nich wygląda. Chińskie firmy oferują gwarancję na 10 lat lub milion kilometrów.
Gwarancja mechaniczna
7 lat/150 000 km lub 3 lata bez limitu kilometrów
* w zależności od tego, co nastąpi wcześniej
Akumulator, silnik i elektroniczny układ
sterowania: 8 lat lub 160 000 km
* w zależności od tego, co nastąpi wcześniej
Specjalna ochrona
Gwarancja na lakier: 3 lata
Gwarancja na perforację / korozję: 12 lat
Gwarancja na części zamienne
2 lata (nielimitowany przebieg)
Biorąc pod uwagę jakiś leasing na 3-5 lat, 5.4/100km, 428KM, 4 koła napęd, full wypas, extra wyciszenie i super testy zderzeniowe, extra hybrydę gdzie moża 140 kilometrów zrobić na samym prądzie, bez ograniczenia prędkości jak w znanych nam hybrydach, czyli przy panelach PV i jeździe do roboty raz w tyg ładowanie z gniazdka pod wiatą, ponad 1000km zasięgu na zbiorniku jak chce się jechać na wakacje, dość mocno do mnie przemawia to auto. A z racji roboty spotykam się np z marką premium, gdzie właściciel wydał 650 tys, a jeździ zastępczakiem od 3 miesięcy, bo ASO nie potrafi ogarnąć auta. To tak w ramach nawiązania do "uznanych marek i ich wartościowych ASO". Rynek motoryzacyjny się zmienił w ostatnim czasie dość mocno, skoro wymuszone zostały EV i im podobne, a VW nie ogarnął właściwie kuwety zostając mocno w tyle, to nie ma co patrzeć i tęsknić za znaczkiem, bo to nic w tym momencie już nie znaczy, jakość poszła na psy, księgowi zrobili robotę, czasami w uznanej marce siedzi więcej chińszczyzny niż w chińczyku (a Ci szybko się nauczyli produkując dla dużych koncernów części i wyciągnęli z tego wnioski budując można powiedzieć wręcz imponujące pojazdy). Nie wiem czemu niemiaszki wraz z UE chcą zaorać VW, ale tak to wygląda...i albo się ogarną, albo będzie słabo.
Skala sprzedaży globalnej
Chery (w tym cały koncern Chery Holding) sprzedał w 2024 r. ok. 2,6 mln pojazdów na świecie, poprawiając wynik rok do roku o ok. 38–40%.
Grupa Volkswagen (VW Group, wszystkie marki: VW, Audi, Škoda, Seat/Cupra, Porsche itd.) dostarczyła w 2024 r. nieco ponad 9 mln pojazdów globalnie, co oznacza spadek o ok. 2% r/r.
-
W każdą niedzielę na TVN Turbo leci MOTO KOMBAT, fanom chińskiej motoryzacji polecam. Ostatnio oglądałem jak próbowali wraz z warsztatem z Warszawy biorącym udział w programie JEŹDZIĆ OBSERWOWAĆ pozyskać taki podstawowy zestaw naprawczy po stłuczce przodem. Wniosek końcowy-szybcie by to załatwili prywatnie zamawiając części niż przez funkcjonujących w Polsce przedstawicieli firm motoryzacyjnych. Czas oczekiwania na części zamówione prywatnie-około 30-40 dni. Czas oczekiwania na części poprzez przedstawiciela-nieznany. Nie potrafili odpowiedzieć na pytanie kiedy i czy wogóle części będą.
Zięć prze pół roku pracował w serwisie FORD w Warszawie, mieli podpisaną umowę z którymś z Chińczyków. Opinia serwisu - jak na tą chwilę trzymać się z daleka. Środek auta fajny, pod spodem rozwarstwiające się zgrzewy blach.
-
Niezła masakra :O
Ale też trochę z tyłu głowy mam, że to prywatna, zachodnia telewizja i jest przez zachodnie marki opłacana. Nie wiadomo, ile jest w tym prawdy. Choć na 100% NA RAZIE dostęp do części może być ograniczony.
-
Niezła masakra :O
Ale też trochę z tyłu głowy mam, że to prywatna, zachodnia telewizja i jest przez zachodnie marki opłacana. Nie wiadomo, ile jest w tym prawdy. Choć na 100% NA RAZIE dostęp do części może być ograniczony.
Michał, łatwo to sprawdzić, wystarczy wykonać kilka telefonów do serwisów marki która nas interesuje z zapytaniem o części. Myślę że te programy są obiektywne, dzwonili po kilku serwisach i wszędzie słyszeli tą samą śpiewkę-części wszystkich na stanie nie mają, a czas oczekiwania nieznany. Także myślę, że jak ktoś już się na takie auto zdecyduje, to powinien zacząć od obdzwonienia okolicznych serwisów z zapytaniem o dostęp części, a nie kupować auto oczami, bo te auta na prawdę atrakcyjnie wyglądają z zewnątrz i wewnątrz.
-
Ale do nowych modeli bez znaczenia czy europejskie czy chińskie jeśli chodzi o blacharkę mogą być problemy. Z resztą...z używanymi również, klient ma allroad'a i przez zabawę z jakimś czujnikiem wysokociśnieniowym co go nie ma w całych Niemczech auto stoi od 4 mcy unieruchomione. Co do filmików trzeba pamiętać kto je sponsoruje i mieć swój rozum, nie dotyczy to tylko motoryzacji. :thumbup:
-
Michał, łatwo to sprawdzić, wystarczy wykonać kilka telefonów do serwisów marki która nas interesuje z zapytaniem o części. Myślę że te programy są obiektywne, dzwonili po kilku serwisach i wszędzie słyszeli tą samą śpiewkę-części wszystkich na stanie nie mają, a czas oczekiwania nieznany. Także myślę, że jak ktoś już się na takie auto zdecyduje, to powinien zacząć od obdzwonienia okolicznych serwisów z zapytaniem o dostęp części, a nie kupować auto oczami, bo te auta na prawdę atrakcyjnie wyglądają z zewnątrz i wewnątrz.
Zrób ten test dla dużego chińskiego koncernu, potem dla nowego BMW, Merca i Audi-wyniki mogą Cię zaskoczyć 8)
-
Carl, widzę że jesteś zafixowanym fanem aut z Temu. Błędy na ostatnich mrozach gdzie ludziom masowo wywalało checka od spaliny i błędy EPC od elektryka, auto potrafiło wpaść w tryb awaryjny i mocno zwolnić po kilku km jazdy, w różnych markach, i żaden serwis nie potrafi sobie z tym poradzić. Omoda 9 - większość egzemplarzy mocno ściąga, serwisy nie potrafią sobie poradzić, Omoda 5 i 9 - wriując multimedia, gasnący wyświetlacz od zegarów w czasie jazdy, Baic - oferowali spaliny z lpg, okazało się że instalacja to jakiś drut i silniki masowo padają już po kilku tysiącach kilometrów, czs oczekiwania na nowy silnik - NIEZNANY, już nie ma możliwości zamówienia ich aut z lpg.
Takich fuckupów jest tysiące, a te samochody dopiero raczkują, ciekawe co wyjdzie przy 50-100-150kkm. Chinole można rozważać za 5 lat minimum, jak powychodzą choroby wieku dziecięcego do tych 200kkm i będzie wiadomo, które marki zostały na rynku.
To, że chinole dają gwarancję wyjebaną w kosmos na miliard kilometrów nic nie znaczy, bo na takie multimedia masz 3 lata, jak Ci te śmieszne ekrany padną na amen a padają już jako nowe to będziesz zamiennika na aliexpress szukał.
Jesteś jak typowy posiadacz kOmody na ich grupie, gdzie co drugi pisze, że ma najnowsze Audi/BMW i niewidzi różnicy xD
-
Niezła masakra :O
Ale też trochę z tyłu głowy mam, że to prywatna, zachodnia telewizja i jest przez zachodnie marki opłacana. Nie wiadomo, ile jest w tym prawdy. Choć na 100% NA RAZIE dostęp do części może być ograniczony.
Michał, łatwo to sprawdzić, wystarczy wykonać kilka telefonów do serwisów marki która nas interesuje z zapytaniem o części. Myślę że te programy są obiektywne, dzwonili po kilku serwisach i wszędzie słyszeli tą samą śpiewkę-części wszystkich na stanie nie mają, a czas oczekiwania nieznany. Także myślę, że jak ktoś już się na takie auto zdecyduje, to powinien zacząć od obdzwonienia okolicznych serwisów z zapytaniem o dostęp części, a nie kupować auto oczami, bo te auta na prawdę atrakcyjnie wyglądają z zewnątrz i wewnątrz.
Racja :thumbup:
-
:) ja zafiksowany? Rozważam i wierz mi zrobiłem dość szeroki research i wiem z czym się je z plusami i minusami, te są jak w każdej marce, zakup czegoś od audi czy merca nie gwarantuje w dzisiejszych czasach niczego, ani spokoju, ani taniego dostępu do części, ani serwisu na odpowiednim poziomie. Poza tym, to że mocno rozważam, nie znaczy że kupię...po prostu niekoniecznie patrzę na znaczek, tylko co dany egz sobą reprezentuje.
Czekaj, a czymże różni się zakup Mifine przez Ciebie i samochodu przez Kowalskiego?Jedno cacy bo w Europie to Nytro 4 razy droższe a w Chrl Mifine? To samo tyczy się aut. Nie zakrzywiaj faktów, Baic z lpg dalej sprzedają.
Pewnych zmian nie unikniemy, marki europejskie po dekadach boomu padają ofiarą wewnętrznych przepisów. Druga strona medalu taka, że chinole mogą przez lata dopłacać byle tylko wejść w Europę, ale kombinują też robiąc fabryki na Węgrzech by obejść cła etc. To dzieje się na naszych oczach i niespecjalnie zatrzymamy. Europa traktowała Chińczyków jako tani rynek produkcji aftermarketu, a Ci się nauczyli technologii i zrobili swoje i jak widać po słupkach dobrze im idzie.
-
Pewnych zmian nie unikniemy, marki europejskie po dekadach boomu padają ofiarą wewnętrznych przepisów. Druga strona medalu taka, że chinole mogą przez lata dopłacać byle tylko wejść w Europę, ale kombinują też robiąc fabryki na Węgrzech by obejść cła etc. To dzieje się na naszych oczach i niespecjalnie zatrzymamy. Europa traktowała Chińczyków jako tani rynek produkcji aftermarketu, a Ci się nauczyli technologii i zrobili swoje i jak widać po słupkach dobrze im idzie.
Dokładnie tak, zresztą kto teraz kupując chińczyki przejmuje się tym co będzie za 200k km? One są tak tanie, że bierzesz dla przykładu MG za 100k kończy się gwarancja i wymieniasz na nowe. Mało jest teraz osób co kupują nowe auta z myślą, że będą nimi jeździć przez kolejne 10 lat czy więcej, więc takimi bolączkami co będzie po 200k to się nie martwią zapewne Ci co kupują nowe z salonu czy tam biorą w leasing.
Ja czekam na jakiegoś VW T6 i nowsze ale z Chin i w cenach chińskich coby na rybki było czym ciorać ;D
-
Niezła masakra :O
Ale też trochę z tyłu głowy mam, że to prywatna, zachodnia telewizja i jest przez zachodnie marki opłacana. Nie wiadomo, ile jest w tym prawdy. Choć na 100% NA RAZIE dostęp do części może być ograniczony.
Michał, łatwo to sprawdzić, wystarczy wykonać kilka telefonów do serwisów marki która nas interesuje z zapytaniem o części. Myślę że te programy są obiektywne, dzwonili po kilku serwisach i wszędzie słyszeli tą samą śpiewkę-części wszystkich na stanie nie mają, a czas oczekiwania nieznany. Także myślę, że jak ktoś już się na takie auto zdecyduje, to powinien zacząć od obdzwonienia okolicznych serwisów z zapytaniem o dostęp części, a nie kupować auto oczami, bo te auta na prawdę atrakcyjnie wyglądają z zewnątrz i wewnątrz.
Racja :thumbup:
No nie racja ;D to podejście konsumenta do auta używanego, kupując nowe przez 3 lata to nie jest problem, tzn problem ten bierze na siebie producent. Wchodzi nowy egz popularnej marki europejskiej i wydzwon serwisy za częściami, te problemy dotyczą każdej nowości i oczywiście warto mieć tego świadomość, lecz wpływu na to nie mamy.
-
Czekaj, a czymże różni się zakup Mifine przez Ciebie i samochodu przez Kowalskiego?Jedno cacy bo w Europie to Nytro 4 razy droższe a w Chrl Mifine? To samo tyczy się aut.
Nie, to samo nie tyczy się aut. Jak kupisz chiński sprzęt z ali i będzie wadliwy to wywqlisz do kosza i tyle, będziesz 100-200zł w plecy najwyżej. Jak kupisz auto z temu i będzie miało masę wad, których serwis nie będzie potrafił usunąć albo na naprawę gwarancyjną będziesz czekał 3 miesiące bo część dopiero płynie to będziesz bez auta za które wyłożyłeś grube siano i zapewne w dalszym ciągu będziesz płacił ratę, bo aut za gotówkę nie oplaca się kupować.
Nie rozumiesz nic i nienzrozumiesz. Kupuj, twoja kasa, ja dalej będę z was miał bekę przy porannej kawie przeglądając grupy aut z temu xD
-
Carl ja rozwaleniem długo co wziąć, mogłem wziąć trochę mniejsze auto klasy premium (GLB, X1, Q3), rozważałem chwilę chińczyka, w grę wchodził też jakiś Koreańczyk (X-ceed, Tucson). Za Mercem (używanym ale młodym) przemówił potencjalny spadek wartości w czasie. Ja autami jeżdżę 5-8 lat, nie chce mi się zmieniać co chwila. Tutaj to Twój wybór, jak Ci się podoba i nie masz obaw to bierz i baw się dobrze.
Trochę mnie przerażają osoby które mają jedno wyrobione zdanie na temat wszystkiego a każde odstępstwo to powód do ataku...
-
Czekaj, a czymże różni się zakup Mifine przez Ciebie i samochodu przez Kowalskiego?Jedno cacy bo w Europie to Nytro 4 razy droższe a w Chrl Mifine? To samo tyczy się aut.
Nie, to samo nie tyczy się aut. Jak kupisz chiński sprzęt z ali i będzie wadliwy to wywqlisz do kosza i tyle, będziesz 100-200zł w plecy najwyżej. Jak kupisz auto z temu i będzie miało masę wad, których serwis nie będzie potrafił usunąć albo na naprawę gwarancyjną będziesz czekał 3 miesiące bo część dopiero płynie to będziesz bez auta za które wyłożyłeś grube siano i zapewne w dalszym ciągu będziesz płacił ratę, bo aut za gotówkę nie oplaca się kupować.
Nie rozumiesz nic i nienzrozumiesz. Kupuj, twoja kasa, ja dalej będę z was miał bekę przy porannej kawie przeglądając grupy aut z temu xD
To jest bardzo to samo to i to jest tylko narzędziem. Wyżej poczytaj podałem przykłady europejskich premium, które kosztowały 650 tys i właściciel jeździł zastępczakiem bo auta ASO nie ogarnęło. Przy poziomie skomplikowaności obecnych aut awarii nie unikniesz, badziewia również. Pooglądaj sobie filmy chociażby porównawcze gdzie zestawia się europejczyka za 6 stów z chinolem za 2, ile niedoróbek i tandety jest w tym za 6. Niestety obecny rynek wygląda tak, że ogniwo końcowe co byś nie kupił jest ładowane w butlę, jakość poszła na psy, dlatego nikt o zdrowych zmysłach nie kupuje auta na 15 czy 20 lat jak było niegdyś, gdy za ceną stała jakość. Ty sobie bekę możesz mieć, nikt Ci nie zabroni, ale proszę nie zachowuj się jak typowy hejter lub wyznawca 4 kółek czy fałweja, że to jedynie słuszna droga...może się psuć za krocie, być ulepione z 4szt, ale dalej to jedynie słuszna maszyna (a mam takich kolegów nawet). Myślę, że coś mogę mieć do powiedzenia w temacie, a również mieć własne zdanie, jako były właściciel coś lekko ponad 200 szt aut różnych marek w różnym wieku :) niektóre użytkowałem krótko, lub bardzo krótko, niektórymi udało się 50 czy 100 tys zrobić, więc jakaś tam wyobraźnia i świadomość motoryzacyjna u mnie jest, dlatego nie zamykam się na produkt, ze względu na jego rynek pochodzenia. Matmy nie oszukasz i słupków, a zdecydowanie bardziej frustrujące jest kupić auto za 650 tys, po 3 latach sprzedać za 300-350, nie uchraniając się od wpadek i bycia częstym gościem w serwisach, aniżeli takiego za 200 z dobra opinią, utratą procentową podobną, choć w portfelu znacznie odbiegającą. Póki co znamy technologię, znamy wykonanie, testy zderzeniowe, spalanie i osiągi, na testy długodystansowe jest za wcześnie, więc interesując się czymś trzeba skupić się na faktach, a nie na manipulacjach, czy komentarzach ludzi z sieci, którzy nigdy nawet nie widzieli jakiegoś egzemplarza. Ja już przywykłem do znawców zza monitora, nawet z podwórka wędkarskiego, którzy nie mieli jakiegoś kija czy kręcioła, a elaboraty piszą jaka to lipa-dla mnie takie opinie są warte NIC.
-
Carl, Ty jesteś ignorantem czy tylko go udajesz? Pisałem Ci, przejrzyj grupy danych marek. Ludzie, którzy z imienia i nazwiska piszą posty o problemach ze swoimi samochodami to też znawcy zza monitora którzy się nie znają? Czy nowy temat na grupie Cherry Tiggo o nieodświeżaniu stanu naładowania baterii a co za tym idzie brak aktualnego zasięgu to też posty napisane przez takich samych znawców?
Ci ludzie kupili te wynalazki, bo im inni makaron na uszy nawinęli, że lepsze od mercedesów, jak zaczęły kwiatki wyłazić, zaczęli pisać o problemach, o braku reakcji serwisu poparte nawet oficjalnymi pismami z ASO to Ci sami co ich na to nakręcili zaczęli ich wyzywać od niemieckich agentów.
Masz tu co nie co, winne mrozy, tak ma być, jest sprawne xD
(https://i.postimg.cc/hjFk1mK3/Screenshot_20260125_153805.png) (https://postimg.cc/7CVtxfGg)
(https://i.postimg.cc/NM1WJ0MF/Screenshot_20260125_153847.png) (https://postimg.cc/wyjf3gDY)
(https://i.postimg.cc/zBn9tfB3/Screenshot_20260125_153902.png) (https://postimg.cc/0MyWrP7q)
-
Carl, Ty jesteś ignorantem czy tylko go udajesz? Pisałem Ci, przejrzyj grupy danych marek. Ludzie, którzy z imienia i nazwiska piszą posty o problemach ze swoimi samochodami to też znawcy zza monitora którzy się nie znają? Czy nowy temat na grupie Cherry Tiggo o nieodświeżaniu stanu naładowania baterii a co za tym idzie brak aktualnego zasięgu to też posty napisane przez takich samych znawców?
Ci ludzie kupili te wynalazki, bo im inni makaron na uszy nawinęli, że lepsze od mercedesów, jak zaczęły kwiatki wyłazić, zaczęli pisać o problemach, o braku reakcji serwisu poparte nawet oficjalnymi pismami z ASO to Ci sami co ich na to nakręcili zaczęli ich wyzywać od niemieckich agentów.
Masz tu co nie co, winne mrozy, tak ma być, jest sprawne xD
Helloł...ale o czym my tu rozmawiamy? Co chcesz udowodnić i dlaczego mnie nazywasz ignorantem? Chcesz udowodnić, że auta się psują? Tak zgadzam się z Tobą. Czy wpisy na FB tych ludzi świadczą źle o danym modelu? A to już zależy ile tego % jest. Wiesz, wieszanie psów na danej marce bo kilku osobom coś sie zepsuło, to naprawdę ślepy zaułek i to jest dopiero ignoranctwo. I żeby nie było, że bronię jakiejś marki, absolutnie, dla mnie auto to jak młotek, narzędzie, co ma na masce mnie nie interesuje, ludzie na net trafiają gdy mają problem, stąd te grupy tak wyglądają, wejdź na grupę audi SQ7 zobaczysz z czym się zderzysz-witamy w bajce tabletów, cienkich kabelków, sterowania centralnego, silnika spalinowego i kilku elektrycznych, automatycznej skrzyni, kompa spinającego to wszystko-to samo w sobie jest przepisem na problemy, znaczek nie ma tu znaczenia. Chyba, że uważasz, że w VW, czy audi czy mercedesie takie problemy nie istnieją? Wtedy zdejmij okulary, wytrzyj i spróbuj jeszcze raz. Gość wyjeżdża z salonu betą za 450 tys, po 200km pada mu skrzynia, czeka 3 mce na naprawę auta, wartość naprawy 130 tys-BMW złe?
-
Czy wpisy na FB tych ludzi świadczą źle o danym modelu? A to już zależy ile tego % jest.
Tak, jesteś turbo ignorantem. Masz na pierwszym screenie, że producent wie o problemie, jest bardzo szeroki zarówno w Cherry jak i Omodzie, ale Ty dalej swoje.
EOT z mojej strony xD
:facepalm: :facepalm: :facepalm:
-
Czy wpisy na FB tych ludzi świadczą źle o danym modelu? A to już zależy ile tego % jest.
Tak, jesteś turbo ignorantem. Masz na pierwszym screenie, że producent wie o problemie, jest bardzo szeroki zarówno w Cherry jak i Omodzie, ale Ty dalej swoje.
EOT z mojej strony xD
:facepalm: :facepalm: :facepalm:
Za mocno się odpalasz i to w każdym temacie. Wiesz ile producenci mają za uszami? VW latami ludzi robił w jajo, pamiętasz o aferze "diesel gate"? Ostatnio toyka z lexusem wyłączyła wszystkim zdalnie dogrzewanie na postoju, bo przepisy zabraniają, ciul że ktoś kupił może dla tej funkcji to auto-robią pstryk i masz albo nie masz. Czasy mozno się zmieniły, era W124 2.0 diesel co przy 1mln km wrzucało się drugie pierścienie i dalej latał, czy 90KM TDI na pompie, co na oleju słonecznikowym z biedronki robiły 500 tys bezpowrotnie minęły, mamy erę aut abonamentowych, skonfigurowanych i wyliczonych tak, by przetrwały gwarancję, potem mają się psuć, ma je się trudno naprawiać, mają zarabiać serwisy, a Kowalski który będzie miał dość ma pójść po nową skorupę-tak wyglądają czasy nowożytnej motoryzacji, możemy popisać, potęsknić-"se ne vrati".
-
Ach te niemieckie koncerny, czego to nie zrobią żeby zdyskredytować wspaniałomyślnych chinczyków którzy zapewniają nam tak samo dobre auta za ułamek ceny, zapewne same wszystko ukartowały
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Brazylia-pozywa-chinskie-BYD-za-warunki-pracy-przypominajace-niewolnictwo-8950050.html
-
Samochody elektryczne i hybrydy słabo sobie radzą w niskich temperaturach. Nie tylko te chińskie. I to jest akurat wiedza powszechna. A przynajmniej powinna być wśród kierowców. Na dzień dzisiejszy takie auta maja jeszcze wiele mankamentów i niedoskonałości i dopóki takowe nie zostaną wyeliminowane to żaden odpowiedzialny i rozsądny człowiek nie będzie w coś takiego inwestował jeśli szuka samochodu do większych wyzwań niż tylko przemieszczanie się po swoim mieście czy najbliższej okolicy. W Polsce tym bardziej, bo nawet jeszcze rozbudowanej infrastruktury dla takich pojazdów nie ma. Jeśli ktoś sobie wymyślił, że kupi sobie pod wpływem reklam takie autko i to jeszcze w dużo mniejszych złotówkach niż oferuje zachodnia konkurencja, albo kosztują samochody tradycyjne i to będzie idealna inwestycja, która spełni wszystkie oczekiwania, to tylko pogratulować naiwności..
-
Moja znajoma ma baica5 tylko że w benzynie i bez gazu, jeździ już ponad rok i nic się nie dzieje. Jest zadowolona. A sąsiadka od pół roku ma nowego Tucsona też w benzynie, i co chwila wyswietla jej się cała "tablica mendelejewa". I tak sobie jeździ na serwis co chwila i poradzić sobie nie mogą. A fora o usterkach samochodów to są nie tylko na te z temu.
-
Samochody elektryczne i hybrydy słabo sobie radzą w niskich temperaturach. Nie tylko te chińskie. I to jest akurat wiedza powszechna. A przynajmniej powinna być wśród kierowców. Na dzień dzisiejszy takie auta maja jeszcze wiele mankamentów i niedoskonałości i dopóki takowe nie zostaną wyeliminowane to żaden odpowiedzialny i rozsądny człowiek nie będzie w coś takiego inwestował jeśli szuka samochodu do większych wyzwań niż tylko przemieszczanie się po swoim mieście czy najbliższej okolicy. W Polsce tym bardziej, bo nawet jeszcze rozbudowanej infrastruktury dla takich pojazdów nie ma. Jeśli ktoś sobie wymyślił, że kupi sobie pod wpływem reklam takie autko i to jeszcze w dużo mniejszych złotówkach niż oferuje zachodnia konkurencja, albo kosztują samochody tradycyjne i to będzie idealna inwestycja, która spełni wszystkie oczekiwania, to tylko pogratulować naiwności..
Stan, proszę Cię nie powielaj bzdur. Słabo sobie radzą tzn jak? W elektryku może wyższe zużycie prądu być-tyle. Mam znajomych mocno ustawionych pro EV, mają tesle kilka sztuk, jeden teraz dokupił, a właściwie w wynajmie wziął chińczyka na 2 lata, wziął w październiku 630/mc, po 2 latach oddaje, musiałem w necie poszukać co to w ogóle jest Gelly EX5. A na żywo auto kosmos, wszystko mający samochodzik z zasięgiem 400km na ładowaniu i dużym butem pod nogą. W tej kasie nie stajesz się właścicielem, a jedynie użytkujesz przez 2 lata, w tym masz pakiet serwisowy interesuje Cię ubezpieczenie i opony. Ci ludzie wiedzą w co się gra, użytkują elektryki po 2-5 lat, kupują kolejne, zwiedzają nimi Europę, np. kolega dopiero co z Brukseli wrócił 1600 czy 1700 w jedną stronę-nie, nie zajęło mu to 3 dni. Powieliłeś w swoim wpisie co najmniej kilka bzdur internetowych, a Ci co mają zapewne uśmiechają się pod nosem. I nie, nie bronię niczego, bo ja na chwilę obecną przyznaję się bez bicia, nie dorosłem do elektryka jeszcze, dlatego zaciekawiłem się hybrydą, która pozwala mieć ciastko i zjeść ciastko. A same układy hybrydowe w różnym wykonaniu PHEV,HEV,MHEV są od lat stosowane w europejskich pojazdach i nie tylko, więc kwestia rozbija się tylko o to co wybierzemy pod swoje preferencje. I nie rozumiem dlaczego uważasz, taki zakup "pod wpływem reklam"? W dodatku właścicieli tych aut nazywasz naiwniakami? A może oni dokładnie sobie przeanalizowali czego potrzebują i spełnia ich wymagania taki zakup? Z czego wynikają niższe złotówki każdy wie, do byle sklepu jak jest wprowadzany towar nowy, musi być na niego dobra cena. Podobnie zestawionych cenowo chińskich aut z europejskimi nikt by nie kupił, ale apropos naiwności-można sobie wywnioskować na ich podstawie, jak konsumenci są "krojeni" przez europejskie koncerny, skoro chinole wprowadzają produkty nie odbiegające, a często odbiegające na plus za 2/3 europejczyka z ta samą technologią pod maską.
Reasumując tak jak napisałem, to dzieje się od lat, a przez ostatnie 2 tylko przyspieszyło i tu się nic nie zmieni, wybór ma każdy, w małych motocyklach czy quadach rządzą chińczyki Kymco, Romet, CF moto...niektóre zdominowały rynek i cieszą się bezawaryjnością u właścicieli, teraz przyszła pora na grubszy sprzęt, pojazdy, maszyny budowlane, które już pracują jak np. floty z Maxusa itd itd. To nie są wydumki, to sprzęt, który działa od iluś lat poza granicami EU, a teraz próbuje się zaciekawić nim europejczyków. I jeśli ktoś nie ma ochoty kupować, przetestować czy choćby obejrzeć, to nie musi i nic ani nikt go nie będzie namawiał, natomiast robienie wywodów, że te auta na chwilę obecną mają tyle a tyle mankamentów, prowadząc rozmowę jakby to była wydumka w stosunku do firm mających 1/3 wielkości CAŁEJ GRUPY VAG to po prostu obnażenie z niewiedzy.
Ach te niemieckie koncerny, czego to nie zrobią żeby zdyskredytować wspaniałomyślnych chinczyków którzy zapewniają nam tak samo dobre auta za ułamek ceny, zapewne same wszystko ukartowały
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Brazylia-pozywa-chinskie-BYD-za-warunki-pracy-przypominajace-niewolnictwo-8950050.html
Nikt nie pisze że chińczycy sa wspaniałomyślni, nie snuj teorii spiskowych, nie od dziś wiadomo, że chińczycy zapie...za miskę ryżu, a ich miasta to wielkie konglomeraty fabryk obudowane infrastrukturą mieszkalną, by szeregowy chińczyk miał blisko do kieratu. W ciuszkach z Bangladeszu też popitalamy, a bawełenkę farbują dzieciaki w ciężkich warunkach. Nie próbuj rozwiązywać na SiGu problemów świata, bo wątek nie o tym, bo zaraz wynajdziesz o kiepskich płacach w fabryce VW i narzekaniu związków zawodowych oraz pozwach. (swoją drogą byłem w fabryce VW i zrobiła imponujące wrażenie, coś na kształt chińskich miasteczek o których wspominam wyżej), całe miasteczko,z komunikacją miejską etc, w obrębie jednego konglomeratu. Nie zachowuj się jakbyś miał monopol na wiedzę i jedyną słuszność. Nikt Cię nie przekonuje do przezajebistości chińskiej motoryzacji i jej wyższością nad europejską. Z resztą w tej europejskiej poza znaczkami też już za dużo nie ma. Czasy mamy na tyle prokonsumenckie, że można sobie samemu OPINIĘ (nie wiedzę) wyrobić w 2 weekendy, wystarczy dobrze poumawiać jazdy próbne, ja już się nauczyłem, że warto to uczynić, bo swego czasu byłem napalony na nówkę danego modelu, umówiłem się na jazdę, po 4-5km jeszcze z miasta nie wyjechałem, już wiedziałem, że nie chcę tego modelu, choćby po to warto by utwierdzić się w swoim własnym przekonaniu.
-
Moja znajoma ma baica5 tylko że w benzynie i bez gazu, jeździ już ponad rok i nic się nie dzieje. Jest zadowolona. A sąsiadka od pół roku ma nowego Tucsona też w benzynie, i co chwila wyswietla jej się cała "tablica mendelejewa". I tak sobie jeździ na serwis co chwila i poradzić sobie nie mogą. A fora o usterkach samochodów to są nie tylko na te z temu.
Bo widzisz...najbardziej się znają i najwięcej mają do powiedzenia w necie Ci co nigdy nie mieli, a nawet nie siedzieli :) wiadomo, takie opinie wkłada się między bajki, ale skoro znalazło się czas na zrobienie wrzutek z netu bo ktoś miał awarię, czy jakaś lampka mu się świeciła, to może warto też znaleźć i zweryfikować info, które się pisze, np o instalacji Baica i o tym, że nie można go zamówić z lpg...
Baic - oferowali spaliny z lpg, okazało się że instalacja to jakiś drut i silniki masowo padają już po kilku tysiącach kilometrów, czs oczekiwania na nowy silnik - NIEZNANY, już nie ma możliwości zamówienia ich aut z lpg.
Ten drut co tam siedzi, to firma EuropeGAS mająca sprzedaż w 60 krajach i posiadająca własne projektownie i produkcję instalacji LPG/CNG, oraz 20 letnie doświadczenie w branży oraz montują swoje instalacje niemalże na każdym kontynencie.
To by było na tyle. :facepalm:
-
Jeden z kolegów (tutaj na forum, ale pewnie nie zajrzy) ma elektryka. Byliśmy bardzo ciekawi, jak to będzie w zimę z grzaniem, ile mu spadnie zasięg itp. I się okazuje, że są to spadki dość śmieszne. Typu 10%. On ma to auto do jeżdżenia głównie wokół komina. Jak na razie bardzo sobie chwali.
-
Carl, po pierwsze NIE DA SIĘ wyrobić opinii po 2 czy 3 jazdach próbnych w weekendy.
Po drugie, to że jakaś polska firma zakłada do Baiców gaz nic nie znaczy, te silniki na lpg sypią się jak domki w kosowie w latach 90.
Po trzecie jak ktoś kupuje chinola jako 2-3 auto to w dupie ma, czy się zepsuje czy nie bo ma jeszcze inne auta, ale te samochody kupuje głównie klasa średnia wymieniając 15 letniego passata na coś nowego za ciężko zarobiony hajs, później się okazuje że te świecidełko z temu wali błędami w czasie jazdy albo stoi na serwisie 4 miesiące, tacy ludzie wpadają w rozpacz z niemocy. Nie zrozumiesz tego nigdy.
Po czwarte
(https://i.postimg.cc/6QG1fDCM/Screenshot_20260126_200750.png) (https://postimg.cc/3yYBKfSG)
(https://i.postimg.cc/JnVY6PqW/Screenshot_20260126_200827.png) (https://postimg.cc/yJjTWhtf)
(https://i.postimg.cc/0QRXWcf1/Screenshot_20260126_200840.png) (https://postimg.cc/Ffpx1b8T)
To są screeny tylko z grupy Baic 3, 5 sekund przewijania.
Nie będę z Tobą więcej dyskutował bo jesteś w te auta zapatrzony jak w święty obrazek, argumenty poparte faktami w postaci screenów są dla Ciebie nic nie warte. Screenów postów od samych użytkowników.
Stan, masz 100% racji i dokładnie takie same przemyślenia jak ja.
-
Rozumiem, że Chiny dzisiaj to bardziej innowacje niż kopiowanie. To fakt, bo państwo środka od dawna inwestuje w edukację. Wysyła swoich najzdolniejszych synów do najlepszych uczelni świata itp. Zgadzam się też z tym, że chińskie auta, nawet te budzetowe mają nawet w standardzie rozwiązania, których brakuje, albo są dostępne dopiero opcjonalnie w dużo droższych autach zachodniej konkurencji. No ale nie przesadzajmy z tymi ochami, bo pewnych rzeczy na dzień dzisiejszy taki elektryk nie przeskoczy. Nie ma tutaj żadnego obrażania właścicieli takich aut, to tylko stwierdzenie faktów. Elektryki tracą na zasiegu w wyniku niższych temperatur i to bardzo. To jest oczywisty fakt. W takich krajach jak Polska stacji szybkiego ładowania jest jak na lekarstwo. Każdy świadomy kierowca musi brać to pod uwagę kupując taki samochód. Dlatego nikt na dzień dzisiejszy nie kupi u nas takiego auta do intensywnego i częstego jeżdżenia dalej niż wokół komina. Szczególnie w okresie zimowym. Do tego każdy świadomy kierowca wie, że czym intensywniej elektryka się eksploatuje tym szybciej traci na wartości. Większość właścicieli aut nie może z różnych powodów pozwolić sobie na takie podejście, że bezproblemowo zmieniają sobie takie autko co 2-3 lata i tak do następnego razu. Dlatego statystyczny kierowca kupuje auto na dużo dłuższy okres. Jak sie weżmie te wszystkie za i przeciw pod uwagę, to prawda jest taka, ze na dzień dzisiejszy w takiej rzeczywiśtości jaką mamy po prostu bardziej opłaca się większości rodaków kupić auto tradycyjne. ..
-
Dostęp do części to akurat będzie jeszcze zapewne przez jakiś czas problem chinoli. Z czasem to się zapewne poprawi. A choinki zapalają się w chińczykach tak samo jak i w innych autach nie z temu. Już odpisywałem przypadek mojej sąsiadki. Jakby człowiek miał na to patrzeć to żadnego auta by nie kupił.
-
Carl, po pierwsze NIE DA SIĘ wyrobić opinii po 2 czy 3 jazdach próbnych w weekendy.
Po drugie, to że jakaś polska firma zakłada do Baiców gaz nic nie znaczy, te silniki na lpg sypią się jak domki w kosowie w latach 90.
Po trzecie jak ktoś kupuje chinola jako 2-3 auto to w dupie ma, czy się zepsuje czy nie bo ma jeszcze inne auta, ale te samochody kupuje głównie klasa średnia wymieniając 15 letniego passata na coś nowego za ciężko zarobiony hajs, później się okazuje że te świecidełko z temu wali błędami w czasie jazdy albo stoi na serwisie 4 miesiące, tacy ludzie wpadają w rozpacz z niemocy. Nie zrozumiesz tego nigdy.
Po czwarte
(https://i.postimg.cc/6QG1fDCM/Screenshot_20260126_200750.png) (https://postimg.cc/3yYBKfSG)
(https://i.postimg.cc/JnVY6PqW/Screenshot_20260126_200827.png) (https://postimg.cc/yJjTWhtf)
(https://i.postimg.cc/0QRXWcf1/Screenshot_20260126_200840.png) (https://postimg.cc/Ffpx1b8T)
To są screeny tylko z grupy Baic 3, 5 sekund przewijania.
Nie będę z Tobą więcej dyskutował bo jesteś w te auta zapatrzony jak w święty obrazek, argumenty poparte faktami w postaci screenów są dla Ciebie nic nie warte. Screenów postów od samych użytkowników.
Stan, masz 100% racji i dokładnie takie same przemyślenia jak ja.
Zapatrzony.... :'( Prosiłem, wejdź na forum SQ7, nowych BMW, VW...baw się dobrze w poszukiwaniach, podejdź z taką samą zajadliwością, ostrzegam wyjdziesz przerażony ;D ;D ;D
Nie przyjmujesz facet prostych zależności, myślisz, że wpadłeś na jakąś grupę, gdzie ludzie dzielą się problemami ze swoimi autami i pozjadałeś wszystkie rozumy świata-zrób krok do tyłu, doedukuj się, spojrzyj globalnie nie jednostkowo, tylko tak dojdziesz do jakichś racjonalnych wniosków, póki co to gadka jak z fanatykiem. Możemy porozmawiać jak wejdziesz w posiadanie, lub ktoś bliski, któregokolwiek czy to chińskiego czy europejskiego premium, lub elektryka i wtedy pogadamy o mitach i faktach. Póki co dziecinna dysputa, światowa firma to dla Ciebie krzak, inna uznana i z linią technologiczną LPG to drut dla Ciebie, więc naprawdę poziom mizernota.
Elektryki tracą na zasiegu w wyniku niższych temperatur i to bardzo. To jest oczywisty fakt. W takich krajach jak Polska stacji szybkiego ładowania jest jak na lekarstwo. Każdy świadomy kierowca musi brać to pod uwagę kupując taki samochód. Dlatego nikt na dzień dzisiejszy nie kupi u nas takiego auta do intensywnego i częstego jeżdżenia dalej niż wokół komina.
Proszę Cię Stan nie kompromituj się w temacie elektryków ;) elektryki w zimie zużywają 10-20% prądu więcej, przy czym należy wspomnieć, że górne wartości są dla tych na bliskich dystansach, a w trasach spada to do 5-6%, ot fizyka, ALE ta sama fizyka dotyczy spalinowych, które zimą mają apetyt wyższy o 10-15%, więc fizyki nie oszukasz bez względu na zasilanie, co należy sobie uzmysłowić. Zaś Ty piszesz tak, jakby to był 2018-2019r, zahibernowali Cię? W byle mieścinie pod większością centrów handlowych są ładowarki, na stacjach paliw nawet na zadupiach, często znajdziesz już chargera, masz nawet w sieci mapkę z pokryciem, nie licząc już wallboxów domowych z których korzysta większość posiadaczy elektryka i własnego domu. Naładowanie tego ustrojstwa w Europie to naprawdę już jest standard a nie jakaś wydumka, a byle EVwozem nawet z małą baterią przejedziesz z powodzeniem w każdą część kraju robiąc siku i hotdoga z ładowaniem. W większości tych przybytków to fura sama pilnuje dokąd może się wypuścić. Naprawdę świat w 5 lat pod tym kątem wystrzelił w kosmos, choć ja dalej jestem sceptykiem i dopiero od niedawna łaskawiej patrzę na to co się porobiło wokół. W USA już zapitalają w pełni autonomiczne taksówki, coś co w naszym dzieciństwie było oglądane we Flinstonach, zamawiasz, podjeżdża "chińczyk bez chińczyka w środku", mówisz mu dokąd chcesz jechać, co ma Ci puścić do odsłuchania by umilić Ci życie i jedziesz furmanką bez kierowcy-jeszcze raz napiszę, pobudka, to się dzieje naprawdę, czy na jakimś forum się to podoba czy nie. Jednym z argumentów przeciwników aut EV była palność baterii i słynne pożary, otóż znowu ku zdziwieniu niektórych przytoczę chinoli, którzy wynaleźli baterie ze stałym elektrolitem, do 2027r ma być zakaz produkcji palnych ogniw. Proszę sobie poczytać o standardach LMFP, które są nie dość że tańsze w produkcji to na jednym ładowaniu robią 1000km w pojazdach, z roku na rok koszt ogniw bateryjnych spada, wiecie co to oznacza? Że z salonów elektryki zejdą pod zwykłe strzechy, motoryzacja jaką znamy, za jaką tęsknimy odchodzi do lamusa i się tego nie zatrzyma. Wchodziły smartfony też w necie były żalwątki, że to krótko trzyma bo poczciwa Nokia 3210 trzymała tydzień, a to nowe gówno nie dość, że krótko, to jeszcze zapalić pod ładowarką się potrafiło...minęło 15-17 lat? Z telefonami nie-smart zostali tylko wykluczeni cyfrowo co nie poszli z duchem czasu. Możemy się wściekać na chinoli, możemy ich wyklinać, śmiać się itd, ale procesu odwrócić się nie da, a UE skutecznie pomaga w tym, by wszystkie diesle odeszły do lamusa, z resztą już teraz poziom naszpikowania nowoczesnego diesla z wszelkimi układami EKO, które tylko z nazwy takie są, to poziom aut hybrydowych. Płaszczyk ekologii ubiera się tylko na potrzeby wbijania do głów zmian, które mają nastąpić szybciej. W dobie dzisiejszej technologia jest by wykonać auto ekologiczne. Wystarczy w budę podwójnie ocynkowanego Audi B3 z lat 90 włożyć silnik z mercedesa W124 2.0 diesel-powstaje auto ekologiczne, jeżdżące 30-40 lat bez napraw grubych, tylko smutna prawda jest taka, że nikomu nie chodzi o ekologię, to jest pazerność koncernów, które lobbują różne tematy. I tu nikt nie gloryfikuje chinoli jako przezajebistych, to po prostu cwane gapy, gdy w UE trwa bójka bo planeta płonie i kasę ciule robią na przepisach ustalających, że korki od butelek mają być nieodłączne od nich, chinole odrabiają lekcje z każdej nowinki, po czym ją kopiują, czasami mając dokumentację, a czasami na rympał wg ich inżynierów. Dlatego w ostatnich latach tak prężnie wjechali w świat,a teraz w Europę-bo odrobili lekcje, bo nadążają za światem, a teraz często sami wyznaczają trendy. Można się z tym nie zgadzać, ale nie należy tego ignorować, bo z jednej strony jest to fajne, a z drugiej, globalnie, bardzo niebezpieczne. Niemcy do nas wypchnęli po wejściu do UE cały swój śmietnik, my się zachwycaliśmy bo z polonezów i 125 i 126p przechodziliśmy w Audi B4, merce okulary, passaty B4, teraz my nie mamy tego gdzie wypchnąć, powolutku normami spalin, szczegółowymi zaostrzonymi badaniami technicznymi pod kamerami będziemy to wszystko ciągnąć na sznurku i utylizować, pomimo jezdności i względnie dobrego stanu, a w zamian mamy właśnie skomplikowane auta niezależnie od zasilania go, drogie w utrzymaniu, ze skomplikowanym serwisem, poszczególne części adaptowane są wkodowane w auto, że bez kompa z dostępem za bazylion złociszy nie wsadzisz innego modułu. To jest dzisiejsza rzeczywistość z nowymi pojazdami. Dobrze to już było, a znaczek na masce już kilka lat niewiele znaczy...
-
Nie kwestionuję postępu w motoryzacji, który prędzej czy później narzuci wszystkim te elektryki. Wiem o autonomicznych autach w USA. Zresztą w Chinach od dawna też takie są. Rozumiem to, że na zachodzie infrastruktura jest przystosowana pod elektryki. Pisałem o realiach w Polsce i się będę upierał przy swoim zdaniu. Na dzień dzisiejszy nikt racjonalnie myślący w naszym kraju nie kupi, nie zamieni pierwszego samochodu na elektryka. Nie ma u nas za dobrze rozwiniętej infrastruktury pod takie auta poza może kilkoma miastami. Trochę jeżdżę po naszym pięknym kraju i widzę otaczającą nas rzeczywistość. Jeśli ktoś ma już auto i szuka kolejnego do przysłowiowego jeżdżenia wokół komina, dla fanaberii itp, to może tak, ale nie jako podstawowe auto. Oprócz niewystarczającej infrastruktury, problemy serwisowe, szybsza utrata na wartości niż typowe auta. Do tegoświadomość, że jak padnie bateria to nie opłaca się jej wymieniać w odróżnieniu od silników spalinowych, tylko bardziej się już opłaca kupić nowe auto. Takie fakty. Co do zasad fizyki w kontekście dzialania niskich temperatur na baterie elektryków, to chyba uczyliśmy sie tego przedmiotu z innych podręczników, ale nie chce się już sprzeczać w tym temacie. Pozostańmy przy swoich opiniach. Moje podejście do tematu jest takie, ze dopóty, dopóki będę mógł to nie przesiądę się do takich wynalazków i basta !. xD
-
Ja tak delikatnie wejdę w temat ponieważ brat ma ok. roku MG hs plug-in. Jedyne co go czasami irytuje to wyłączające się multimedia. Jedziesz i czarny ekran... za kilka sekund wdzystko gra. Są to sporadyczne sytuacje. Ja miałem kię ceed, żona do tej pory jeździ hyundaiem i10 (230 tys przelatane). Życzyłbym każdemu użytkownikowi takiej bezawaryjnej eksploatacji... fakt to starsze roczniki ale pamiętacie co się mówiło o "koreańcach"???
Mój chrześniak jest inżynierem po robotyce i projektuje/usprawnia linie produkcyjne w fabrykach produkujących samochodowe podzespoły, choć nie tylko. Ponad 5 lat spędził na kontraktach w Chinach, rok pracował w Szwecji przy liniach volvo. Jakiś czas chyba w Czechach przy skodzie... i powiedział jedno... technologicznie europa w motoryzacji to już przepaść (na niekorzyść) do chińskich marek. Nie wiem co trafia na nasz rynek bo te słowa mówił już jakieś 5-6 lat temu.
-
Z tymi multimediami w MG mogę potwierdzić, tata ma służbowego MG ZS'a, 40kkm nalatane, o ile mechanicznie jest prawie ok - drążek zmiany biegów na mrozach chodzi jak w betonie, zły olej w skrzyni, o tyle właśnie multimedia do dramat. Android auto rozłącza się kiedy chce, często cały tablet zgaśnie i pomaga tylko wyłączenie zapłonu.
-
Pisałem o realiach w Polsce i się będę upierał przy swoim zdaniu. Na dzień dzisiejszy nikt racjonalnie myślący w naszym kraju nie kupi, nie zamieni pierwszego samochodu na elektryka. Nie ma u nas za dobrze rozwiniętej infrastruktury pod takie auta poza może kilkoma miastami. Trochę jeżdżę po naszym pięknym kraju i widzę otaczającą nas rzeczywistość. Jeśli ktoś ma już auto i szuka kolejnego do przysłowiowego jeżdżenia wokół komina, dla fanaberii itp, to może tak, ale nie jako podstawowe auto. Oprócz niewystarczającej infrastruktury, problemy serwisowe, szybsza utrata na wartości niż typowe auta. Do tegoświadomość, że jak padnie bateria to nie opłaca się jej wymieniać w odróżnieniu od silników spalinowych, tylko bardziej się już opłaca kupić nowe auto. Takie fakty. Co do zasad fizyki w kontekście dzialania niskich temperatur na baterie elektryków, to chyba uczyliśmy sie tego przedmiotu z innych podręczników, ale nie chce się już sprzeczać w tym temacie. Pozostańmy przy swoich opiniach. Moje podejście do tematu jest takie, ze dopóty, dopóki będę mógł to nie przesiądę się do takich wynalazków i basta !. xD
1. Z faktami się rozjeżdżasz chociażby w temacie infrastruktury, proponuję zaktualizować bazę.
2. Z faktami się rozjeżdżasz, że problemy serwisowe-po 2-3 latach problemy większości to klocki i opony.
3. Z faktami się rozjeżdżasz, że nikt racjonalnie myślący nie kupi elektryka na pierwsze auto-są już tysiące takich ludzi. Bo niby dlaczego nie, skoro zasięgi są po 400-500 km, ilość ładowarek pozwala się naładować w każdej trasie, do tego domowe wallboxy, które przy PV w domu jazdę czynią śmiesznie tanią. Patrzysz chyba przez swój pryzmat, a nie całościowo. Oczywiście gdzieś w małych miejscowościach na głębokich mazurach czy pod niemiecką granicą na wioskach sensowność tego spada, ale np. na mieszkańcach dużych miast system zadziałał tak, że poszli w tym kierunku (jazda bus pasem, strefy czystego powietrza, darmowe parkingi etc). Patrzymy na otaczającą rzeczywistość w mocno różny sposób.
Co do utraty wartości to również mit, przynajmniej na chwilę obecną. Problemy, żeby nie było, że patrzę przez różowe okulary również widzę, chociażby utylizacja tego złomostwa za kilka lat, aczkolwiek już pojawiają się firemki robiące odzysk większości materiałów.
Fizyki uczyliśmy się tej samej, tylko jakby mniej jej przyswajasz w odniesieniu do rzeczywistości-spróbuj porozmawiać z kimś co posiada elektryka, niektórzy mają 3-4 szt w swoim życiu, zaczynali od podstawowych leafów, które miały po 120km zasięgu, teraz mają takie, które mają 500km, gdyby to była lipa uważasz, że kilkukrotnie weszliby w to? Często to ludzie inteligentni, wysoko postawieni, z kasą, ale i szanujących ją, bo zarobili na nią-nie ignoruj takich faktów.
Opinie możemy mieć różne, z resztą jak pisałem-ja jeszcze gotowy na EV nie jestem, natomiast wyszedłem już pełnego wyparcia, jako samo zło, czego i Tobie życzę :) bo chcąc nie chcąc świat EV ma się co raz lepiej, a prawda jest taka, że rozwija się to tak ekspresowo, że rok robi duży krok, widać to też po Twoich wpisach, że zatrzymałeś się na jakimś tam etapie, a świat już jest dalej w tym zakresie.
Tak samo jak nie branie pod uwagę, że część chińskich marek to światowe już giganty, robiące 40% sprzedaż rok do roku-nazywanie ich "autami z temu" to czyste ignoranctwo, jeśli nie powiedzieć głupota, bo przy takiej dynamice i spadkach aut europejskich za 10 lat zostanie tylko taka motoryzacja, jak europejscy giganci się nie ogarną. A taki VW dlaczego stoi na skraju bankructwa, bo jedzie na opinii sprzed kilku lat gdzie sprzedaż miał super, każda flota zasilana była skodą/vw w różnej postaci, z bardzo dobrymi, trwałymi dieslami. Ta epoka minęła i teraz szamoczą się z wątpliwej jakości TSI (tylko niektóre są dobre), a w elektryki póki co średnio potrafią. Dlatego rynek ich zweryfikował. I w sumie nie ma nic lepszego jak weryfikacja przez rynek, to co kiepskie samo odpadnie.
Jakiś czas chyba w Czechach przy skodzie... i powiedział jedno... technologicznie europa w motoryzacji to już przepaść (na niekorzyść) do chińskich marek. Nie wiem co trafia na nasz rynek bo te słowa mówił już jakieś 5-6 lat temu.
Dokładnie tak. Część populacji patrzy jeszcze przez pryzmat taniej chińszczyzny i tandetnego plastiku, a oni są naprawdę pracowici i inwestują przede wszystkim w swój kraj, kształcąc swoich inżynierów i biorąc z najlepszych gospodarek to co im potrzebne. To co wyczyniają globalnie, to można tylko popatrzeć z uznaniem, gdy cała EU się kłóci o pierdoły, oni zapierniczają do przodu. Abstrahując od rzeczywistości, to ciekawe kiedy USA to zauważą "na dobre" i wywołają jakiś konflikt poważniejszy, by zastopować ten rozwój.
Apropos volvo, wczoraj był klient ma 3 letnie XC60, diesel ale z jakąś hybrydą, ogólnie bezawaryjnie te 50 tys zrobił, kupił kolejną zabawkę i o tym trochę zapomniał, nie jeździł 3 mce i...się zepsuło od stania, tzn siadł akumulator od tej hybrydy, skrzynia w tryb awaryjny i tylko wolna jazda. Aku naładowane, sprawdzone pod obciążeniem, wszystko gra...poza tym, że samochód nie jeździ. Próba resetu kompem u elektromechanika skończyła się zakońćzeniem jazdy całkowicie. Auto jedzie do ASO, choć właściciel się zastanawia czy nie od razu, do speców typowo od volvo, bo ma obawy że aso zechce wymieniać tę sprawną baterię a to koszty XX tys zł, a prawdopodobnie trzeba kompem serwisowym ją wprogramować podobnie. Tak oto staliśmy się zakładnikami nowoczesności...czasy odpalania na kable mijają bezpowrotnie.
-
Nie wiem gdzie mieszkacie.
W Krakowie w blokowiskach u mnie gdzie mieszka może 10 tys ludzi - elektryków pod domami nie ma.
Tylko na weekend widzę jakieś elektryczne służbówki.
Wystarczy chwile się zastanowić dlaczego ...
ja wiem ale nie powiem :P
-
Ja tu wszystkim naprawdę polecam zacząć śledzić konta jakichś Polaków w Chinach co mają firmy. Bo oni są w przyszłości już dawno. My jesteśmy ze 20 lat za nimi obecnie. A Stany to już w ogóle jest jakiś żałosny skansen, jeśli spojrzeć na życie przeciętnego człowieka.
Wracając do elektryków. Taki z zasięgiem 300 km (nie 500!) u mnie obsłużyłby 99.9% sytuacji życiowych. Jedynie nad morze jakbym jechał, to musiałbym gdzieś się podładować. Albo na Mokate raz w roku jak jadę się spotkać z chłopakami. Tak samo jak zatankować muszę, jak mi się gaz skończy, chyba że pojadę dalej na benzynie. Ale czy to w ogóle jest temat do dyskusji?
Jeżdżę kilka razy w roku pod Białystok, w jedną stronę to jest 180 km. Jaki to jest problem przejechać tę trasę elektrykiem przy -15 w zimę? Żaden. A absolutna większość ludzi robi autem po 30-60 kilometrów dziennie. I tankują za 200 zł, jak im się rezerwa zapali.
Dlatego spokojnie z 90% ludzi mieszkających we własnych domach może się przesiąść na elektryka i w niczym im to życia nie utrudni.
Jednak inna sprawa jest w mieście, z ludźmi mieszkającymi w blokach. Tutaj to jednak na razie absolutnie bym się w to nie ładował.
To wszystko są takie spostrzeżenia ogólne, bez wnikania w wadliwość (lub jej brak) chińskich aut. Ja na razie jak będę coś kupował, to raczej Dacię Jogger w gazie. Ale dzieciakowi na pierwsze auto kupię na 100% jakiegoś używanego elektryka za 2 lata.
-
Ja na razie jak będę coś kupował, to raczej Dacię Jogger w gazie.
A to nie wiem jak tam cenowo teraz (były spore ruchy, duster był już za 130 tys, teraz znajomi zamówili za 92.5 bdb wyposażoną wersję 1.0 lpg z 2025r), ale zweryfikuj to z dusterem, który jest dużo przyjemniejszym autem w sensie pozycja za kierownicą, ta szyba czołowa w joggerze od środka jak w golfie 1 gen się siedzi. 7 miejsc niby jest, ale kufer wtedy tylko na torbę z tyłu, no i co mi się tam nie podobało to nadkola wchodzące w bagażnik z tyłu, tworząc zamiast prostokątnej przestrzeni do załadunku po złożeniu foteli, to coś na kształt cyferki 8, czyli wcięcie w środku.
-
Nie wiem gdzie mieszkacie.
W Krakowie w blokowiskach u mnie gdzie mieszka może 10 tys ludzi - elektryków pod domami nie ma.
Tylko na weekend widzę jakieś elektryczne służbówki.
Wystarczy chwile się zastanowić dlaczego ...
ja wiem ale nie powiem :P
Sam sobie odpowiedziałeś...EV dużo częściej zobaczysz pod domem, a nie pod blokiem. W dużych blokowiskach często nie mogą parkować w podziemnym i nie mają gdzie powiesić wallboxa. Poza tym Kraków-tam dopiero "akcja zielone" sie zaczyna :)
-
Ja na razie jak będę coś kupował, to raczej Dacię Jogger w gazie.
A to nie wiem jak tam cenowo teraz (były spore ruchy, duster był już za 130 tys, teraz znajomi zamówili za 92.5 bdb wyposażoną wersję 1.0 lpg z 2025r), ale zweryfikuj to z dusterem, który jest dużo przyjemniejszym autem w sensie pozycja za kierownicą, ta szyba czołowa w joggerze od środka jak w golfie 1 gen się siedzi. 7 miejsc niby jest, ale kufer wtedy tylko na torbę z tyłu, no i co mi się tam nie podobało to nadkola wchodzące w bagażnik z tyłu, tworząc zamiast prostokątnej przestrzeni do załadunku po złożeniu foteli, to coś na kształt cyferki 8, czyli wcięcie w środku.
:thumbup:
Trzeci rząd mi w ogóle niepotrzebny, więc pozostaje ogromny bagażnik. Braciak teraz kupił nowego Dustera, więc zanim sam coś będę brał, to będę miał dobre porównanie.
-
Ja mieszkam w bloku, mam chińskiego EV. Wspólnota nie zgodziła się na wallbox w garażu podziemnym. Ładuję tylko i wyłącznie na stacjach komercyjnych. Jest tego mnóstwo we Wrocławiu. Obecnie testuję abonament w Supercharger (ładowarki Tesli) i jestem bardzo zadowolony. Abonament + stawka za 1kWh wychodzi dużo mniej niż diesel we wrocławskich korkach. Pod każdym Lidlem też są ładowarki. Podpinam, idę na zakupy i mam naładowane auto. Ludzi trzeba uświadamiać. I będzie więcej EV pod blokami. Kwestia czasu.
-
Tak tak, pod każdym lidlem są ładowarki, u mnie tak nowoczesne, że stoją bez kabli, widocznie ładowanie bezprzewodowe już wprowadzili xD
Nie mając możliwości ładowania w domu to BEV nie ma sensu, tracić 30-40min na ładowanie na stacjach za każdym razem. W Katowicach jedyny Supercharger Tesli ma całe 4 stanowsika i potrafi być zajęty w środku tygodnia o 9-10 rano. 2,5mln aglomeracja.
-
Tak tak, pod każdym lidlem są ładowarki, u mnie tak nowoczesne, że stoją bez kabli, widocznie ładowanie bezprzewodowe już wprowadzili xD
Dziś przechodziłem koło 2 ładowarek w centrum Łodzi (przy dużym szpitalu) to także ładowarki bezprzewodowe ;D ;D
Nie mogę zrozumieć po co ciąć taki kabel skoro tak naprawdę zysk z jego sprzedaży jest niewielki.
Po drugi czasami trzeba mieć szczęście aby w trakcie zakupów móc się podłączyć. Obserwuję że coraz więcej ludzi chce w taki sposób korzystać. Szkoda że tych punktów ładowania jeszcze nie jest tak dużo jak zapotrzebowania na nie.
-
Tak tak, pod każdym lidlem są ładowarki, u mnie tak nowoczesne, że stoją bez kabli, widocznie ładowanie bezprzewodowe już wprowadzili xD
Dziś przechodziłem koło 2 ładowarek w centrum Łodzi (przy dużym szpitalu) to także ładowarki bezprzewodowe ;D ;D
Nie mogę zrozumieć po co ciąć taki kabel skoro tak naprawdę zysk z jego sprzedaży jest niewielki.
Po drugi czasami trzeba mieć szczęście aby w trakcie zakupów móc się podłączyć. Obserwuję że coraz więcej ludzi chce w taki sposób korzystać. Szkoda że tych punktów ładowania jeszcze nie jest tak dużo jak zapotrzebowania na nie.
W Łodzi to My jesteśmy 100 lat za Afryką jeśli chodzi i jakąkolwiek infrastrukturę :P
-
Tak tak, pod każdym lidlem są ładowarki, u mnie tak nowoczesne, że stoją bez kabli, widocznie ładowanie bezprzewodowe już wprowadzili xD
Nie mając możliwości ładowania w domu to BEV nie ma sensu, tracić 30-40min na ładowanie na stacjach za każdym razem. W Katowicach jedyny Supercharger Tesli ma całe 4 stanowsika i potrafi być zajęty w środku tygodnia o 9-10 rano. 2,5mln aglomeracja.
Czy masz auto elektryczne i ładujesz się na mieście? Czy swoją opinię wyrażasz tylko na podstawie obserwacji? Myślałem podobnie jak Ty, ale teraz jest inaczej. Jadę z dzieckiem do przychodni na rehabilitację - cyk postawili ładowarkę, jadę do Auchan na zakupy - ładowarka, jadę do Lidla - ładowarka. Jestem w pracy, mam swoją ładowarkę i się ładuję. Nie tracę specjalnie czasu na ładowanie siedząc w aucie.
-
Nie jeżdżę z dzieckiem na rehabilitację, do Auchana jeżdżę 3 razy w roku, do Carrefoura też, w lidlu jestem w zasadzie co drugi dzień, jest ładowarka ale bezprzewodowa, w pracy nie mam jak ładować.
Masz jeszcze jakieś złote rady?
Jeden odklejeniec od aut z Temu, drugi odklejeniec od BEV xD
Kwintesencja użytkowników chinoli, co szkłem chcieli dupę otrzeć. Kupujesz chińskie BEV żeby wjebać spalinowe webasto bo ogrzewanie jest słabe i zasięg spada xD
(https://i.postimg.cc/SRNhzD6D/Screenshot_20260127_215352.png) (https://postimg.cc/YGVV5NyW)
(https://i.postimg.cc/1X5QNJGb/Screenshot_20260127_215412.png) (https://postimg.cc/N9VV38Px)
-
Jeden odklejeniec od aut z Temu, drugi odklejeniec od BEV xD
Chciałem zareagować i poczuć się urażony, ale stwierdziłem, że chcesz mnie sprowadzić do swojego poziomu, a potem pobić doświadczeniem. ??? Dobrze, że ferie niebawem, pograsz trochę na kompie to i ciśnienie Ci zejdzie, bo na solidną edukację jeszcze za wcześnie.
-
Co tam skomlesz, fanatyku niedopracowanych produktów chińskiego reżimu? ;D
-
Czy na tym forum już w żadnym temacie nie da się podyskutować z kulturą? Człowiek czyta te różne wątki i już wie dlaczego wędkarsko jesteśmy w czarnej dupie.
-
Co tam skomlesz, fanatyku niedopracowanych produktów chińskiego reżimu? ;D
Jesteś niespójny w swoich wypowiedziach, nie tylko na temat aut (co do których Twoja wiedza nie sięga poza gimbazę), kilka stron wcześniej obiecałeś się już nie odzywać, a tu proszę-krucjata trwa, nie ważne, że na bakier wiedzy, faktów, techniki...ważne że można wrzutkę z FB zapodać sobie podobnego, czasami lepiej nic się nie odezwać, niż zrobić to i rozwiać wszelkie wątpliwości. :-[ Dobrego wieczoru życzę, bo z Tobą motoryzacyjne dyskusje zakończyłem, betonu nie skruszysz i szkoda pary w klawiaturę,a to zdaje się forum całkiem dojrzałych facetów. A rynek zweryfikuje wszystko. I w przeciwieństwie do Ciebie nie będę miał problemu, by stwierdzić-myliłem się, wręcz przeciwnie, chciałbym by tak było, bo zjedzenie motoryzacyjnie Eu przez Chrl nikomu na dobre nie wyjdzie. Ale nie szat nie zamierzam drzeć z tego powodu, nie jestem tez forumowym krzykaczem z zerową wiedzą ogólną-ze spokojem sobie mogę poobserwować, ze względu na robotę mam bardzo dużą próbkę, więc łatwiej mi wyciągnąć REALNE wnioski.
-
Niestety ale się nie da, bo jak to polaczki mają w zwyczaju, dając im dowody dalej będą nazywać Cię idiotą :)
Przy auperchargerze Tesli w Kato tankuje 2-4 razy w tygodniu w godzinach dopołudniowych, ale chłop mi pisze, że jak nie mam BEV to się nie znam. No kurwa xD
-
Jesteś niespójny w swoich wypowiedziach, nie tylko na temat aut (co do których Twoja wiedza nie sięga poza gimbazę), kilka stron wcześniej obiecałeś się już nie odzywać, a tu proszę-krucjata trwa, nie ważne, że na bakier wiedzy
Śmiem twierdzić, że wiedzą i umiejętnościami motoryzacyjnymi zjadłbym Cię razem z twoją pieluchą na śniadanie i wypluł przed południem, niewielu rzeczy jestem tak pewny :)
-
Niestety ale się nie da, bo jak to polaczki mają w zwyczaju, dając im dowody dalej będą nazywać Cię idiotą :)
Przy auperchargerze Tesli w Kato tankuje 2-4 razy w tygodniu w godzinach dopołudniowych, ale chłop mi pisze, że jak nie mam BEV to się nie znam. No kurwa xD
Może Cię skontaktuję z kilkoma posiadaczami EV z Kato to Ci wytłumaczą w jaki sposób sobie radzą...Chociaż wątpię, że zechcą nadawać takim rynsztokiem. Nie dopuszczasz do siebie podstawowych faktów a innych nazywasz fanatykiem, ogarnij się chłopaku, bo pośmiewisko z siebie robisz co w tym wątku kulturalnie zasygnalizowało Ci kilka osób siedzących głębiej w temacie.
-
Śmiem twierdzić, że wiedzą i umiejętnościami motoryzacyjnymi zjadłbym Cię razem z twoją pieluchą na śniadanie i wypluł przed południem, niewielu rzeczy jestem tak pewny :)
I tego się trzymajmy! Patrząc na takich "inżynierów" jak Ty jestem spokojny o światową motoryzację. :bravo: :thumbup:
-
Panowie PAX
Ta dyskusja już do niczego nie prowadzi.
-
Panowie PAX
Ta dyskusja już do niczego nie prowadzi.
Ta dyskusja od początku do niczego nie prowadziła i nie doprowadzi z racji tego, że sposób patrzenia zależny od grubości portfela. Zazwyczaj Ci co piszą, że motoryzacja zatrzymała się na jakimś starym BMW E36 a wszystko co później to gniot bez 'duszy' to zazwyczaj osob, których nie stać na te auta 'bez duszy', potem półkę wyżej są Ci co jeżdżą autami za ~50k mówią 'po co kupować nowe jak to zaraz traci na wartości, lepiej kupić 3-4 latka' no i później są Ci, których stać na auta z salonu bez znaczenia czy to w leasing, raty czy za gotówke i Ci zazwyczaj nie wylewają swojej frustracy w internecie wtykając szpilki na różnych forach gdzie tylko się da, tylko kupują, jeżdżą, wymieniają ich nie interesuje co będzie się działo z tym autem po 100k przebiegu bo będą je wymieniali na nowe, tymi bolączkami będą przejmowali się Ci biedniejsi z grupy ~50k, a później oni robią 200-250k i sprzedają tym co jeszcze kilka lat wczesniej wypisywali, że motoryzacja skończyła się na BMW E36 i tak z generacji na generację, zmienia się tylko te ostatnie 'auto bez duszy' z jednej generacji na kolejną i tak krąg zatacza koło na nowo.
-
Niestety ale się nie da, bo jak to polaczki mają w zwyczaju, dając im dowody dalej będą nazywać Cię idiotą :)
Przy auperchargerze Tesli w Kato tankuje 2-4 razy w tygodniu w godzinach dopołudniowych, ale chłop mi pisze, że jak nie mam BEV to się nie znam. No kurwa xD
Czyli się nie znasz zupełnie :) Ja przejeżdżam 2-4 razy obok lotniska i wiem jak się pilotuje samolot. Ta sama logika. I nie wyzywaj ludzi na forum, którzy mają inne zdanie jak Ty. Można dyskutować, ale trzymajmy poziom. Za duże emocji i nerwów niepotrzebnie.
-
Co tam skomlesz, fanatyku niedopracowanych produktów chińskiego reżimu? ;D
Napisałem gdzieś tam wyżej, że facet który zjadł zęby na nowych technologiach i liniach produkcyjnych mówił mi już 5-6 lat temu, że Chiny są już motoryzacyjnie w kalkulatorze a Europa dalej uzywa liczydeł... dodam na wlasne życzenie. Chiny kupiły nas jak Jaś lizaka. Pouciekalismy z technologia i produkcja do Chin bo chcielismy tanio... to mamy czego chcielismy. Oni brali najlepsze rozwiazania kopiowali i ulepszali, a my sie zastanawiamy jak zamocowac nakretke do butelki. Kiedyś Indianie powiedzieli madre slowa, ze jak bualy czlowiek zajmie cala prerie i zabije ostatniego bizona to zrozumie, ze pieniedzmi sie nie pozywi. Jestesmy zachlanni i ciagle nam malo.
-
Panowie PAX
Ta dyskusja już do niczego nie prowadzi.
Ta dyskusja od początku do niczego nie prowadziła i nie doprowadzi z racji tego, że sposób patrzenia zależny od grubości portfela. Zazwyczaj Ci co piszą, że motoryzacja zatrzymała się na jakimś starym BMW E36 a wszystko co później to gniot bez 'duszy' to zazwyczaj osob, których nie stać na te auta 'bez duszy', potem półkę wyżej są Ci co jeżdżą autami za ~50k mówią 'po co kupować nowe jak to zaraz traci na wartości, lepiej kupić 3-4 latka' no i później są Ci, których stać na auta z salonu bez znaczenia czy to w leasing, raty czy za gotówke i Ci zazwyczaj nie wylewają swojej frustracy w internecie wtykając szpilki na różnych forach gdzie tylko się da, tylko kupują, jeżdżą, wymieniają ich nie interesuje co będzie się działo z tym autem po 100k przebiegu bo będą je wymieniali na nowe, tymi bolączkami będą przejmowali się Ci biedniejsi z grupy ~50k, a później oni robią 200-250k i sprzedają tym co jeszcze kilka lat wczesniej wypisywali, że motoryzacja skończyła się na BMW E36 i tak z generacji na generację, zmienia się tylko te ostatnie 'auto bez duszy' z jednej generacji na kolejną i tak krąg zatacza koło na nowo.
Mądrze i w punkt kolega napisał
Niby do czego ta dyskusja prowadzi, może niektórym się zdawać, że są mądrzejsi od innych?
Słusznie kolega zauważa, mam w dupie co będzie z nowym autem za kilka lat. Kupiłem nowe i się będę martwił za kilka lat, jak będę żył. Oglądałem chińskie auta przed zakupem ale stwierdziłem, że nie będę testerem aut, które dopiero startują na naszym rynku, dlatego kupiłem Volvo też chińskie.
-
Jesteś niespójny w swoich wypowiedziach, nie tylko na temat aut (co do których Twoja wiedza nie sięga poza gimbazę), kilka stron wcześniej obiecałeś się już nie odzywać, a tu proszę-krucjata trwa, nie ważne, że na bakier wiedzy
Śmiem twierdzić, że wiedzą i umiejętnościami motoryzacyjnymi zjadłbym Cię razem z twoją pieluchą na śniadanie i wypluł przed południem, niewielu rzeczy jestem tak pewny :)
Tak sie składa że w Gliwicach jest kilka firm które produkuja różnego rodzaju komponenty, części do samochodów europejskich, w dwóch pracują na naiwyższych stanowiskach osoby z mojej rodziny z którymi kilkanaście razy w roku spotykamy się i rozmawiamy o motoryzacji.
Nie będę sie rozpisywał ale od pewnego czasu wszystkie najnowsze projekty które zawsze były wprowadzane w takich markach jak mercedes, bmw, Audi są wprowadzane tylko w chinskich markach, dodatkowo chińczycy zaczeli zlecać w europie produkcie niektórych części i w porównaniu do aut europejskich i póki co nie oszczędzają na materiałach.
Także śmieszy mnie zwolennika passerati jak ktoś uważa że chińczyk to słaba jakość.